Urlop w pigułce

25 czerwca 2018

Zbliża się okres wakacyjny. Dla wielu wymarzony czas urlopu, ale nie ulega wątpliwości, że niektórzy mają problem z urlopem, nie planują go, nie odliczają dni do jego rozpoczęcia. Rekordowe liczby nadgodzin, kilkadziesiąt dni niewykorzystanego urlopu… Stop! Przecież to nas nie dotyczy. Kochamy swoją pracę. Nasze głowy są pełne ambitnych i konstruktywnych pomysłów na rozwój naszych firm. Czerpiemy satysfakcję z naszej pracy. Planujemy więc urlop by z nową energią i pełni entuzjazmu wrócić do pracy.

TEKST: Zofia Chołody

Wymiar urlopu uzależniony jest Twojego czasu pracy. Jeżeli Twój staż pracy przekracza 10 lat, wymiar urlopu wynosi 26 dni. Jeśli jest krótszy niż 10 lat, urlop potrwa wtedy 20 dni. Na szczęście do stażu pracy wlicza się okres naszej nauki, np. po szkole wyższej doliczamy osiem lat. Urlop powinno się wykorzystać w roku kalendarzowym, w którym nabyłyśmy do niego prawo. Jeżeli pracownik ma zaległy urlop za miniony 2017 rok (lub nawet z dalszych lat !), to jego szef powinien do 30 września tego roku mu go udzielić. Urlop ten powinien być udzielony w bieżącym roku, czyli do ostatniego dnia września szef musi zaakceptować wniosek pracownika o udzielenie zaległego urlopu, a ten może go wykorzystać nawet po tej dacie, np. od 12 listopada. Sprawa wygląda oczywiście inaczej, gdy masz niepełny wymiar czasu pracy, pierwszy etat lub gdy w ciągu jednego roku kalendarzowego zmieniłeś pracę.

Gdy szef każe wracać

Jesteś na rozpalonej słońcem plaży, czytasz książkę swojego ulubionego autora, sączysz odprężający napój… Nagle Twój telefon zaczyna dzwonić. Szef poleca Ci wracać do pracy, bo ma dla Ciebie zlecenie czy sprawy do wykonania. Co wtedy?
Przepisy mówią wprost, że pracownika można ściągnąć z urlopu, wyłącznie gdy istnieją ku temu ważne powody. Jakie? Na przykład gdy pracodawca ma niezwykle ważne zlecenie, a bez nas nie jest w stanie go wykonać i w konsekwencji nie otrzyma za nie wynagrodzenia. Bardzo istotne jest, aby te ważne okoliczności były nieprzewidziane w chwili rozpoczęcia przez nas urlopu, a nasza obecność w zakładzie pracy była po prostu konieczna. Zazwyczaj dzieje się tak w przypadku choroby osoby zastępującej nas, awarii, kontroli w firmie czy ważnego spotkania, na którym potrzebna jest nasza wiedza, a które wcześniej nie było zaplanowane.
Nie potrzeba żadnych pism. Odwołanie pracownika z urlopu może nastąpić w dowolnej formie. Istotne jedynie, abyśmy zapoznali się z treścią polecenia pracodawcy. Szef może zatem wysłać SMS-a, wykonać telefon, przesłać e-mail lub faks.

Z naszego punktu widzenia, nawet jeśli uważamy, że polecenie powrotu nie jest zasadne, odmowa powrotu do pracy może być dla nas bardzo bolesna. Pracodawca może nałożyć na nas karę porządkową lub nawet zwolnić z pracy.  Mało tego, rozwiązanie umowy może nastąpić bez wypowiedzenia w wypadku, gdy szef uzna nasze zachowanie za niestawienie się w pracy bez usprawiedliwienia.

Jako pracownicy nie jesteśmy jednak bezbronni. Odwołanie z urlopu wiąże się z konsekwencjami dla pracodawcy. Nie można tak po prostu odwołać kogoś z urlopu, mówiąc „Nie będziesz teraz odpoczywać”. Zazwyczaj mamy już zaplanowany wyjazd, wykupioną wycieczkę turystyczną czy zarezerwowane noclegi itp. Pracodawca musi wtedy pokryć koszty, jakie ponieśliśmy w związku z odwołaniem urlopu, szczególnie te związane z przejazdem, przelotem lub wykupieniem wczasów. Jeśli po naszym powrocie z wakacji okaże się, że w chwili przerwania urlopu nie nastąpiły nieprzewidywalne okoliczności do przerwania wypoczynku przez pracownika, wtedy możemy dochodzić swoich praw na zasadach wynikających z Kodeksu cywilnego. W tym przypadku pracodawca poniesie odpowiedzialność nie tylko za rzeczywiste straty związane ze swym działaniem, ale także za utracone przez pracownika korzyści.

Co gdy rozchorujemy się na urlopie

Ile już razy zdarzyło Ci się rozchorować przed samym wyjazdem w upragnione wakacyjne miejsce? Bardzo często zdarza się, że pracownicy nieświadomi swoich praw rozpoczynają lub kontynuują okres urlopu będąc na zwolnieniu lekarskim. Nic bardziej błędnego. Urlopu nie udziela się na okres niezdolności do pracy. Jeżeli nie możemy rozpocząć urlopu w ustalonym terminie, w szczególności z powodu choroby, pracodawca jest obowiązany przesunąć urlop pracownika na późniejszy termin. Nie mamy obowiązku wnioskowania o przesunięcie terminu  rozpoczęcia urlopu, jeżeli pracodawca został powiadomiony o naszej absencji. Mało tego! Nawet jeśli wyrazimy swoją zgodę i chęć rozpoczęcia urlopu, pracodawca nie może tego zrobić, gdyż nie możne skutecznie udzielić urlopu wypoczynkowego pracownikowi niezdolnemu do pracy. Trochę inaczej wygląda sytuacja, gdy zachorujemy będąc na urlopie. Można przerwać udzielony już urlop z powodu choroby. Oczywiście należy poinformować o tym pracodawcę, dostarczając mu zaświadczenie lekarskie o niezdolności do pracy z powodu choroby. Jednak tutaj nie mamy obowiązku korzystania z instytucji przerwania urlopu. Jest to nasze uprawnienie, z którego możemy skorzystać lub nie.

Pamiętaj o ekwiwalencie

Jeżeli pracodawca, nie wysyła pracownika na urlop przez dłuższy czas, wtedy Państwowa Inspekcja Pracy może nałożyć na niego karę grzywny z tego tytułu, że narusza przepisy pracownicze. Zdarzają się jednak sytuacje, gdy pracownik przez kilka lat nie wykorzystał urlopu i już nie ma możliwości jego wykorzystania, ponieważ stosunek pracy ustał. Wtedy należy mu się ekwiwalent za niewykorzystany urlop.

Z taką wiedzą i nadzieję, że nic nie zakłóci nam wypoczynku, możemy spakować nasze wakacyjne walizki i ruszyć w drogę!