Elektromobilna rewolucja

28 października 2019

Nadchodzi nowa era w motoryzacji. Pojazdy zero- i niskoemisyjne stopniowo zastępować będą samochody wyposażone w silniki benzynowe i diesle. Elektryfikacja transportu spowoduje ograniczenie szkodliwej emisji spalin NOx i PM 10 oraz redukcję natężenia hałasu emitowanego przez pojazdy spalinowe. W dużych aglomeracjach miejskich to właśnie transport odpowiedzialny jest za 40–60% powstającego smogu.

 

TEKST: Przemysław Kałdoński

ZDJĘCIA: Archiwum

 

Dzięki transformacji w energetyce, także i w Polsce coraz więcej wytwarzanej energii będzie pochodziło ze źródeł odnawialnych OZE, takich jak wiatr, słońce czy geotermia. Sprawi to, że samochody napędzane energią elektryczną, staną się jeszcze bardziej ekologiczne, ograniczając szkodliwą emisję CO2 do atmosfery.

Auta elektryczne posiadają prostszą budowę i znacznie mniej części, niż ich spalinowi odpowiednicy. Brak konieczności wymiany np. filtrów i olejów, generuje znacznie mniejsze koszty eksploatacji, a silniki elektryczne zapewniają przebiegi dochodzące do miliona kilometrów. Jednocześnie samochody elektryczne oferują dynamiczne, płynne przyspieszenie, łatwość prowadzenia i radość z jazdy. Dla posiadaczy EV przewidziane są liczne przywileje i ulgi. Już dziś elektryki mogą korzystać z bus-pasów i darmowych parkingów w centrach miast.

Dopłata do samochodu

Auta elektryczne są zwolnione z akcyzy, a już niebawem zostanie uruchomiony program wsparcia zakupu pojazdów elektrycznych z Funduszu Niskoemisyjnego Transportu. Co ważne, z dopłat w wysokości ok. 36 000 zł będą mogły skorzystać osoby fizyczne, jak i firmy. Wbrew obiegowej opinii, w Polsce rozwija się infrastruktura do ładowania, która liczy ok. 780 szybkich i przyspieszonych stacji ładowania, a to dopiero początek zapowiadanych inwestycji. Należy też pamiętać, że 70–80% sesji ładowania odbywa się w miejscu zamieszkania.

Stale poprawia się zasięg samochodów elektrycznych, które już w tej chwili umożliwiają przejechanie na jednym ładowaniu 200–500 km. Badania wskazują, że średni dystans, jaki pokonują mieszkańcy miast, wynosi ok. 20 km, a terenów podmiejskich – 50–70 km, tak więc obecne elektryki śmiało możemy wykorzystywać w codziennej komunikacji. Na kolejne lata producenci zapowiadają pojawienie się akumulatorów ze stałym elektrolitem o mniejszych gabarytach, krótszym czasie ładowania i zasięgu rzędu 500–800 km. Według prognoz, już w 2022 roku, ceny samochodów elektrycznych zrównają się z spalinowymi, co w połączeniu ze zwiększonym zasięgiem i rozbudowaną infrastrukturą do ładowania, spowoduje przełom w motoryzacji.

Zasilane energią

Z domowych ładowarek i ogólnodostępnych stacji ładowania możemy uzupełniać energię w akumulatorach zarówno w samochodach elektrycznych BEV, jak i hybrydowych Plug-in PHEV. W tych drugich, oprócz silnika spalinowego, znajduje się też silnik elektryczny i akumulatory trakcyjne, które umożliwiają przejechanie 30–80 km w trybie elektrycznym. Hybrydy Plug-in są rozwiązaniem przejściowym, na chwilę obecną idealnym dla osób na co dzień pokonujących znaczne odległości między miastami. Tam, gdzie nie ma jeszcze wystarczająco rozbudowanej infrastruktury do ładowania, mogą korzystać z tradycyjnego napędu, a poruszając się po mieście – z napędu elektrycznego. Auta elektryczne zmieniają nasze przyzwyczajenia – nie musimy korzystać już ze stacji paliw, a samochód doładowujemy w domu, pracy, podczas zakupów. Wszędzie tam, gdzie aktualnie przebywamy. Jeśli korzystamy z taryfy nocnej ładując samochód w domu, wówczas koszt przejechania 100 km wynosi ok. 7 zł. Jeśli mamy domową instalację fotowoltaiczną, zasilamy swój samochód czystą energią, a koszty są jeszcze niższe.

