Najnowszy numer SUKCESU już dostępny 🌞 Sukces po poznańsku to najpopularniejszy magazyn lifestylowy o Poznaniu 🌞  

Organizator:

Poznańska Polska Miss

Podziel się

Polska Miss to konkurs piękności, który od 2022 r. wyłania najpiękniejszą Polkę. W tegorocznej edycji tytuł ten przypadł Oliwii Lepczyńskiej z Poznania. Jaka na co dzień jest zdobywczyni tytułu Polskiej Miss i jaka była jej droga do zdobycia tytułu najpiękniejszej Polki?

 

ROZMAWIA: Marta Maj

ZDJĘCIA: Archiwum prywatne

 

Czym zajmuje się Pani na co dzień?

Oliwia Lepczyńska: Pracuję w sprzedaży telefonicznej. Przez kilka godzin dziennie rozmawiam z klientami. Po pracy staram się rozwijać, chodzę na siłownię, na basen, spędzam czas z rodziną. Bardzo cenię sobie wspólne chwile z bliskimi.

Zdobyła Pani tytuł Polskiej Miss, za co należą się serdeczne gratulacje. Czy było to pierwsze Pani doświadczenie w konkursie piękności?

I tak, i nie. To pierwszy konkurs, w którym brałam udział, jednak żeby znaleźć się w finale, musiałam przejść etap regionalny, który odbywał się wiosną. Wtedy poczułam, że faktycznie mogę mieć w nim szanse. Etap regionalny pokazał mi, jak taki konkurs wygląda od środka, więc wiedziałam, czego mogę spodziewać się w finale.

Konkurs piękności był szalonym pomysłem, marzeniem z dzieciństwa, czy może elementem skrupulatnie zaplanowanej drogi do kolejnego celu?

Od dawna czułam, że chcę realizować się w modelingu. Poczułam, że udział w takim konkursie może otworzyć mi różne furtki, pomóc stać się zauważoną. Chciałam też zwyczajnie sprawdzić, jak taki konkurs wygląda „od kuchni” i jak ja będę się czuła jako jego uczestniczka. A czułam się jak ryba w wodzie. Myślę, że odkryłam swoją ścieżkę, zwłaszcza że uważam, że mam predyspozycje do tego, by zostać modelką. Jestem bardzo szczupła i wysoka, mam 179 cm wzrostu.

 

Pomysł na modeling narodził się dawno?

Niekoniecznie, raczej w ostatnich latach. Jako mała dziewczynka owszem, oglądałam w telewizji konkursy piękności, podobały mi się, ale nie patrzyłam nigdy na nie jako na coś, w czym miałabym szanse. W przeszłości miałam inne plany na siebie, chciałam być psychologiem, jednak z biegiem lat stwierdziłam, że nie jest to moje powołanie. Wiem za to, że modeling jest zdecydowanie dla mnie. Na scenie czuję się bardzo swobodnie. Na każdym etapie konkursu utwierdzałam się w tym.

Jak wygląda sam konkurs Polska Miss? Oprócz gali finałowej to pewnie więcej zajęć dla uczestniczek?

Zdecydowanie. Wszystkie uczestniczki brały udział w sesjach zdjęciowych. Od sponsorów konkursu otrzymywałyśmy różne produkty i musiałyśmy promować je w mediach społecznościowych. Social media w ogóle były ważnym elementem konkursu, starałyśmy się być w nich aktywne przez cały czas między etapem regionalnym a ogólnopolskim. Przed finałem w Krakowie odbyło się zgrupowanie, które trwało cztery dni. Pierwszego dnia brałyśmy udział w warsztatach dotyczących budowania marki osobistej i autoprezentacji. Brałyśmy też udział w analizie kolorystycznej. Uczyłyśmy się też, jak dobierać dodatki i biżuterię do swojej urody. Drugiego dnia miałyśmy kurs chodzenia na szpilkach i zaczęłyśmy już naukę choreografii na galę finałową. Od tamtej pory szlifowałyśmy ją, żeby dobrze wypaść na finale.

Jak chciałaby Pani wykorzystać tytuł, który zdobyła?

Ten tytuł był dla mnie spełnieniem marzeń i wiem, że jest dla mnie przepustką do rozwoju. I to nie tylko w modelingu. Chciałabym zaangażować się w działania charytatywne, wykorzystać do tego swoje media społecznościowe. Uwielbiam zwierzęta, więc chcę niebawem odwiedzić schronisko, zorganizować zbiórkę karmy czy potrzebnych akcesoriów. Wiem, że to mój moment i chcę go jak najlepiej wykorzystać.

 

Powiedziała Pani o psach i miłości do niej. Czego jeszcze nie wiemy o tegorocznej Polskiej Miss? Jaka jest prywatnie?

Jestem szczera, otwarta, nie mam najmniejszego problemu z nawiązywaniem kontaktów z ludźmi. Nie lubię angażować się w spory, cenię sobie spokój – także ten wewnętrzny. Jestem sobą i nikogo nie udaję. Myślę, że to czyni mnie wyjątkową.

Jakie są Pani plany na 2026 rok?

Moje plany są związane z modelingiem, chcę brać udział w sesjach zdjęciowych i rozbudowywać swoje portfolio. Planuję zapisać się do agencji modelek i podjąć z nią współpracę. Mam nadzieję, że znajdę taką, która da mi jak najwięcej możliwości rozwoju. Jednak myślę też o planie B, dlatego wybieram się na kurs przygotowujący do zostania instruktorem pilatesu. Uwielbiam sport, więc chcę się nim zająć zawodowo. Mam nadzieję, że będę miała taką okazję. Oprócz tego, tak jak wspomniałam, chcę angażować się w akcje charytatywne, mam już w głowie plany na zbiórki, które mogłabym zorganizować.

Czy zakłada Pani, że opuści Poznań?

Nie wykluczam takiej opcji – modeling może tego ode mnie wymagać. Bardzo kocham to miasto i swoje serce na pewno zostawię w Poznaniu, niezależnie od tego, gdzie będę się znajdować.

Dziękuję za rozmowę.