Nie marnuj, a nie będziesz w potrzebie

30 stycznia 2019

Zrównoważony styl życia to taki, który uwzględnia nasze zdrowie, zarówno fizyczne, jak i psychiczne. W medycynie mówimy wówczas o homeostazie. A jak to jest w biznesie? Czy biznes może być zrównoważony? Czy w obliczu wyzwań dotyczących zmieniającego się życia społecznego i kurczących się zasobów naturalnych, firmy mogą pozwolić sobie na bycie tylko tu i teraz i maksymalizowanie zysków bez spoglądania na to, co nas czeka w przyszłości?

 

TEKST: Grzegorz Urbański

ZDJĘCIA: Volvo Firma Karlik

 

Obecnie na Ziemi mieszka około 7 miliardów ludzi, a przewiduje się, że w 2050 roku liczba ta wzrośnie do 9,5 miliarda. Nasz wpływ na świat, w którym żyjemy jest znaczący i z każdym dniem rośnie. Zużycie energii elektrycznej i nadprodukcja żywności doprowadzają wydajność Ziemi do granic możliwości. Wiele spośród naszych codziennych nawyków oraz używanych produktów ma znacznie większy wpływ na środowisko niż sądzimy, dlatego już dziś warto zastanawiać się nad wyborami i decyzjami, jakie każdego dnia podejmujemy i nad tym, jaką przestrzeń pozostawimy następnym pokoleniom. Największa światowa organizacja działająca na rzecz powstrzymania degradacji środowiska – WWF, regularnie mierzy ślad ekologiczny ludzkości, określający wpływ człowieka na środowisko naturalne i wyznacza punkt, w którym ludzkość wykorzystała zasoby Ziemi przypadające na cały rok do produkcji dóbr i usług, przekraczając tym samym zdolność do ich odnawiania. W bieżącym roku punktem tym był 1 sierpnia, czyli 1 dzień wcześniej, niż w 2017, 20 dni wcześniej niż w 2010 i 3 miesiące wcześniej, niż w 2000 roku.

Najważniejszy jest człowiek

Sposób, w jaki zarządzamy naszymi zasobami, może się stać początkiem wielkiej uczty, ale i głodu. „Nie marnuj, a nie będziesz w potrzebie” – mówi przysłowie szwedzkie. Marka Volvo od zawsze troszczy się o komfort, bezpieczeństwo człowieka oraz środowisko naturalne, dążąc do tego, by świat stawał się lepszym miejscem dla wszystkich i stara się sprostać wyzwaniom przyszłości już dzisiaj. W języku szwedzkim istnieje słowo „omtanke” oznaczające „opiekę”, „troskę”, ale także tłumaczone jako „przemyśleć” i zawiera w sobie filozofię ochrony tego, co najważniejsze. Dla Volvo stanowi podstawę myślenia na temat zrównoważonego rozwoju. Przykładem tej troski jest chociażby strategia podejścia do nowych jednostek napędowych, które – poprzez zastosowanie nowoczesnych rozwiązań – mają mniejszą pojemność, ale generują wysoki moment obrotowy i jednocześnie emitują mniej szkodliwych substancji. Podjęto także decyzję o zaprzestaniu prac nad silnikami wysokoprężnymi, a debiutujące w 2018 roku Volvo S60 jest pierwszym modelem, którego nie będzie można kupić z silnikiem Diesla. Polityka ekologiczna Szwedów nie koncentruje się wyłącznie na samochodach, od 2025 wszystkie fabryki Volvo mają być ogrzewane za pomocą źródeł odnawialnych.

