10 lat mniej w kwadrans

17 grudnia 2019

Dobre kosmetyki, bujne włosy, doskonały makijaż i zabiegi estetyczne potrafią perfekcyjnie odmłodzić twarz. Prawdziwy wiek zdradzają jednak dłonie. Doktor Jarosław Juska z Beauty Factory w Poznaniu potrafi w kilkanaście minut odjąć im dekadę. Jak to możliwe?

 

ROZMAWIA: Anna Skoczek

ZDJĘCIA: Sławomir Brandt, Archiwum

 

Jak przyznaje doktor Jarosław Juska, zabiegi, które wykonuje, mają przede wszystkim sprawiać ludziom radość. I chociaż na początku lat 90. nie był przekonany do medycyny estetycznej, to dziś przyznaje, że wynikało to tylko z braku wiedzy. Przekonał się do niej, kiedy z ciekawości zaczął interesować się preparatami, ich zastosowaniem, działaniem. Dziś czuje, że wielu ludziom pomógł pozbyć się kompleksów, bo czasami wygładzając jedną uciążliwą zmarszczkę, pacjent zaczyna się uśmiechać i zmienia całe swoje życie.

Czy dłonie są pierwszą rzeczą, na które zwraca Pan uwagę u pacjentek?

Zawsze zwracam uwagę na oczy, ponieważ każde spotkanie z pacjentką, pacjentem zaczynam od rozmowy i pytania, co ten ktoś chciałby w sobie zmienić, co mu przeszkadza. W tym miejscu zaczyna się wymienianie, a na końcu pada pytanie „od czego zacząć?”. Odpowiadam wówczas, że od tego, na czym panu, pani najbardziej zależy. Często wcale nie chodzi o to, żeby odjąć sobie lat, tylko o to, żeby poczuć się lepiej i mieć przyjemność z efektu po wykonanym zabiegu. To nie jest tak, że kogoś ucieszą nawet o 10 lat młodsze dłonie, jeśli całe życie marzył o większych ustach.

Czyli dłonie nie są tą częścią ciała, na której pięknie zależy nam najbardziej?

Nie. Na zabieg odmładzający dłonie pacjentki decydują się najczęściej przy kolejnych wizytach. Najpierw faktycznie zmieniają to, co rzuca się najbardziej w oczy.

Ale przecież na swoje dłonie patrzymy w ciągu dnia częściej, niż na swoją twarz.

Tylko, że przykładamy do nich trochę mniejszą wagę.

Co najczęściej na samym początku chcą sobie poprawiać Pana pacjentki?

Likwidują zmarszczki na twarzy, powiększają usta, uwydatniają kości policzkowe. Działają generalnie w obrębie twarzy, przy której są w stanie zrobić bardzo dużo. Czasami aż za dużo. Dopiero z czasem decydują się na odmładzanie dłoni, które przecież bardzo zdradzają nasz wiek. Zresztą jeśli chodzi o medycynę estetyczną w zakresie odmładzania dłoni, to jeszcze kilka lat temu nie za wiele można było zaproponować.

Nie było dobrych metod? Narzędzi?

Nie było takich preparatów, które sprawiałyby, że dłonie wyglądają lepiej na dłużej. Efekty zabiegów przy użyciu różnego typu wypełniaczy utrzymywały się na przykład trzy miesiące. Przyznam szczerze, że w takiej sytuacji nie chciałem nawet mieć takich zabiegów w ofercie. To frustrujące przede wszystkim dla pacjentów, że po kilku miesiącach nie widzą już żadnej poprawy, żadnej różnicy.

Co się zmieniło?

Teraz efekt odmłodzonych dłoni utrzymuje się grubo ponad rok, a po tym czasie i tak dłonie wyglądają o wiele lepiej, niż przed zabiegiem. Wszystko dzięki zastosowaniu preparatu Neauvia. Dłonie wyglądaj bardzo ładnie zaraz po zabiegu, ale to nie wszystko. Ich wygląd poprawia się jeszcze w kolejnych dwóch tygodniach, dzięki dodatkom pobudzającym rozwój kolagenu, a na to potrzeba trochę czasu. Mówię o tym z takim przekonaniem, ponieważ najpierw wypróbowałem działanie Neauvii na swojej żonie. Każdego dnia widziałem, jak jej dłonie odzyskują młodość, lekkość i świeżość.

Jak Pan się czuł widząc te zmiany?

Każdego roku odmładzam setki dłoni. Za każdym razem czuję ogromną satysfakcję, ponieważ efekt widzę natychmiast po zabiegu. Cieszą się również pacjenci. To zupełnie coś innego, niż przy użyciu toksyny botulinowej, przy której musimy czekać na efekty. To może być kilka dni, a nawet dwa tygodnie. Tu mamy efekt od razu.

Jak to się robi? Czy odmładzanie dłoni boli?

Nie boli. Zabieg wykonuje się kaniulą, czyli dłuższą, giętką igłą, która jest tępa. Zanim jednak wprowadzę ją pod skórę, dłonie są znieczulane. Mamy więc tak naprawdę trzy niewielkie ukłucia. Jedyne, co czuje pacjent, to delikatne uczucie mrowienia. Po wprowadzeniu 2 mililitrów płynu, trzeba go delikatnie rozmasować i tak naprawdę kończymy zabieg. Wszystko trwa około 15-20 minut.

Na zdjęciach, które mi Pan doktor pokazywał, widać, że zmienia się również kolor dłoni.

Tak naprawdę zmienia się nasz odbiór tego koloru. Skóra się nie zapada, jest napięta, znikają zmarszczki, nie tworzą się cienie. Wydaje się, że dłonie są jaśniejsze. Do tego wszystkiego zabieg jest też bardzo bezpieczny. Tak jak przy wypełnianiu zmarszczek na twarzy, należy liczyć się z pewnymi powikłaniami, tak w przypadku dłoni, nie ma ani powikłań, ani nawet siniaków.

Jak to możliwe, że tylko 2 mililitry wystarczą, żeby osiągnąć efekt?

Dwa mililitry, to mniej niż pół małej łyżeczki do herbaty, więc rzeczywiście wydaje się, że jest to bardzo mało. Natomiast kwas hialuronowy jest substancją, która silnie chłonie wodę i kiedy tak się dzieje, to pęcznieje, powiększa swoją objętość. Do tego nie wypełniamy też wszystkich niedoborów, czy zagłębień, tylko uzupełniamy tak, żeby wszystko po prostu ładnie wyglądało. Dodatkowo jeszcze preparat ma składniki pobudzające powstawanie kolagenu, co widzimy dopiero po upływie dwóch tygodni.

Ile kosztuje taki zabieg?

Odmładzanie dłoni, to koszt 1600 złotych. Cennik wszystkich usług Beauty Factory jest dostępny na stronie i każdy może go sprawdzić przed wizytą.

Mówimy w trakcie tej rozmowy częściej o pacjentkach. Czy mężczyźni też korzystają z zabiegów?

Jedynym zabiegiem, z którego korzystają tak samo często jak kobiety, jest zabieg zmniejszający potliwość. Nie mówimy tu jednak o poprawie wyglądu, tylko o poprawie jakości życia. Jeśli chodzi o poprawę wyglądu i korzystanie z zabiegów medycyny estetycznej, to wszędzie na świecie jest tak, że mężczyźni stanowią niewielki odsetek pacjentów. Chociaż z roku na rok pojawia się ich u mnie coraz więcej. Panowie najczęściej chcą wypełniać zmarszczki. Mam nadzieję, że w przyszłości częściej będą chcieli też odmładzać swoje dłonie.