Instytut życia

22 marca 2019

City Park, ulica Ułańska 3. Piękna, zabytkowa kamienica. Ulicami mkną samochody, słychać dzieci bawiące się na placu zabaw, nad głową przelatuje samolot. Otwieram drzwi do Instytutu Zdrowia i Urody La Vida i wszystko co rozpraszało mnie do tej pory znika. Na schodach lampiony z palącymi się świecami, w powietrzu unosi się zapach wanilii, a ubrane w gustowne, szare uniformy panie uśmiechają się do mnie z recepcji parząc pyszną kawę. Czuję się jakbym była tu sama i jakby ta chwila należała tylko do mnie. I tak jest.

 

TEKST: Joanna Małecka

ZDJĘCIA: Instytut Zdrowia i Urody La Vida

 

Czyste, pachnące szatnie, wykonane z najlepszej jakości materiałów łazienki i pokój relaksu. Jestem w raju. Na półkach stoją napoje, na stołach przekąski, którymi można się poczęstować. Wyciągam się na wygodnym fotelu, z głośników płynie moja ulubiona muzyka. Przeszklone drzwi przysłonięte idealnie skrojonymi zasłonami. Zupełnie jakbym przeniosła się w inny wymiar. Ubrana w piękny porannik, czekam na „swojego” kosmetologa. – Instytut La Vida to nowe, wyjątkowe miejsce na poznańskiej mapie urody. Trzynaście gabinetów, doskonale wyszkolone dziewczyny, szeroki wachlarz zabiegów i najnowocześniejszy sprzęt – to nas wyróżnia – mówi Natalia Fiszer, właścicielka. – To miejsce, gdzie ukoisz zmysły, uciekniesz od codzienności i zadbasz o siebie.

Kadra na medal

Rzeczywiście tak jest. W luksusowych, ale przytulnych wnętrzach, można na chwilę się zatrzymać i zafundować sobie chwilę odprężenia. – Mamy szeroką ofertę zabiegów – od manicure, pedicure, przez masaże, zabiegi wyszczuplające, modelujące i odmładzające zarówno na ciało, jak i twarz, relaksujące rytuały, po najnowszy laser discovery pico do redukcji rozstępów, blizn pooperacyjnych, trądziku, usuwanie tatuażu – dodaje Natalia Fiszer. – Chcemy być perfekcyjni, dlatego wybieramy tylko najwyższej jakości kosmetyki i należymy do grupy zaledwie kilku miejsc w Polsce, gdzie doskonale wyszkolona kadra dysponuje najnowocześniejszą technologią zabiegową high-tech.

Pacjenci wracają

To miejsce powstało z pasji. Urządzone jest niepowtarzalnie – każdy mebel przygotowany był na specjalne zamówienie. Czuć tu domową atmosferę i widać prawdziwy zespół osób, które zajmując się pacjentem, robią to z sercem. – W takim miejscu i z takimi ludźmi pracuje się świetnie. Zawsze możemy na siebie liczyć, zarówno w kwestiach zawodowych, jak i prywatnych – mówi Agnieszka Staszak, kosmetolog. – Poza tym, jak sama Pani widzi, to miejsce jest wyjątkowe także pod względem panującej tu atmosfery. Pracujemy bez presji, stresu, w pięknych wnętrzach i uwielbiamy naszych pacjentów. Jesteśmy z nimi od początku, możemy dobrać im zabiegi biorąc pod uwagę czas, który mogą nam poświęcić. A najpiękniejsze jest to, że oni do nas wracają.

O atmosferę w Instytucie dbają wszyscy. Bywa i tak, że klienci przyjeżdżają tu w przerwie między pracą a zakupami, tak po prostu, na kawę. – To jest zasługa całego zespołu – dodaje Natalia Fiszer. – Stawiamy przede wszystkim na dobro pacjenta, chcemy, żeby każdy u nas się dobrze czuł. I chociaż mam tu swoje biuro, to byłam w nim może trzy razy. Zdecydowanie wolę być tutaj, na recepcji, gdzie mam kontakt z naszymi pacjentami. Dla nas liczą się relacje. W zespole nie ma rywalizacji tylko współpraca i to jest nasz sukces. Każda dziewczyna jest inna i wyjątkowa. Taki zespół to prawdziwy skarb. Najważniejsze to robić, co się kocha i robić to z sercem, a wtedy się udaje.

Osteopata, dermatolog, fizjoterapeuta

Oferta Instytutu jest naprawdę obszerna. Można tutaj wyleczyć i zredukować praktycznie wszystko. Wszystkie urządzenia dziewczyny testują na sobie, żeby je jak najlepiej poznać i móc potem proponować pacjentom. Zdarzają się kobiety, u których efekty widoczne są od razu. Jeśli któraś z pań chciałaby poprawić urodę, może skonsultować się z dr Magdaleną Szymańską-Bueno, dermatologiem i lekarzem medycyny estetycznej. Jeśli ktoś zmaga się z dużym bólem, to oprócz fizjoterapii, może też skorzystać z porad osteopaty. To także jeden z niewielu gabinetów, który ma SPA dla włosów. – Wyszliśmy naprzeciw oczekiwaniom naszych pacjentów i stworzyliśmy taką usługę. Wiele kobiet po zabiegach musi jechać dalej do pracy i chce wyglądać dobrze. Regenerujemy włosy w trakcie zabiegu i dzięki temu pacjentki wychodzą od nas z piękną fryzurą – dodaje Natalia Fiszer.

Szacunek i atmosfera

Uśmiechnięte kosmetolożki chętnie rozmawiają i doradzają. Prowadzą mnie po zakamarkach Instytutu. – Proszę sobie wyobrazić, że czasem panie przyprowadzają do nas swoje rodziny – mówi z dumą Justyna Rejniak. – To jest dowód na to, że mają do nas zaufanie i czują się tutaj dobrze.  – A wie Pani co jest dla nas najważniejsze? – dodaje Edyta. – Uśmiech każdego zadowolonego pacjenta. To pokazuje, że ta praca ma sens. No i jest coś jeszcze. Praca tutaj to chyba najlepsze co mogło nam się przytrafić. To tak jakby ktoś nad nami czuwał. Możemy spełniać marzenia naszych pacjentów i realizować swoje pasje w doskonałych warunkach. Bo najważniejsza jest atmosfera, szacunek i zaufanie. I my to wszystko mamy.