Zwiedzaj Wielkopolskę Szlakiem Pracy Organicznej
Praca organiczna to jedno z tych zjawisk, które ukształtowały wielkopolską tożsamość. To historia ludzi, którzy wierzyli, że przyszłą wolność można budować poprzez codzienny, wytrwały wysiłek: rozwijanie lokalnej gospodarki, edukowanie mieszkańców i poprawianie warunków ich życia. Szlak Pracy Organicznej, inicjatywa kulturalna Samorządu Województwa Wielkopolskiego, powstaje dzięki współczesnym kontynuatorom i kontynuatorkom tamtych idei. Dlatego zwiedzając Wielkopolskę, warto ruszyć ich tropem.

TEKST: Oliwia Olesiejuk, Wielkopolska Organizacja Turystyczna
Szlak Pracy Organicznej to mapa skarbów Wielkopolski
Świadoma turystyka to nie tylko etyczny postulat czy trend towarzyszący zwiedzaniu nowych miejsc, przeciwny pośpiesznemu odhaczaniu kolejnych zabytków z listy. W wielu regionach, a w Wielkopolsce szczególnie, znajomość historii, kultury i tradycji, a także wiedza na temat tego, z kim porozmawiać, stanowi przepustkę do najbardziej malowniczych zakątków, inspirujących historii i ludzi. Przewodnikiem dla świadomego poznawania regionu jest Szlak Pracy Organicznej – trasa turystyczna i projekt kulturowy, koordynowany przez samorządową instytucję kultury, Pałac Generała Dąbrowskiego w Winnej Górze. Poznajmy miejsca i ludzi współtworzących Szlak, a obecnie podtrzymujących kulturowe dziedzictwo regionu.

Którędy na Szlak Pracy Organicznej?
Muzeum Pałacu w Rogalinie, mieszczącego się na terenie Rogalińskiego Parku Krajobrazowego, większości Wielopolan i Wielkopolanek przedstawiać nie trzeba. Pałac, powstały w drugiej połowie XVIII wieku z inicjatywy Kazimierza Raczyńskiego, otoczony parkiem krajobrazowym z okazałymi dębami, stanowi popularne miejsce rekreacji dla osób zamieszkujących okoliczne miejscowości, w tym oddalony o około 30 kilometrów Poznań.
W gmachu zamieszkiwały pokolenia Raczyńskich, w tym: Edward – społecznik, mecenas, znany jako twórca poznańskiej Biblioteki Raczyńskich i fundator miejskich wodociągów; Roger Maurycy – działacz polityczny, filozof i filantrop; czy Edward Aleksander – żołnierz, ale także założyciel liczącej prawie pięćset dzieł kolekcji malarstwa europejskiego, którą do dzisiaj można podziwiać w rogalińskiej galerii. Wśród obrazów znajdują się tak znane prace, jak „Dziewica Orleańska” Jana Matejki czy symboliczne płótna Jacka Malczewskiego.
Zwiedzając Pałac w Rogalinie, warto wybrać opcję z oprowadzaniem, pracuje tam bowiem kompetentny i kreatywny zespół, który z dużą wprawą oswaja budzące respekt, zabytkowe wnętrza. Dla przedstawicielek rogalińskiego zespołu edukacyjnego, prowadzących, między innymi, zajęcia dla grup szkolnych, to właśnie działalność oświatowa jest współczesnym przykładem pracy organicznej. Jak stwierdziły podczas rozmowy w jednym z odcinków podcastu „Szlakiem Pracy Organicznej”: – (…) mając duże pole obserwacyjne, wiemy, że świetne zajęcia z fantastyczną grupą oznaczają tylko jedno – bardzo dobrego nauczyciela, który z tą grupą przyjeżdża. Co pozwala wnioskować, że w trudnych warunkach, także niesprzyjających systemowo, można robić bardzo dobrą robotę.

