Najnowszy numer SUKCESU już dostępny 🌞 Sukces po poznańsku to najpopularniejszy magazyn lifestylowy o Poznaniu 🌞  

Organizator:

Ogrody z duszą i donice od ręki – tajemnice Centrum Ogrodniczego Zawady

Podziel się

Od blisko 30 lat Centrum Ogrodnicze Zawady w Poznaniu łączy pasję, tradycję rodzinną i nowoczesne podejście do ogrodnictwa. Tu znajdziemy nie tylko największy wybór donic w mieście, ale też fachowe doradztwo, rośliny przygotowane do polskich warunków i inspiracje do każdego ogrodu – od balkonu po przestronny ogród przydomowy. Pan Maciej Janku w rozmowie z nami opowiada, jak przez trzy dekady wraz z bratem Krzysztofem łączy rodzinne tradycje z nowoczesnym ogrodnictwem i dlaczego warto inwestować w jakość, a nie chwilową modę.

 

ROZMAWIA: Monika Kanigowska

ZDJĘCIA: Artur Kosonowski

[Współpraca reklamowa]

 

Spotykamy się w marcu, czy u Was w ogrodzie jest już wiosna?

Maciej Janku: Powoli się rozkręcamy. Te pierwsze, kolorowe rośliny, które widać przy wejściu, to najwcześniejsze gatunki – trochę też po to, by przyciągnąć uwagę i wprowadzić w wiosenny nastrój. Na pełnię sezonu trzeba jeszcze chwilę poczekać, ale wszystko jest już na dobrej drodze.

Ogród Zawady to nie tylko firma rodzinna, ale również rodzinne gospodarstwo.

Tak, nasze centrum znajduje się na terenie rodzinnego gospodarstwa. Prowadzimy firmę od 1997 roku, ale gospodarstwo jako takie jest w rodzinie od początku XIX wieku. Pierwotnie było typowo rolnicze, potem rolno-warzywnicze, następnie typowo warzywnicze. Dziś to miejsce żyje na nowo, w nowej odsłonie, jako centrum ogrodnicze, które łączy tradycję z nowoczesnością.

Obecnie nasze centrum ogrodnicze składa się z dwóch głównych działów. Częścią roślinną zarządza mój brat – odpowiada za produkcję i sprzedaż roślin. Co ciekawe, to dość przewrotna sytuacja, bo z wykształcenia to ja jestem ogrodnikiem, a mój brat prawnikiem. Mimo tego to właśnie on od lat rozwija dział roślinny – widać, że pasja do zieleni okazała się silniejsza niż kierunek studiów. Ja natomiast zajmuję się całą pozostałą częścią oferty – donicami, artykułami ogrodowymi, roślinami doniczkowymi, nasionami, nawozami i środkami ochrony roślin.

 

Co wyróżnia Państwa centrum ogrodowe na tle konkurencji?

Naszą specjalnością są donice ogrodowe. W branży mówi się wprost – należymy w tym segmencie do liderów. Zresztą od razu po wejściu na teren centrum widać cały plac zastawiony wzorami donic, a do tego jeszcze są dwie duże hale magazynowe. To, co  jest dla nas szczególnie ważne, to dostępność. Utrzymujemy stany magazynowe przez cały rok, dzięki czemu klient nie musi czekać. Jeśli ktoś zamawia donice przez nasz sklep internetowy i pyta o termin realizacji, odpowiedź jest prosta: pakujemy od razu, a dostawa zależy już tylko od spedycji.

Z czego są wykonane? To głównie ceramika?

W dużej mierze tak. Na naszym placu praktycznie nie ma plastiku. Stawiamy przede wszystkim na solidne, wypalane donice ceramiczne – zarówno szkliwione, jak i nieszkliwione. To rozwiązania trwałe, estetyczne i sprawdzone. Oczywiście są też klienci, którzy wybierają inne materiały – na przykład kompozyty na bazie żywic – ale ceramika wciąż pozostaje naszym znakiem rozpoznawczym.

Czy takie donice są naprawdę trwałe?

