Odkrywca Zdobywca

13 lipca 2020

Kiedy cztery lata temu rozpoczynali swoją działalność w poznańskim ZOO, nie przypuszczali, że „Odkrywca Zdobywca” będzie rozpoznawany w całej Polsce, a w grę zagra ponad pół miliona dzieci. Marcin Leitgeber i Tomasz Nagler przekuli swoją pasję do podróżowania, wspinaczki, skautingu, outdoor’u w projekt, który od samego początku miał misję przekazywać dzieciom zamiłowanie do odkrywania świata. W sezonie wakacyjnym 70. animatorów w kilkunastu miejscach w Polsce, wita codziennie małych odkrywców i zaprasza do gry terenowej, a uśmiech dzieci jest dla nich najlepszym dowodem na to, że to co robią, ma sens.

 

ROMAWIA: Klaudyna Bogurska-Matys

ZDJĘCIA: Sławomir Brandt

 

Działania projektu już dawno wyszły poza papierową mapę. „Odkrywca Zdobywca” ma swoją stałą rubrykę w magazynie National Geographic KIDS, gdzie promuje miejsca warte odwiedzenia, wspiera młodego podróżnika, pisarza i aktora Szymona Radzimierskiego, organizuje ciekawe spotkania ze znanymi globtroterami, a kiedy dzieci w czasie pandemii musiały zostać w domu, przygotowali dla nich wirtualne spacery po miejscach wartych odkrycia. Angażują się również w adopcje zwierząt i wspierają ogrody zoologiczne. 

Mówiliście, że swoje rozmowy prowadziliście na ściance wspinaczkowej. Od razu zrodził się tak trafiony projekt „Odkrywca Zdobywca”, który pokochały dzieci?

TOMASZ NAGLER: Marcin z wykształcenia jest grafikiem, a ja zajmuję się produkcją filmową. Te dwa elementy się bardzo dobrze zazębiły i tak powstało studio fotograficzne, które zbudowaliśmy w Nowym Zoo w Poznaniu. Przez kilka miesięcy mogliśmy przyglądać się rodzinom z dziećmi, odwiedzającym ogród zoologiczny, którego teren jest piękny i duży. Widzieliśmy, że pokonanie tak długiej trasy zwiedzania dla najmłodszych gości było trudne i stanowiło nie lada wyzwanie.

I tak powstał pomysł aktywizacji dzieci?

TN: Dokładnie! Zaczęliśmy myśleć o grze edukacyjno-terenowej dla dzieci w przedziale wiekowym od 5. do 10. roku życia. Zajęło nam to kilka miesięcy, żeby wszystko dokładnie zaplanować i sprawdzić. Samuel, 8-letni syn Marcina, był naszym testerem i to z Nim konsultowaliśmy każdy etap gry. To On nam podpowiedział, co dla dziecka jest interesujące i motywujące.

I co to było?

MARCIN LEITGEBER: Okazuje się, że całkiem sporo tego jest (śmiech). Jako najważniejsze wymienił zbieranie punktów w postaci stempli – dziecko szuka miejsc zaznaczonych na swojej mapie i tam zdobywa kolejne pieczątki. Dzięki temu ma cel i chętnie zwiedza obiekt. Na końcu trasy dziecko otrzymuje od animatorów nie tylko gratulacje przy specjalnych fanfarach, ale również legitymację Odkrywcy potwierdzającą zdobycie danego miejsca. Dodatkowo rodzice mogą także ufundować dziecku złoty medal w nagrodę za osiągnięcie celu. Zależało nam na tym, by dziecko czuło satysfakcję z dobrze wykonanego zdania – zdobycia danego obiektu. Wywodzimy się ze środowiska podróżniczego i dlatego tak bardzo chcemy przekazywać dzieciom pasję do podróżowania i odkrywania świata.

Gdzie jeszcze można zagrać w grę w Poznaniu?

TN: Jesteśmy w Palmiarni, w Nowym Zoo, w Muzeum Uzbrojenia na Cytadeli i w położonym niedaleko Poznania Arboretum w Kórniku. W każdym z tych miejsc na odkrywców czekają inne trasy i zagadki.

Kiedy jako twórcy poczuliście największą satysfakcję?

MR: Mamy wiele takich historyjek, kiedy serce nam rosło. Wielokrotnie przychodzili do nas zadowoleni rodzice czy dziadkowie z dziećmi, które – choć zmęczone – to jednak z wielkim uśmiechem na twarzy dumnie trzymały mapę z kompletem pieczątek i rozwiązanych zagadek. Nie raz usłyszeliśmy od dzieci i dorosłych, że nigdy wcześniej nie zwiedzili całego ZOO lub innego obiektu. Często jest to też pierwszy kontakt małego dziecka z papierową mapą, a odbiór jest bardzo pozytywny. To cieszy.

Czyli można śmiało powiedzieć, że „Odkrywca Zdobywca” pomaga rodzicom planować aktywnie i owocnie czas z dziećmi.

TN: Zdecydowanie tak. Rodzice i dzieci zawsze nas pytają, gdzie jeszcze można zagrać w grę i pod nią planują swoje wolne dni. Podróżują odkrywając i zdobywając ogrody zoologiczne w Płocku, Bydgoszczy, Zamościu, Łodzi, Chorzowie, a już niebawem także we Wrocławiu i Gdańsku. Przygodę z Odkrywcą można przeżyć także w Palmiarni w Łodzi i w Gliwicach. Poprzez naszą grę i wzajemne promowanie wszystkich punktów, w których jesteśmy, widoczny jest wzrost ruchu turystycznego.

To muszę zadać pytanie w imieniu dzieci – czy „Odkrywca Zdobywca” pojawi się w kolejnych miejscach w Poznaniu?

ML: Bardzo intensywnie nad tym pracujemy i wierzymy, że już wkrótce przekażemy radosną wiadomość małym podróżnikom.