Najnowszy numer SUKCESU już dostępny 🌞 Sukces po poznańsku to najpopularniejszy magazyn lifestylowy o Poznaniu 🌞  

Organizator:

Zmiana zaczyna się w głowie

Podziel się

Pamiętasz z języka polskiego, ile mamy podstawowych czasów? Może uśmiechniesz się ubawiony: kto by nie pamiętał? Przecież są trzy: przeszły, teraźniejszy i przyszły. To prawda. Ale czy zastanawiałeś się, w którym z nich spędzasz najwięcej czasu? I tu już nie ma często prostych i szybkich odpowiedzi, bo temat wymaga refleksji i pogłębionej analizy. Pytanie tylko z pozoru wydaje się irracjonalne. Przecież wiadomo, że żyjemy tu i teraz. Niby tak, nasze ciało żyje niewątpliwie w czasie teraźniejszym, ale głowa?

 

TEKST: Edyta Jagodzińska-Pawluk

ZDJĘCIA: Adobe Stock

 

Sprawdź dla siebie, które zdania pojawiają się w Twojej głowie najczęściej: Jaka szkoda, że wtedy...; Trzeba było podjąć inną decyzję…; Mogłam kupić jednak tę czerwoną sukienkę...; Dlaczego wtedy tak postąpiłem/am?; Gdybym tego nie zrobił/a, to...

A może to są takie stwierdzenia: Gdybym tylko mógł/mogła...; Kiedyś na pewno to zrobię...; Zabiorę się za to, jak tylko...; Co by było gdyby...; Może tak się ułoży, że...

Oczywiście, każde z tych zdań ma prawo pojawić się w Twojej głowie. Jest to najzupełniej normalne i zależy od kontekstu sytuacyjnego. Jednocześnie, jeśli masz wrażenie, że nadużywasz dość często niektórych z nich, to może się okazać, że masz tendencje do mentalnego utykania w czasie. I przebywania myślami albo w przeszłości albo w przyszłości, co onzacza, że może brakować Twojej świadomej obecności w teraźniejszości. A skoro tak, to przebywanie na takim mentalnym rondzie, może pozbawiać Cię sprawczości i podejmowania działań tu i teraz. A jeśli potrzebujesz zmiany, to nastawienie na rozpamiętywanie tego, co było lub „gdybanie”, co będzie, z całą pewnością nie będzie w tym procesie wspierające.

Gdzie mieszka motywacja?

Co ciekawe, w głowie zaczyna się również motywacja do zmiany. Jest takie powiedzenie: „Czy myślisz, że dasz radę, czy nie, w obu przypadkach masz rację”. Ciekawe, prawda? Możemy wybrać swoje myśli i mamy wpływ na własną narrację o sobie, świecie i innych ludziach w tym świecie. A jak o sobie, to również o naszych możliwościach, poczuciu własnej wartości, pewności siebie i ocenie tego, co jest dla nas możliwe, a co nie. Zauważ, że jeśli Twoja naracja o sobie idzie w kierunku: nie umiem; nie potrafię; nie dam rady; do niczego się nie nadaję; to jest dla mnie za trudne itp. to jest wysokie prawdopodobieństwo, że z czasem w to uwierzysz tak mocno, że faktycznie zrezygnujesz z podejmowania wyzwań i wychodzenia naprzeciwko swoim okazjom życiowym. Dlaczego tak się dzieje? Sprawdź, jakie emocje pojawiają się u Ciebie, kiedy wchodzisz w taką narrację. Raczej dalekie są od mobilizacji, ekscytacji, entuzjazmu, wiary w siebie i poczucia sprawczości. Zamiast tego fundujesz sobie zwątpienie, lęki i obawy oraz poczucie niskiej wartości.

Sprawdź, jaką różnicę jakościową poczujesz, gdy zamienisz narrację o sobie na pozytywną: dam radę; kto, jak nie ja; wierzę w siebie; mam zaufanie do siebie; jestem tego wart/a; zasługuję na najlepsze; jestem wystarczający/a; jestem ok itp.

Oczywiście sama pozytywna narracja zmiany za Ciebie nie zrobi, ale przyznasz chyba, że to dobre paliwo mentalne do mobilizacji do działania. Kiedy czujesz wspierające emocje, takie jak: zadowolenie, spokój, poczucie bezpieczeństwa, pewność siebie, to motywacja do podjęcia nawet najmniejszego kroku jest o wiele większa, a jego zrobienie o wiele bardziej prawdopodobne, niż kiedy sabotujesz siebie i swoje możliwości.