Przy odpowiednim użytkowaniu – zdecydowanie tak. To produkty, które mogą przetrwać dziesiątki lat, a nawet znacznie dłużej. Kluczowa jest jednak jedna zasada: na zimę w donicy nie może pozostać woda. Dlatego tak ważne jest odpowiednie przygotowanie donicy: warstwa drenażowa, na przykład z keramzytu, drożne otwory odpływowe i właściwe ustawienie. Wbrew pozorom to właśnie te detale najczęściej decydują o trwałości. Jeśli donica stoi bezpośrednio na gładkiej powierzchni, woda może nie mieć jak odpłynąć, nawet jeśli ma otwory w dnie. Dlatego oferujemy też specjalne nóżki, które unoszą donicę o kilka centymetrów i zapewniają swobodny odpływ.

 

To miejsce jest naprawdę duże, choć z ulicy nie widać całej skali…

To prawda – od zawsze był to dla nas pewien paradoks. Znajdujemy się na skraju Doliny Warty, a teren naturalnie opada, dlatego z ulicy widać właściwie tylko parking. Cała reszta centrum „ukrywa się” niżej, a mamy tu ponad dwa hektary powierzchni, co pozwala na naprawdę szeroką ofertę.

Czy rośliny, które oferujecie, pochodzą z własnej produkcji?

Nie wszystkie, ale część z nich rzeczywiście produkujemy sami. Mamy też uprawy poza tym terenem, natomiast cała sprzedaż i to, czym się chwalimy przed klientami, znajduje się tutaj – na miejscu. Stawiamy na jakość i zaufanie. Wolimy czegoś chwilowo nie sprzedawać, niż wprowadzić do oferty rośliny, co do których nie mamy pewności. Dobrym przykładem są trawy ozdobne – klienci już o nie pytają, ale dopóki nie pojawią się pierwsze zielone przyrosty i nie mamy pewności, że rośliny przetrwały zimę, nie trafiają do sprzedaży.

 

Konkurencja w tej branży jest duża. Jak sobie radzicie?

Ponieważ nie mamy typowego rynku lokalnego, od początku musieliśmy szukać sposobu, by przyciągnąć klientów także z dalszych części miasta i okolic. Stąd nacisk na szeroki wybór i dostępność produktów „od ręki”. Podobnie jak w przypadku donic, tak i przy roślinach stawiamy na skalę. Jeśli ktoś potrzebuje na przykład kilkudziesięciu krzewów na żywopłot, może je u nas kupić od razu – bez czekania, jesteśmy w stanie zrealizować zamówienie nawet z dnia na dzień. Dysponujemy własnym transportem, więc większe zamówienia po prostu dowozimy na miejsce.

Czy w ogrodnictwie również widać zmieniające się trendy?

Zdecydowanie tak. Handel roślinami podlega modom dokładnie tak samo, jak inne branże. Zmieniają się preferencje klientów, pojawiają się nowe odmiany i inspiracje, a my staramy się na bieżąco na to odpowiadać. W przypadku roślin jednorocznych, takich jak te balkonowe czy rabatowe, rynek jest dość stabilny. Oczywiście pojawiają się nowości – jedne się przyjmują, inne po dwóch, trzech sezonach znikają – ale podstawowy „szkielet” oferty pozostaje niezmienny. Inaczej wygląda to przy roślinach wieloletnich. Tutaj trendy potrafią zmieniać się bardzo dynamicznie. Roślina, która w jednym sezonie sprzedaje się w tysiącach egzemplarzy, kilka lat później może niemal całkowicie zniknąć z rynku.

Klient, który przyjeżdża, może kupić nie tylko rośliny, ale uzyskać również pomoc i doradztwo.

Taki jest nasz cel. Oferujemy nie tylko rośliny, ale również nawozy, środki ochrony roślin i pełne doradztwo. Mamy doświadczony zespół – część osób posiada uprawnienia do sprzedaży środków ochrony roślin, są też osoby po kierunkowych studiach ogrodniczych. Ale równie ważna jest praktyka – wszyscy na co dzień pracujemy z roślinami i mierzymy się z tymi samymi wyzwaniami co nasi klienci. Nasza idea jest prosta: klient powinien móc kupić u nas wszystko do ogrodu – od roślin po środki pielęgnacyjne.