Pałac w Rogalinie, fot. Tomasz Leśnik
Z Rogalina niedaleko do Kórnika, a tam kolejna perła organicznikowskiej historii. Zamek w Kórniku, którego dzieje sięgają początku XV wieku, swój obecny, inspirowany gotykiem i orientem kształt, zawdzięcza dziewiętnastowiecznym właścicielom, Tytusowi i Janowi Działyńskim. Jego kolejny zarządca, Władysław Zamoyski, chcąc przekazać majątek narodowi polskiemu, utworzył działającą aktywnie do dziś Fundację Zakłady Kórnickie.
Mówiąc o osobach związanych z kórnicką posiadłością, nie można zapomnieć o jej inspirujących mieszkankach. Jadwiga z Działyńskich Zamoyska, znająca siedem języków obcych i języki klasyczne, była nieformalną ambasadorką spraw polskich we Francji i Turcji. Założyła także, wraz z córką Marią, Szkołę Domowej Pracy Kobiet, zapewniającą absolwentkom z każdej warstwy społecznej samodzielność na ówczesnym rynku pracy.
Obecnie Zamek w Kórniku jest częścią Biblioteki Kórnickiej Polskiej Akademii Nauk. Mieści się w nim nie tylko otwarte dla odwiedzających muzeum, ale także jeden z najcenniejszych polskich księgozbiorów, którego najstarsze rękopisy sięgają czasów wcześniejszych niż istnienie państwa polskiego. A co można zrobić przy okazji odwiedzania Zamku? Odpowiedzi na to pytanie udzielił w podcaście „Szlakiem Pracy Organicznej” Łukasz Grzegorowski, redaktor naczelny lokalnego dwutygodnika „Kórniczanin”: – Zwiedzając Zamek w Kórniku, nie można nie zajrzeć do Arboretum, jednego z najstarszych i najcenniejszych w Europie. Znajdują się tam drzewa sadzone jeszcze przez Tytusa Działyńskiego ponad 200 lat temu. Piękne magnolie, różaneczniki (…) Dalej mamy kilka jezior. W okresie letnim można skorzystać z dwóch plaż (…). Można także spacerować po rynkach, bo Kórnik ma aż dwa rynki i dwa ratusze: historyczny Bnin i Kórnik. (…) Są szlaki turystyczne rowerowe, pętla wokół Poznania, Kórnicki Pierścień Rowerowy czy Borowiecki Pierścień Rowerowy.