Ładowanie w Poznaniu

W Poznaniu i okolicy posiadacze e-aut mogą korzystać z ok. 30 stacji ładowania, w tym 10 szybkich, zlokalizowanych głównie przy centrach handlowych, biurowych, hotelach czy stacjach paliw. Do tego dochodzą stacje ładowania coraz częściej uruchamiane na firmowych parkingach dla samochodów flotowych. Część przedsiębiorców, mimo że nie posiada pojazdów elektrycznych, decyduje się udostępniać możliwość ładowania aut dla swoich gości i klientów, ze względów wizerunkowych i marketingowych.

Dobrą praktyką firm, na ten moment stosowaną głównie w krajach skandynawskich, jest też umożliwienie ładowania prywatnych samochodów ich pracownikom. Aby efektywnie wykorzystywać EV, należy dobrać odpowiednią ładowarkę do pojemności akumulatorów naszego samochodu, aby móc go naładować podczas postoju. Producenci wyposażają auta w ładowarki, które możemy podłączyć do gniazda 230 V, ale ograniczona do 2,7 kW moc powoduje konieczność zastosowania szybszego ładowania.

W zależności od posiadanej instalacji domowej jedno lub trójfazowej, a także mocy przyłącza, możemy zainstalować wallboxy o mocy 4, 7 i 11 czy nawet 22 kW. Należy przy tym pamiętać, że są to ładowarki prądu przemiennego AC i o szybkości ładowania decyduje również przetwornica w samochodzie. Podobne parametry ładowania posiadają ładowarki tzw. słupki zlokalizowane przy sklepach, restauracjach czy biurowcach, gdzie czas ładowania wynosi od 1–4 h. Natomiast szybkie i ultra szybkie stacje ładowania DC, ładują prądem stałym bezpośrednio baterie naszego samochodu. Urządzenia o mocy 50, 150 czy wkrótce 300 kW, instalowane są głównie na stacjach paliw, MOP i pozwalają na uzupełnienie energii w czasie 20–60 min.

Ile to kosztuje?

Różnie kształtują się ceny za ładowanie i sposoby naliczania. Generalnie zasada jest taka, że im szybsze ładowanie, tym cena jest wyższa. I tak np. w sieci EV+ opłata za ładowanie AC 22 kW wynosi 1,20 zł za kWh, a szybkie ładowanie DC 50 kW to koszt 1,80 zł za kWh. Najbardziej popularne sposoby naliczania to opłata za pobraną ilość kWh, czas ładowania lub za sesję ładowania.

Dzięki aplikacjom takim jak EV+Map, użytkownicy e-aut mogą w dogodny i bezpieczny sposób zapłacić przy pomocy telefonu lub karty RFID. Właściciele stacji ładowania uzyskują dostęp do panelu administracyjnego, gdzie znajdują się raporty i statystyki dotyczące sesji ładowania. Ale najważniejszą korzyścią jest umieszczenie w EV+Map nazwy i lokalizacji stacji, np. przy hotelu czy restauracji. Dzięki umowom roamingowym, ładowarki widoczne są dla wszystkich kierowców elektryków w Europie, a także zaznaczone są w nawigacjach fabrycznych czołowych producentów samochodów elektrycznych. Aplikacja w czasie rzeczywistym przekazuje użytkownikom pojazdów EV informacje o dostępności stacji, mocy i rodzaju złącz ładowania i cenie usługi.

Artykuł powstał przy udziale firmy EV Plus Sp. z o.o., oferującej kompleksowe rozwiązania w zakresie elektromobilności, będącej członkiem Polskiego Stowarzyszenia Paliw Alternatywnych.

www.evplus.com.pl

www.evplusmap.pl