Przerabiaj, sortuj, napełniaj

Pojęcie recyklingu, którego główną ideą jest dążenie do ponownego wykorzystania materiałów odpadowych, obecne jest w naszym życiu od dawna. Z pewnością rozpoznajemy na opakowaniach różnych produktów charakterystyczny symbol z trzema zielonymi strzałkami, świadczący o tym, że opakowanie nadaje się do przetworzenia. W ten sposób ponownie korzystamy z makulatury, szkła czy metali, wydłużając w ten sposób datę ich przydatności. W najnowszym Volvo XC40 znajdziemy interesujący przykład wykorzystania tej idei – dywaniki i obicia drzwi zostały wykonane z filcu poliestrowego powstałego w 100% z recyklingu. Czy istnieją proste sposoby by – cenną dla naszej planety – ideę recyklingu traktować jako standard? Z pewnością niezbędne jest zwiększanie świadomości konsumentów, ale także rozwiązania regulowane przepisami prawa oraz propagowane przez rządy państw, jak i władze w lokalnych społecznościach. Szwedzki rząd postanowił na przykład zmniejszyć podatek VAT na usługi związane z naprawą, tak aby powstrzymywać chęć wyrzucania i promować konserwację różnych przedmiotów. Doszło nawet do tego, że Szwecja obecnie importuje tony śmieci z innych europejskich krajów, by zakłady recyklingu mogły funkcjonować.

Dodatkowa wartość

A co jeśli chcielibyśmy w zużyty przedmiot tchnąć nowe życie, zmieniając jego przeznaczenie? Przecież słoiki mogą posłużyć jako wazony lub oryginalne świeczniki, a z palet mogą powstać ramy łóżek, siedziska, kanapy czy stoliki. Gdy przedmiotom przeznaczonym do wyrzucenia nadajemy wartość większą, aniżeli miały pierwotnie, wtedy mówimy o pojęciu upcyklingu. Zjawisko to nie jest niczym nowym, ale ostatnio przybrało na sile, bo prócz rozwijania wyobraźni i umiejętności manualnych, jest formą troski i odpowiedzialności za środowisko naturalne. W upcyklingu najważniejsza jest kreatywność i tylko od nas zależy czy w procesie twórczym wyłoni się dzieło sztuki, czy produkt użytkowy, a może jedno i drugie? W Poznaniu powstają inicjatywy, które prezentują unikalny sposób myślenia o prowadzeniu działalności gospodarczej. Taki, który uwzględnia wpływ na środowisko naturalne. Jednym z nich jest projekt pARTs, zainicjowany przez Joannę Karlik-Knocińską, właścicielkę salonów Volvo Firma Karlik w Poznaniu i Zielonej Górze, która połączyła swoją miłość do pięknej biżuterii ze skandynawską filozofią świadomego i szczęśliwego życia. Poszczególne elementy kolekcji pARTs zostały zaprojektowane i wykonane zgodnie z ideą upcyklingu. W naszyjnikach, bransoletach oraz brelokach wykorzystano zużyte metalowe nakrętki i uszczelki, płytki z układami modułów elektronicznych, fragmenty filtrów, a nawet żarówki z kontrolek i bezpieczniki pochodzące z różnych modeli samochodów marki Volvo. Dodatkową wartość stanowi fakt, że projekt biżuterii ze zużytych części został zrealizowany przy współpracy z Anną Orską, projektantką biżuterii i prekursorką upcyklingu w Polsce.

Myśl globalnie, działaj lokalnie

W zgodzie z ideą upcyklingu powstały dwa pomysły zainicjowane przez pracowników Firmy Karlik. Pierwszym z nich jest pamiątkowa statuetka przygotowana z przeznaczonych na złomowanie części samochodowych. Drugi polega na wykorzystaniu zużytych banerów reklamowych i pasów bezpieczeństwa do produkcji designerskich toreb. Co ważne, wybór wykonawcy tego konceptu nie był przypadkowy i po konsultacjach z Regionalnym Ośrodkiem Pomocy Społecznej, wybrano do współpracy Spółdzielnię Socjalną FURIA, lokalnego dostawcę, który łączy profesjonalizm działalności gospodarczej z misją tworzenia przyjaznej przestrzeni pracy dla osób z zaburzeniami ze spektrum autyzmu. Podejmując działania na rzecz ochrony środowiska, najlepiej zacząć od siebie i własnego podwórka i sprawdzić czy jest coś do zrobienia w naszym najbliższym otoczeniu. Działając w ten sposób, mamy szansę wesprzeć lokalnych dostawców i, być może, wpłynąć np. na ograniczenie negatywnych skutków transportu z odległego miejsca. Wyzwania, które niesie nam przyszłość, każą poszukiwać kolejnych sposobów na rzecz powstrzymania degradacji środowiska, dlatego niebawem światło dzienne ujrzą kolejne realizacje Firmy Karlik, będące wyrazem odpowiedzialności za środowisko, w którym żyjemy.