Warto w tym miejscu wskazać też na pewną pułapkę w myśleniu o motywacji, mianowicie, że jest ona niezbędna, żeby w ogóle zacząć coś robić, wziąć się do działania. Ale zauważ proszę, że samo to, że chcesz wstać z kanapy, nie oznacza jeszcze, że z niej wstajesz, prawda? To ważna refleksja, bo okazuje się, że to nie motywacja prowadzi do działania, ale działanie podjęte zwłaszcza wtedy, gdy bardzo się nie chce, wyzwala w nas motywację. Ciekawe, prawda? Wystarczy mieć świadomość tego mechanizmu i trochę „przechytrzyć siebie”, żeby przekonać się, jak z mikrodziałania wyzwala się życiowa energia, a miniefekty zasilają automotywację do podejmowania dalszych kroków.

Przekonaj mnie, przekonaj siebie

Nasza głowa, jak na wyspecjalizowaną jednostkę dowodzenia przystało, zarządza również naszymi przekonaniami, które zbieramy na podstawie naszych życiowych doświadczeń, albo tego, co mówią nam inni na podstawie swoich doświadczeń. No i tutaj czyhają na nas bardzo paskudne i wyrafinowane pułpaki w postaci np. cudzych lęków i strachów projektowanych na nas z tzw. dobrą intencją. Czy możesz je rozpoznać? Brzmią one mniej więcej tak: a co, jeśli się nie uda; ja na Twoim miejscu, to bym się 2 razy zastanowiła; po co Ci to; a co, źle Ci tu, gdzie jesteś; o co Ci chodzi, inni mają gorzej; no masz, zachciało Ci się zmiany; jeszcze nikomu się nie udało; dlaczego miałoby Tobie się udać.

Jeśli w tym miejscu kiwasz głową i myślisz: „tak, ta narracja brzmi znajomo”, to prawie na pewno, karmi ona Twoje zwątpienie i niepewność, a jeśli słyszysz to jeszcze od kogoś, kto jest dla Ciebie ważny, z kim się liczysz, kogo szanujesz, kochasz, to zaczynasz myśleć, że chce dla Ciebie dobrze i nie może się mylić. Tyle że to nie jest Twoje doświadczenie ani historia. Ale Twoja głowa, ponieważ jej wszystko jedno, w co wierzy, nasiąka z czasem taką narracją na tyle gruntownie, że zaczynasz jechać przez życie na wstecznym biegu, bez kwestionowania jego wyboru.

 

Z takich sytuacji bierze się sporo własnych przekonań na temat siebie i otaczającego świata. Weźmy na przykład samo przekonanie o zmianie, czym ona jest i na czym polega. Zrób sobie szybki test i sprawdź, jaka narracja wewnętrzna jest Ci bliższa:

  • „Zmiana to dla mnie zagrożenie, duża niewiadoma, która wywołuje u mnie naruszenie poczucia bezpieczeństwa, obawy, co będzie dalej i strach, że sobie nie poradzę. Stresuje mnie brak przewidywalności i poczucie braku wpływu i kontroli. Ze zmianami w życiu zwlekam tak długo, jak się da.”
  • „Zmiana to dla mnie naturalny element życia, do którego podchodzę z ciekawością i otwartością. Nawet, jeśli nie wiem do końca, co mi przyniesie, otwieram się na eksperymentowanie i zbieranie doświadczeń. Szukam obszaru wpływu osobistego, lubię inicjować zmiany, a jeśli nie zależą ode mnie, to staram się jak najlepiej do nich zaadaptować”.

Jeśli pójdziesz za myślą, że „zmiana to zagrożenie”, to nawet wstawanie z łóżka, może zacząć wydawać Ci się niebezpieczne. Sprawdź na sobie, co się zmienia i jak reaguje Twój układ nerwowy, kiedy podmienisz to przekonanie na „zmiana jest dobra, daje szansę i nadzieję na nowe” lub „zmiana to naturalny element naszego życia”. Narracja wewnętrzna robi różnicę, prawda? Nastaw na nią swoje ucho, bo ona ma duży wpływ na Twoje życiowe decyzje i wybory. A ty masz 100% wpływu na to, jakim językiem do siebie codziennie mówisz i co myślisz o otaczającym Cię świecie. Podobny efekt hamujący lub wspierający ma też Twoje podejście do niepowodzeń, porażek i błędów, które w naturalny sposób są częścią naszego życia, edukacji i zbierania doświadczeń. Jeśli jednak przypiszesz im znaczenie końca świata, a nie naturalnej lekcji życiowej, może to Cię skutecznie i trwale zniechęcić do podejmowania ryzyka i wyzwań w życiu oraz uczenia się nowych rzeczy.

