Koleje łączą Wielkopolskę

18 kwietnia 2019

Przez osiem lat funkcjonowania przewieźli 50 milionów pasażerów.  Rok 2018 był rekordowy – Kolejami Wielkopolskimi podróżowało prawie 11 milionów osób. To także pierwsze koleje w Polsce, które w 2015 zamontowały we wszystkich swoich pojazdach defibrylatory AED. I jeśli wciąż ktoś z Państwa zastanawia się, czym zastąpić samochód, to niech wsiądzie do klimatyzowanych i eleganckich pociągów,  gdzie konduktor z uśmiechem od ucha do ucha mówi wszystkim „dzień dobry”,  a dojazd do celu zajmuje zdecydowanie mniej czasu. O tym, jak pociąg wygrywa z samochodem, sukcesie Kolei Wielkopolskich i o tym, jak zdobyć zaufanie podróżnych,  rozmawiamy z Prezesem Spółki Włodzimierzem Wilkanowiczem.

 

ROZMAWIA: Joanna Małecka

ZDJĘCIA: Sławomir Brandt

 

Na peronie stoi piękny, czerwono-biały „Elf”. Konduktor w idealnie odprasowanym mundurze zaprasza do środka. Za chwilę kolejni pasażerowie wyruszą w drogę do domu, szkoły i pracy. I chociaż do niedawna podróż pociągiem kojarzyła się nam ze smutną koniecznością, to Koleje Wielkopolskie pokazują, że może być zupełnie inaczej.

Jaka była idea powstania Kolei Wielkopolskich?

Włodzimierz Wilkanowicz: Samorząd Województwa Wielkopolskiego powołał Koleje Wielkopolskie m.in. po to, żeby zmienić obraz kolei regionalnej i zahamować negatywny trend odchodzenia od tej formy transportu przez osoby dojeżdżające do szkoły, pracy, teatru czy kina. Chcieliśmy zachęcić do ekologicznego, szybkiego i komfortowego sposobu docierania do Poznania i innych miejscowości w Wielkopolsce. Sprawne, bezpieczne i efektywne realizowanie regionalnych wielkopolskich przewozów pasażerskich to misja naszej Spółki.

Początki były łatwe?

Oczywiście, że nie. Zaczynaliśmy w czerwcu 2011 roku. Wtedy to pierwsze pociągi w barwach Kolei Wielkopolskich wyjechały na tory. Mieliśmy mało taboru, nieporównywalnie mniej od stanu obecnego. Przez te osiem lat podróżni nam zaufali, spodobały im się nasze pociągi i połączenia, które wciąż rozwijamy.

Jak wyglądały wtedy połączenia?

W 2011 roku jeździliśmy na dwóch liniach: z Leszna do Ostrowa Wielkopolskiego i z Leszna do Zbąszynka. W grudniu tego samego roku uruchomiliśmy połączenie z Poznania do Wolsztyna, potem do Wągrowca i tak stopniowo, w kolejnych latach, poszerzaliśmy zasięg. Wtedy, w ciągu pierwszego roku, przewieźliśmy 500 tysięcy pasażerów, a w 2018 roku było prawie 11 milionów podróżujących na jedenastu liniach województwa. Różnica jest więc kolosalna.

Jak długo trzeba było pracować na zaufanie podróżnych?

To niekończąca się praca u podstaw, wciąż na to zaufanie pracujemy. Zmieniamy się, korygujemy rozkłady jazdy, poprawiamy jakość naszych usług, a wszystko po to, żeby naszym klientom zapewnić komfort podróżowania. Co pół roku prowadzimy badania ankietowe jakości świadczonych usług i pytamy podróżnych o ich preferencje, upodobania. Bacznie wsłuchujemy się w ich krytyczne uwagi, analizujemy, nad czym powinniśmy pracować. Bardzo pozytywnie oceniany jest tabor, obsługa konduktorska, czystość w pociągach, dostępność naszych usług, ale wciąż przecież można coś usprawnić czy poprawić – jak to się mówi „lubimy zmieniać się na lepsze”. Cieszymy się, że mamy klimatyzowane pociągi, które w pełni dostosowane są do przewozu osób z niepełnosprawnością.

A co pasażerom wciąż przeszkadza?

Podróżni są niezadowoleni z ciągłych remontów infrastruktury kolejowej prowadzonych przez PKP PLK. Prace te wpływają na konieczność zmian rozkładów jazdy – modyfikowanych nawet 4 razy w roku. Każdy chciałby, żeby jego pociąg kursował regularnie – dojeżdżając do pracy czy szkoły, nie może się spóźnić. Niestety generalnie nie mamy na to wpływu, a na całkowitą stabilność rozkładu będziemy musieli jeszcze chwilę poczekać. Jednocześnie zdajemy sobie sprawę, że jednak remonty są niezbędne, bo w przyszłości poprawią warunki podróżowania na liniach, na których dzisiejsze parametry są niedostateczne. Tymczasowa irytacja pasażerów i nasze trudności w wykonywaniu przewozów na pewno zmienią się w zadowolenie. Pasażerowie zwracali także uwagę na to, że chcieliby mieć większą ilość połączeń na poszczególnych liniach oraz oczekiwali zwiększenia częstotliwości kursowania pociągów. To akurat udaje się nam systematycznie wprowadzać, m.in. dzięki inauguracji Poznańskiej Kolei Metropolitalnej w czerwcu ubiegłego roku, która na odcinkach Poznań – Nowy Tomyśl, Poznań – Jarocin, Poznań – Swarzędz, Poznań – Grodzisk Wlkp. i Poznań –Wągrowiec kursuje nawet co pół godziny.