Zamek w Kórniku, fot. Marek Kowalski
Poznań na Szlaku
Podążając Szlakiem Pracy Organicznej w kierunku północnym, dojeżdżamy do Poznania, gdzie znajdują się istotne dla tego etapu wielkopolskiej historii miejsca, takie jak: siedziba Poznańskiego Towarzystwa Przyjaciół Nauk, Teatr Polski, Bazar Poznański czy wspomniana wcześniej Biblioteka Raczyńskich. Z kolei Muzeum Powstania Wielkopolskiego 1918-1919, oddział Wielkopolskiego Muzeum Niepodległości, mieszczący się w zabytkowym budynku Odwachu na Starym Rynku, opowiada o Powstaniu Wielkopolskim jako o pewnego rodzaju zwieńczeniu organicznikowskich zmagań. W interesujący sposób związek pracy organiczników i organiczniczek ze zwycięskim powstaniem zobrazował w podcaście „Szlakiem Pracy Organicznej” Adam Stryjakowski, asystent w Muzeum Powstania Wielkopolskiego: – Kiedy wybuchło powstanie w Poznaniu, we wszystkich lokalnych ośrodkach w Wielkopolsce (…) znaleźli się ludzie, którzy dokładnie wiedzieli, co robić i przeszli do działania. Bardzo często byli to ludzie z niższych warstw społecznych. (…) Mieli już tę świadomość, że są Polakami i że o Polskę warto walczyć. Dlaczego? Ktoś im musiał tę „polskość” do głowy wtłoczyć. Oni wolnej Polski już nie pamiętali (…) wszystkiego niejako uczyli się od zera. Ale po pierwsze to, co działo się w polskich domach, a po drugie działania związane z pracą organiczną, sprawiły, że stworzono warstwę ludzi odpowiedzialnych za swoją przyszłość, ojczyznę i najbliższą okolicę.
Zwiedzając miejsca, poznawaj ludzi
Szlak Pracy Organicznej to nie tylko zabytkowe miejsca, ale przede wszystkim współtworzący je ludzie. I mowa tu zarówno o postaciach historycznych: organicznikach i organiczniczkach, jak i o współczesnych działaczach i działaczkach, których na Szlaku spotykamy.
Jednym z istotnych miejsc na Szlaku jest Turew, miejscowość w powiecie kościańskim, w której mieści się zabytkowy pałac, siedziba generała Dezyderego Chłapowskiego, jednego z najbardziej znanych organiczników. Generał Chłapowski, oprócz działalności wojskowej, znany jest ze swojej aktywności na rzecz rozwoju polskiego rolnictwa, a także walki o emancypację chłopów. Towarzyszący mu sposób myślenia i zarządzania majątkiem można uznać jednak jako bardzo współczesny. Generał zadecydował na przykład o podziale parku pałacowego na część pielęgnowaną i dziką, gdzie natura rządzi się swoimi prawami. To podejście, z dzisiejszej perspektywy proekologiczne, towarzyszy zespołowi Pałacu także obecnie. Między innymi dlatego spacer po parku pałacowym w Turwi stanowi nieprzeciętne doświadczenie. Ta tajemnicza, bujna przestrzeń, pełna rozmaitej roślinności, otula swoją dzikością, zachowując pamięć o najwybitniejszych mieszkańcach regionu.
– Dla mnie Dezydery Chłapowski był głównie wizjonerem. Wyprzedzał zdecydowanie swoją epoką. Był wielkim przeciwnikiem pańszczyzny, w której widział przyczyny upadku niepodległości. (…) Był też społecznikiem, zakładał szkoły i ochronki, utworzył w Turwi lazaret, w którym opiekę nad chorymi sprawowały nie tylko ochroniarki, ale również jego córki i żona, Antonina. Promował także czytelnictwo (…) – komentuje Sylwia Sobczyk, kierowniczka zespołu Pałacu w Turwi.
Z Turwią rodzinnie związany jest także Emilian Prałat, historyk sztuki i regionalista, społeczny opiekun zabytków w powiecie kościańskim. Na Szlaku Pracy Organicznej, oprócz Turwi, Emilian Prałat reprezentuje także Muzeum Adama Mickiewicza w Śmiełowie, w którym pełni funkcję kustosza. Siedziba muzeum, śmiełowski pałac powstały pod koniec XVIII wieku z inicjatywy Andrzeja Gorzeńskiego, stanowi obecnie centrum pamięci o wieszczu narodowym i budzi skojarzenia z nurtem romantyzmu, przeciwnym organicznikowskiemu pragmatyzmowi. Śmiełów to jednak nie tylko Mickiewicz, choć ten rzeczywiście gościł w pałacu. Miejsce zamieszkiwała bowiem wybitna organicznikowska rodzina Chełkowskich, w której na szczególną uwagę zasługuje Maria Chełkowska, społeczniczka, patriotka i filantropka. W Śmiełowie Chełkowska stworzyła unikatową formułę „domu otwartego”, w którym przyjmowała wielkie postaci ze świata kultury, nauki i polityki. W czasach zaborów uczyła dzieci języka polskiego, angażowała się w Powstanie Wielkopolskie 1918-1919. Wspierała i patronowała także licznym organizacjom społecznym.

Pałac w Turwi, fot. K. Budzinski
Jeżeli nadarzy się w Śmiełowie okazja do rozmowy z Emilianem Prałatem, warto zapytać o to, jakie miejsca najlepiej odwiedzić w okolicy. Ten współczesny organicznik to jednocześnie najlepszy lokalny przewodnik, znający i ceniący pobliskie szlaki spacerowe, przestrzenie rekreacyjne i mniej popularne obiekty historyczne.
Praca organiczna dawniej i dziś
Nieoczywiste, ale organicznikowskie na wskroś miejsce to powiat śremski. Region znany jest szczególnie z działalności ks. Piotra Wawrzyniaka, kapłana, wielkopolskiego działacza społecznego, dyrektora Spółdzielczego Banku Ludowego w Śremie. W działającej do dziś siedzibie banku mieści się obecnie izba pamięci, poświęcona dokonaniom tego organicznika. W pobliżu znajduje się także założony z jego inicjatywy prawie 140 lat temu park miejski. – To jest namacalne dziedzictwo ks. Piotra Wawrzyniaka. Nie mówimy tylko o tablicach i pomnikach (…), ale o namacalnych rzeczach, które stworzył – tłumaczyła w podcaście „Szlakiem Pracy Organicznej” Monika Bulińska, przedstawicielka Unii Gospodarczej Regionu Śremskiego.

