Muzeum Dzieciństwa w Kórniku
Bajki z projektora, piłkarzyki na sprężynce i zabawki z PRL-u, które dorośli pamiętają z własnych domów. Muzeum Dzieciństwa w Kórniku to miejsce, gdzie historia nie stoi za szybą, ale zaprasza do zabawy. O tym, skąd wziął się pomysł na muzeum, jak rodziła się kolekcja i dlaczego cierpliwość jest kluczowa w kolekcjonowaniu, opowiada jego założycielka – Maria Wieczorek.

ROZMAWIA: Anna Gidaszewska
ZDJĘCIA: Paulina Ratajczyk, Dana Puciłowska
Skąd się wziął pomysł na otwarcie Muzeum Dzieciństwa?
Maria Wieczorek: Pomysł na Muzeum Dzieciństwa narodził się w 2012 roku podczas mojej wizyty w londyńskim Museum of Childhood (dzisiaj Young V&A), w którym prowadziłam badania do pracy doktorskiej, która łączyła kulturoznawstwo z pedagogiką. Zachwyciła mnie koncepcja miejsca, w którym dzieci mogą bawić się w piaskownicy (!), jeździć na koniku na biegunach i ugotować coś w zabawkowej kuchni – nie na placu zabaw, nie w przedszkolnej sali, ale w muzeum, w otoczeniu eksponatów. W Polsce wówczas nie istniało takie miejsce, w którym młodsze i starsze pokolenia mogłyby wspólnie poznawać historię dzieciństwa poprzez zabawę i doświadczenie. W tym samym czasie zaczęłam kolekcjonować zabawki.
Jak powstała kolekcja?
Moja ciocia likwidowała dom, który od lat 80. stał niezamieszkały. Powiedziała, że możemy stamtąd wziąć, co chcemy. Niestety, w środku niemal już niczego nie było. Mąż pod stertą gruzu znalazł rzutnik do bajek, czarny projektor „Bajka” (jest na ekspozycji w muzeum). Więc miałam projektor, nie miałam klisz – zaczęłam ich szukać i kolekcjonować. Pytałam o nie wszędzie. Spośród stu osób na targu staroci w Jeleniej Górze na moje pytanie, czy mają bajki na rzutnik, większość sprzedawców odpowiadała: „Ooo, było kiedyś coś takiego”, a młodsze osoby w ogóle nie wiedziały, o co chodzi. Dziś to może trudne do uwierzenia, ale 14 lat temu tak właśnie było. Poszukiwania klisz zapoczątkowały prawdziwą pasję. Z czasem do kolekcji dołączyły zabawki z PRL-u, ubrania, wózki dziecięce czy akcesoria szkolne – przedmioty, które wywołują uśmiech na twarzach dorosłych i pozwalają dzieciom poznawać historię w atrakcyjny sposób.

Muzeum Dzieciństwa się rozwija. Jakie są główne źródła pozyskiwania eksponatów?
Zabawki trafiają do nas trzema różnymi drogami. Pierwszą są zakupy – w internecie i na różnych giełdach, nie tylko w Polsce, lecz także na giełdach zagranicznych. Drugą są prezenty, bo jak już ktoś wie, że kolekcjonuję stare zabawki, a teraz – jak otworzyłam muzeum – to jeszcze częściej się to zdarza, to ludzie chcą przekazać te rzeczy w dobre ręce, bo nie chcą, żeby zostały wyrzucone. A trzecia droga to zdobycze spod wiat i śmietników, bo jak ktoś nie wie na przykład o mnie czy o istnieniu muzeum, a robi porządek w domu, to często te rzeczy tam właśnie lądują.
A czy ma Pani jakąś ulubioną zabawkę spośród tych PRL-owskich?
Dużo jest takich zabawek. Mam sentyment do takich dużych lalek bobasów, które były produkowane przez Zabawkarską Spółdzielnię Pracy w Puszczykowie. Cieszyły się one popularnością w latach 80.

Czy są jakieś eksponaty, które chciałaby Pani, aby jeszcze się pojawiły w muzeum?
Eksponatów, których wciąż brakuje w kolekcji, jest naprawdę wiele – mimo że już teraz mamy ich sporo. I właśnie w tym tkwi urok kolekcjonowania: zawsze jest jakiś „króliczek”, którego się szuka. Kolekcjonowanie nauczyło mnie cierpliwości – wiem, że prędzej czy później ta rzecz się znajdzie. Trzeba tylko wytrwale czekać i nie przestawać szukać.
Czego możemy się spodziewać, odwiedzając Muzeum Dzieciństwa?
Muzeum Dzieciństwa to nie tylko wystawa, lecz także miejsce, w którym zwiedzający – zarówno dorośli, jak i dzieci – mogą zagrać w piłkarzyki na sprężynce, usiąść do klasycznych planszówek, wykręcić numer na tarczy telefonu albo obejrzeć na ścianie bajkę z projektora „Ania”, dokładnie tak, jak robiło się to przed laty. Dla najmłodszych przygotowaliśmy do zabawy też współczesne zabawki, m.in. drewniane klocki czy domek dla lalek. W kameralnej kawiarni można napić się kawy czy herbaty.

Muzeum Dzieciństwa
Plac Niepodległości 32 (wejście od ul. Pocztowej), 62-035 Kórnik
Tel. 690 499 556 E-mail: muzeumdziecinstwa@gmail.com
www.facebook.com/MuzeumDziecinstwa/
Godziny otwarcia: Od środy do piątku: 13:00–18:00
(grupy na warsztaty i lekcje muzealne – zapraszamy rano)
Sobota–niedziela: 11:00–18:00
Bilety: 30 zł normalny, 25 zł ulgowy, dzieci do 90 cm wzrostu bezpłatnie