Deweloperom koronawirus niestraszny

5 czerwca 2020

Epidemia SARS-CoV-2 wybuchła w momencie bezprecedensowej prosperity na polskim rynku nieruchomości mieszkaniowych. Ze względu na dużą inercyjność rynku nieruchomości względem gospodarki (zawsze reaguje on na zmiany z dużym opóźnieniem w stosunku innych branż), trudno jeszcze przewidzieć, jakie koronawirus będzie miał dla niego skutki. Poznańscy deweloperzy zapewniają jednak, że jak na razie ich dobra passa trwa.

 

TEKST: Michał Poręcki, Nowy Adres S.A.

ZDJĘCIA: Nowy Adres S.A.

 

Według najnowszych badań monitorującej rynek mieszkaniowy agencji doradczej JLL, w pierwszym kwartale 2020 roku poznańscy deweloperzy sprzedali ok. 1,7 tys. mieszkań. To absolutny rekord dla rynku wielkopolskiego – mieszkania i domy nigdy nie sprzedawały się tu lepiej. Średnia cena za m kw. sprzedanych mieszkań wyniosła ok. 7700 zł. Warto zauważyć, że Poznań oparł się szalonym wzrostom cen, obserwowanym w ostatnich miesiącach w innych dużych aglomeracjach. W ciągu ubiegłego roku ceny wzrosły tu tylko o 6 proc. (czyli o zaledwie 2 proc. więcej od obecnego poziomu inflacji), podczas gdy np. w Krakowie ceny wzrosły o 9 proc. tylko w ciągu ostatniego kwartału, a w skali roku było to aż 26 proc.!

Sprzedaż na nowych zasadach

Niestety ogłoszenie w połowie marca pandemii koronawirusa SARS-CoV-2, niemal z dnia na dzień postawiło rynek mieszkaniowy na głowie. Zasady wymuszonej izolacji społecznej sprawiły, że deweloperzy w krótkim czasie musieli przestawić się na sprzedaż zdalną i zmodyfikować swoje strategie sprzedażowe. – Byliśmy cały czas do dyspozycji klientów, zarówno online, jak i stacjonarnie w biurze sprzedaży przy jednoczesnym zachowaniu zaleceń w zakresie bezpieczeństwa sanitarnego. Zwiększyliśmy naszą elastyczność, np. wydłużyliśmy okres zawierania umów rezerwacyjnych do dwóch miesięcy. Z obecnej perspektywy mogę powiedzieć, że przyniosło to oczekiwany skutek. Rzeczywiście nieco wydłużył się proces sprzedaży, ale aktualnie obserwujemy, że umowy rezerwacyjne stopniowo zamieniają się na umowy deweloperskie i akty notarialne. Odnotowaliśmy tylko jednostkowe przypadki rezygnacji z zakupu, które zdarzały się tak samo w czasach przed epidemią – mówi Agnieszka Jaworska-Goździewska, Marketing & PR Manager w firmie deweloperskiej Nickel Development.

Odwrót klientów nieuchronny?

No właśnie – pozornie mogłoby się wydawać, że naturalnym zjawiskiem będzie spadek sprzedaży. Wielu klientów niepewnych jutra i swojego zatrudnienia mogło przesunąć swoje decyzje zakupowe w czasie, zwłaszcza że swoje dołożyły banki, które szybko zaostrzyły kryteria przyznawania kredytów hipotecznych. Deweloperzy zarzekają się jednak, że liczba zainteresowanych kupnem zmniejszyła się tylko kosmetycznie. – W tym szczególnym czasie, uruchomiliśmy kolejny etap osiedla MALTA Wołkowyska, wprowadzając do rezerwacji blisko 200 mieszkań. Liczne rezerwacje, są dowodem na to, iż klientów na mieszkania w świetnych lokalizacjach nigdy nie brakowało i nie brakuje – mówi Daria Miszczyk, dyrektor sprzedaży w UWI Inwestycje. – Taki hit zawsze będzie cieszył się znakomitym zainteresowaniem. Oczywiście lokalizacja to nie wszystko. MALTA Wołkowyska to osiedle, które realizujemy już od kilku lat i z każdym nowo powstającym budynkiem cieszy się ono coraz większym zainteresowaniem. Cieszy Nas kiedy przyszli nabywcy potrafią sami bardzo trafnie ocenić walory osiedla, wskazując na jego zagospodarowanie, architekturę, jakość jak również układy i struktury mieszkań. Dzisiaj, mówimy sobie „oby tak dalej” i z entuzjazmem prezentujemy nasze osiedle.

Czy koronawirus wpłynął jakoś na preferencje zakupowe poznaniaków?

Narzucona izolacja społeczna zmusiła ludzi pracujących w sektorze usług do pracy w domach. Dla większości z nich było to nowe doświadczenie – utrzymanie efektywności we własnym domu, nierzadko bez wydzielonego stanowiska do pracy, mogło być trudne, zwłaszcza w towarzystwie dzieci w wieku przedszkolno-szkolnym. Czy trudy wielotygodniowego home office obudziły w kupujących pragnienie posiadania większego mieszkania? Nic z tych rzeczy. – Sprzedajemy głównie te same typy nieruchomości, co wcześniej. Najchętniej wybierane są niewielkie mieszkania – kawalerki oraz dwupokojowe o powierzchni od 30 do 50 metrów kwadratowych. Takie lokale cieszą się największym powodzeniem wśród wynajmujących – mówi Magdalena Szulc, PR Manager firmy ATANER. Podobnego zdania jest Agnieszka Jaworska-Goździewska z Nickel Development: – Największą popularnością – podobnie, jak w czasach sprzed epidemii – cieszą się mieszkania dwu- lub trzypokojowe o powierzchniach w przedziale 42–60 m kw., położone na wyższych kondygnacjach, zapewniających lepszy widok i poczucie spokoju dzięki większej odległości od ulicy. Według mnie na takie lokale zawsze będzie popyt. Jaworska-Goździewska zauważa jednak, że koronawirus przywrócił do łask do niedawna niezbyt popularne typy nieruchomości, jak gotowe domy czy mieszkania parterowe. – W kwietniu zebraliśmy mnóstwo zapytań ofertowych dotyczących gotowych już domów, które oferujemy na Osiedlu Księżnej Dąbrówki w etapie Gościniec, a także parterowych mieszkań w etapie Zbrojowa na tym samym osiedlu. Nietrudno się domyślić, że preferencje klientów przeniosły nieco swój środek ciężkości w stronę nieruchomości z własnym ogródkiem.