Wspomniał Pan o remontach. W gruncie rzeczy są one potrzebne, żeby później jeździło nam się szybciej i bezpieczniej.

Sprawa jest oczywista. Remontowane są nie tylko tory, ale też rewitalizowane dworce, perony i cała infrastruktura okołodworcowa. Przykładem totalnej zmiany jest Wągrowiec, gdzie zmieniła się cała stacja kolejowa, powstał nowy węzeł przesiadkowy. Dworzec w Wągrowcu dostał prestiżową nagrodę dla najciekawszej rewitalizacji dworca w 2018 roku. Pasażerowie bardzo chwalą sobie tego typu działania, ale one zajmują niestety czas, a my musimy być cierpliwi.

Poznań – Wągrowiec to chyba najpopularniejsza trasa Kolei Wielkopolskich?

Tak. Trasa ta przeszła gruntowny remont. Przez rok były zawieszone połączenia kolejowe i kursowała jedynie zastępcza komunikacja autobusowa. Dzięki temu dziś można zaoferować pasażerom bardzo szybkie połączenia. Sprawdzaliśmy, że samochodem jedziemy zdecydowanie dłużej, a więc nie ma szybszego połączenia na tej trasie, jak pociągi Kolei Wielkopolskich. Pociągi jeżdżą pełne, a to pokazuje, jak bardzo ta linia jest popularna i potrzebna. Równie ważne są odcinki w kierunku Jarocina, Gniezna i Konina. W czerwcu 2018 roku PKP PLK zakończyła remont odcinka Września – Konin na trasie w kierunku Warszawy. Na czas remontu, przez 13 miesięcy, obsługiwaliśmy przewozy pasażerskie zastępczą komunikacją autobusową. W tym roku kolejny odcinek podlega przebudowie, Konin – Kutno, i on też obsługiwany jest przez nas autobusami. Razem z naszymi pasażerami wierzymy, że kiedy remonty się skończą, podróżowanie będzie jeszcze bardziej komfortowe i bezpieczne.

Jakim taborem dysponują dziś KW?

Obecnie mamy prawie 60 składów, którymi obsługujemy codzienne połączenia; 34 to składy elektryczne, a 25 – spalinowe. Przed nami, a wszystko wskazuje na to, że wydarzy się to w tym roku, staraniem Samorządu Województwa Wielkopolskiego, powinno zostać dostarczonych do Spółki dziesięć nowych, elektrycznych zespołów trakcyjnych – „Elf 2”. Mam nadzieję, że już jesienią wyjadą na trasy i będziemy wozić pasażerów najnowocześniejszymi pociągami. Będą pięcioczłonowe, więc trochę większe od jeżdżących obecnie.

Ile osób dziennie z Wami podróżuje?

Ponad 30 tysięcy pasażerów.

Sporo.

Tak i bardzo się z tego cieszymy. Wiem, że projekt Poznańskiej Kolei Metropolitalnej obejmie kolejne nasze linie. Mówi się o pociągach PKM-ki na linii w kierunku Piły po zakończeniu tam remontu, są również plany, aby jeszcze w tym roku wydłużyć PKM-kę do Kostrzyna Wlkp. na linii w kierunku Konina. Dziś pociągi w ramach PKM kursują na tej trasie tylko do Swarzędza. Docelowo pociągi w ramach Poznańskiej Kolei Metropolitalnej mają kursować na wszystkich liniach wychodzących z Poznania, a więc również w kierunku Gniezna, Leszna i Krzyża. Połączeń będzie przybywać, a wraz z nimi, mamy nadzieję, zyskamy nowych pasażerów, bo jak sama Pani widzi, mamy wiele do zaoferowania.

Między innymi atrakcyjne ceny biletów i ciekawe oferty specjalne.

Dzięki ofercie Bus/Tramwaj/Kolej, na jednym bilecie możemy podróżować komunikacją miejską i pociągiem. Mając bilet okresowy na karcie PEKA, można w obrębie Poznania podróżować pociągami bez konieczności zakupu biletu kolejowego. Te oferty rzeczywiście cieszą się bardzo dużym zainteresowaniem. Staramy się wprowadzać jak najwięcej udogodnień, także jeśli chodzi o zakup biletów. Dziś można je kupić przez Internet na stronie www.biletywielkopolskie, aplikację Sky Cash w telefonie, mamy automaty biletowe zlokalizowane na 11 stacjach oraz we wszystkich pociągach elektrycznych. Oczywiście tradycyjnie bilet można kupić w kasie biletowej lub u konduktora.