A jak jest u Ciebie z poczuciem zadowolenia z siebie i swojego życia? Przystań na chwilę w swoim codziennym kołowrotku i podaruj sobie chwilę świadomej refleksji:

  • Jakim życiem żyjesz?
  • Jakiego życia pragniesz?
  • Co Cię powstrzymuje, żeby je zmienić?
  • Jak możesz zadbać o dobre nastawienie do zmian?

W poprzednim artykule o postanowieniach noworocznych napisałam między innymi, że każdy moment w życiu jest dobry na zainicjowanie zmian, nie tylko kultowy Nowy Rok, czy początek tygodnia lub miesiąca. A więc jeśli potrzebujesz jakiejś zmiany, podejmij tu i teraz stanowczą decyzję i zrób pierwszy, choćby najmniejszy krok w podróży do tego, na czym Ci naprawdę zależy. Zmiana sama się nie zrobi i nic bez Ciebie się nie wydarzy.

Życzę Ci też mocno, aby Twoja głowa nie traciła połączenia z Twoim sercem i ciałem. Żyjemy często w iluzji posiadania dużej ilości czasu przed sobą, oddajemy swoje życie do poczekalni i czekamy na jakiś lepszy moment, niż nasze teraz. Brak osobistej odwagi do „sprawdzam”, powoduje, że negatywne narracje w naszej głowie rosną w siłę i odbierają nam sprawczość. Ale kiedy przyłożysz swoje ucho do swojego serca, dokładnie usłyszysz, za czym ono tęskni, a ciało da Ci znać wcześniej lub później, czy jesteś w dobrym dla siebie miejscu w życiu czy nie.

Jest taki cytat Nelsona Mandeli: „Najbardziej boimy się nie tego, że jesteśmy do niczego. Najbardziej boimy się tego, że jesteśmy potężni ponad miarę. To nasza jasna – a nie ciemna – strona nas przeraża. Zadajemy sobie pytanie, czy możemy być śmiali, błyskotliwi, piękni, utalentowani i niezwykli. A czyż właśnie tacy nie jesteśmy?” No właśnie, czyż właśnie tacy nie jesteśmy? Daje do myślenia? Daje. Tylko dopilnuj, żeby na myśleniu się nie skończył!

 

Edyta Jagodzińska-Pawluk – przedsiębiorczyni, mówczyni TEDx, trenerka biznesu, mentorka, praktyk zarządzania, autorka tekstów rozwojowych do "Charakterów", prelegentka wydarzeń dla kobiet w ramach Fundacji "Przy okazji". Certyfikowana trenerka i entuzjastka narzędzi rozwojowych: FRIS®, RMP™, PCM™. Zawodowo zadaje pytania i słucha ludzi, należy do międzynarodowego, elitarnego grona certyfikowanych Master Coachów (MCC ICF). Wykładowczyni na Uniwersytecie WSB Merito. Tworzy autorskie programy rozwojowe dla liderów i ich zespołów. Prywatnie cechuję ją odwaga do zmian, życiowa energia i optymizm. – przedsiębiorczyni, mówczyni TEDx, trenerka biznesu, mentorka, praktyk zarządzania, autorka tekstów rozwojowych, prelegentka wydarzeń dla kobiet w ramach Fundacji „Przy okazji”. Certyfikowana trenerka i entuzjastka narzędzi rozwojowych: FRIS®, RMP™, PCM™. Zawodowo zadaje pytania i słucha ludzi, należy do międzynarodowego, elitarnego grona certyfikowanych Master Coachów (MCC ICF). Wykładowczyni na Uniwersytecie WSB Merito. Tworzy autorskie programy rozwojowe dla liderów i ich zespołów. Prywatnie cechuję ją odwaga do zmian, życiowa energia i optymizm.