Śrem - ławeczka z ks. Piotrem Wawrzyniakiem fot. arch UM w Śremie
Innym organicznikiem, związanym z mieszczącą się kilka kilometrów od Śremu malowniczą, turystyczną wioską Jaszkowo, był błogosławiony Edmund Bojanowski. W jego dawnej siedzibie funkcjonuje dziś gospodarstwo agroturystyczne Na Plebanii. Lokalne działaczki prowadzą tam spotkania edukacyjne na temat działalności Bojanowskiego, a także warsztaty zielarstwa i ziołolecznictwa. – Proszę sobie wyobrazić, że jesteśmy na granicy Rogalińskiego Parku Krajobrazowego, gdzie mamy dostęp do pięknych terenów leśnych położonych w dolinie rzeki Warty. Mamy też łąki, pola, na których rosną dzikie zioła. Jaszkowianki stworzyły przy izbie pamięci kącik „Jaszkowskie Zioła” (…), gdzie każdy turysta może wejść, powąchać, uszczypnąć kawałek (…) i stworzyć z tych ziół herbatę – dodaje Bulińska.
Nieco poza trasą, w najbardziej wysuniętym na północny zachód punkcie na mapie Szlaku, mieści się Pakosław, z niedostępnym obecnie dla odwiedzających pałacem, miejscem życia Emilii Sczanieckiej, działaczki patriotycznej, uczestniczki dwóch powstań narodowowyzwoleńczych i ikony dla lokalnych mieszkańców. Podróż w te okolice warto uzupełnić odwiedzinami okolicznego Lwówka, gdzie na rynku, w siedzibie Ośrodka Wiedzy o Regionie we Lwówku zasiada Szymon Konieczny, zaangażowany działacz na rzecz upowszechniania lokalnego dziedzictwa. Oprócz organicznikowskich historii i rozświetlających biografię najbardziej zasłużonej Wielkopolanki anegdot, Szymon Konieczny chętnie podzieli się wiedzą na temat miejscowej gastronomii. Gdzie zjeść szare kluski „jak u mamy”? U kogo kupić najlepszy lokalny ser? I kto handluje świeżo wyciskanym sokiem z tegorocznych zbiorów pierwszorzędnych jabłek? Po takiej rozmowie człowiek wychodzi nasycony wiedzą i głodny dalszych doświadczeń.
Kultura na Szlaku
Niniejszy artykuł przywołuje zaledwie kilka miejsc na Szlaku Pracy Organicznej. Osoby, które chcą dowiedzieć się więcej, zapraszamy do korzystania z mapy dostępnej na stronie: www.pracaorganiczna.pl oraz do słuchania podcastu „Szlakiem Pracy Organicznej”. Każdy z odcinków to rozmowa z lokalnymi, inspirującymi działaczami i działaczkami, zarządzającymi miejscami na Szlaku. Podcast dostępny jest na kanałach Spotify i YouTube.
Szlak Pracy Organicznej to także różnorodny program kulturalny, realizowany w miejscach na Szlaku, który wartości i idee pracy organicznej odnosi do wyzwań współczesności. W jego ramach można skorzystać z warsztatów edukacyjnych, wziąć udział w konferencjach herstorycznych organizowanych cyklicznie w Pałacu w Winnej Górze, zobaczyć dedykowane wystawy, posłuchać wykładów prowadzonych przez wyspecjalizowanych ekspertów i ekspertki, a także dyskusji pozwalających jeszcze głębiej poznawać historię Wielkopolski, jej mieszkanek i mieszkańców.

Pałac generała Dąbrowskiego w Winnej Górze, fot. Karol Budziński
Mapa Szlaku Pracy Organicznej i informacje na temat bieżących wydarzeń kulturalnych dostępne są również na stronach Facebook i Instagram: @szlakpracyorganicznej.
Widzimy się na Szlaku!