Dobra cena, wygoda i bezpieczeństwo – to tylko niektóre z zalet podróżowania pociągiem. Poza tym znikają problemy z parkowaniem. Co jeszcze?

Możemy dodać kolejny atut, czyli ekologię. Zbiorowy transport publiczny pod każdym względem dobrze działa na środowisko. Jeden pociąg może zabrać kilkaset osób, a więc proszę sobie wyobrazić tyle osób wjeżdżających samochodami do centrum miasta, które  całkiem by się zakorkowało.

No dobrze, mamy bezpieczeństwo, komfort i ekologię, ale jednym z ważniejszych aspektów podróżowania koleją są konduktorzy, którzy są Państwa wizytówką, prawda?

I nie każdy może nim zostać. W trakcie naboru patrzymy na kandydatów pod kątem ich predyspozycji psychofizycznych. To bardzo ważne w bezpośrednim kontakcie z klientem. Oprócz tego, nasi pracownicy regularnie przechodzą szkolenia w zakresie obsługi podróżnych, radzenia sobie w sytuacjach stresowych, również w relacjach z niezadowolonymi klientami. Najważniejsza jest informacja i odpowiednie jej komunikowanie. Klient musi wiedzieć co się stało, dlaczego pociąg nie jedzie albo się spóźnia. Duży nacisk kładziemy też na obsługę pasażerów niepełnosprawnych, udzielanie pierwszej pomocy. Byliśmy pierwszą koleją w Polsce, która wyposażyła wszystkie swoje pociągi w defibrylatory AED. W tych dniach zakończyliśmy szkolenia naszych drużyn z zakresu porozumiewania się językiem migowym.

Dlaczego warto podróżować Kolejami Wielkopolskimi?

Ponieważ jest to najszybszy środek transportu. Pociągi na większości linii jeżdżą 120 km/h, na niektórych nawet szybciej. W podróży bardzo ważne jest bezpieczeństwo. Przez osiem lat naszej działalności nie zginął żaden pasażer, nikt też nie został ranny. Nawet jeżeli cokolwiek się wydarzy, bo przecież kierowcy samochodów czasem nie zauważają nadjeżdżającego pociągu, to naszym pasażerom w zasadzie nic nie grozi. Pociągi budowane są w taki sposób, aby zapewnić maksymalne bezpieczeństwo. Poza tym jadąc pociągiem, mamy chwilę dla siebie: możemy odpocząć, poczytać książkę czy „Sukces po poznańsku”, a ktoś inny dba o to, żebyśmy cali i zdrowi dotarli do celu. Nie stoimy w korkach, nie tracimy czasu, nie dajemy zakorkować naszych miast, czujemy się z tym dobrze, bo dbamy o środowisko, w którym żyjemy. Paradoksalnie, biernie siedząc w pociągu – aktywnie i świadomie przyczyniamy się do dbania o ekologię. Jeśli chodzi o koszty, pociąg w zderzeniu z eksploatacją samochodu również wypada dużo korzystniej.

Jak już Pan wspomniał, rok 2018 był rekordowym dla Kolei Wielkopolskich.

Tak. Pod koniec roku podróżował z nami 50-milionowy Pasażer, a po raz pierwszy w historii zbliżyliśmy się do 11 mln przewiezionych osób w ciągu roku. Ponadto był to rok, w którym nastąpiła inauguracja Poznańskiej Kolei Metropolitalnej, dzięki czemu zwiększono częstotliwość kursowania pociągów. Po kilku latach przerwy, w czerwcu, uruchomiliśmy połączenia na linii Gniezno – Września – Jarocin, które zostały wcześniej zawieszone, a w grudniu przyspieszonymi pociągami połączyliśmy dwa największe miasta Wielkopolski – Poznań i Kalisz. Był to też kolejny rok trwającego remontu na trasie w kierunku Warszawy: do czerwca 2018 na odcinku z Wrześni do Konina, a od lipca na odcinku z Konina do Kutna, który PKP PLK ma zakończyć w czerwcu tego roku. Wydaje nam się, że dobrze sobie poradziliśmy uruchamiając i obsługując zastępczą komunikację autobusową. Było to i jest ogromne wyzwanie logistyczne i cieszymy się, podobnie jak nasi pasażerowie, że wkrótce remont się zakończy i pociągi wrócą już na stałe na tory, pokonując pełną trasę Poznań – Kutno.

Dokąd dziś kursują Koleje Wielkopolskie?

Obsługujemy w tej chwili linie z Poznania w kierunku Wągrowca, Gniezna, Konina, Jarocina, Wolsztyna i Zbąszynka oraz połączenia: Gniezno – Września – Jarocin, Leszno – Krotoszyn – Ostrów Wielkopolski oraz Leszno – Wolsztyn – Zbąszynek. Hasło „Wielkopolskie łączą Wielkopolskę” staje się coraz bardziej aktualne. I to nas cieszy. Jeśli ktoś jeszcze z nami nie podróżował, to serdecznie zapraszamy na pokład naszych czerwono-białych pociągów.