Organizator:

Jaka przyszłość czeka Targi Poznańskie?

28.05.2021 18:13:52

Podziel się

TOMASZ KOBIERSKI,

Prezes zarządu Grupy MTP

Parafrazując Wyspiańskiego, targi me widzę ogromne, ale nie tyle pod kątem powierzchni wystawienniczej, co roli, jaką Grupa MTP spełniać będzie w wielu obszarach związanych z promocją biznesu. To jest od stu lat trzon naszej działalności, który wyrósł z organizacji targów, ale przez lata pięknie się rozwinął.

Chcemy być ważnym partnerem dla firm, pomagając im w rozwijaniu ich działalności. Oferując atrakcyjny zestaw narzędzi, dzięki którym będą lepiej sprzedawać swoje produkty i usługi. Mam tu na myśli nie tylko targi, kongresy i konferencje, ale także inne dziedziny, w których się coraz lepiej specjalizujemy: reklamę zewnętrzną, marketing internetowy czy publikacje w naszych licznych wydawnictwach.

Chcemy być również wartościowym partnerem dla samorządu lokalnego i wspierać go w kwestii np. ładu reklamowego, rozwiązań i inwestycji przyjaznych mieszkańcom oraz turystyki. I mam na myśli nie tylko turystykę biznesową, z którą kojarzą się targi. W naszym portfolio jest coraz więcej atrakcyjnych wydarzeń związanych z realizacją zainteresowań: koncertów, megaeventów i targów pasji. Ten segment będzie rósł, ponieważ bogacące się polskie społeczeństwo będzie przeznaczać coraz więcej środków na realizację swoich zainteresowań i rozrywkę. A my będziemy im tej rozrywki dostarczać.

Chcemy być partnerem dla rządu przy konstruowaniu i realizowaniu strategii promocji gospodarczej Polski na arenie międzynarodowej.

W dalszym ciągu chcemy być także liderem Europy Środkowo-Wschodniej z aspiracjami jednego z kluczowych graczy targowych w Europie. Bycie firmą samorządową daje nam możliwość zrozumienia potrzeb społeczności lokalnych, a te potrzeby chcielibyśmy wdrażać w naszym globalnym działaniu.

ELŻBIETA ROESKE,

Wiceprezes zarządu Grupy MTP

Już przed pandemią na rynku międzynarodowych kongresów i konferencji rysowały się nowe tendencje. Były to między innymi kompresja czasu (bogaty program wydarzeń, ale odbywający się w krótkim czasie), wzrost znaczenia miast średniej wielkości, lokalność, już wtedy kładziono duży nacisk na bezpieczeństwo, a także widocznie mniejsza rola eksponatów na stoiskach. Pojawiało się także takie zjawisko jak flight shaming. Obecnie, siłą rzeczy, doszedł do tego bardzo silny trend digitalowy. Wszystkie konferencje odbywają się obecnie online, a pierwsze zapowiedzi powrotu to przede wszystkim forma hybrydowa, która już zapewne pozostanie z nami na zawsze. Widać jednak wyraźnie, że wszyscy chcą się już spotykać w życiu realnym i bardzo za tym tęsknią, bo przecież kongresy to w końcu wydarzenia nie tylko naukowe, ale też przy okazji towarzyskie. Każde takie wydarzenie jest niezmiernie ważne dla organizatora, dla miasta, które je gości, a także dla kraju, ponieważ przynosi prestiż, a także określone zyski.

W zakresie inwestycji chcemy, by powstał na naszym terenie obiekt, który będzie charakterystyczny, ciekawy i zapamiętywany przez uczestników kongresów i konferencji. Dlatego zdecydowaliśmy o zmianie Poznań Con-gress Center. Budynek zyska nową, zaskakującą elewację, a jednocześnie przejdzie termomodernizację.

Targi będą otwierać się na miasto, ten proces ostatnio bardzo przyspieszył. Przygotowujemy parking podziemny, nad nim powstaje plac przyjazny dla mieszkańców i naszych targowych gości. Zmodernizujemy również pawilon 2, który będzie pełnił rolę Stacji Kultury połączonej z funkcjami gastronomicznymi. Część targów od strony ul. Głogowskiej zyska zupełnie nowe życie i nowy wymiar, zwłaszcza że będzie stanowić łącznik między ulicami Głogowską i Śniadeckich. Mamy również plan modernizacji pawilonu 6 i wybudowania przy nim nowoczesnego biurowca.

Przed nami także inne duże wyzwanie, czyli modernizacja Hali Widowiskowo-Sportowej Arena. Chcemy przywrócić świetność temu budynkowi i rozbudować go, stworzyć zielone i przyjazne otoczenie. Remontujemy też restaurację i hotel Port Sołacz w Parku Sołackim, który zostanie otwarty jesienią tego roku.

Mamy sporo planów inwestycyjnych i na nich się koncentrujemy, co w najbliższych latach oznacza dla nas: to be is to build...

FILIP BITTNER,

Wiceprezes zarządu Grupy MTP

W wielu krajach targi wróciły już do działalności. Ich formuła się bardzo nie zmieniła, ale priorytetem stały się obecnie kwestie związane z bezpieczeństwem. Trzeba też zauważyć inne zjawisko – wyraźną profesjonalizację targów. Na wydarzenia przyjeżdża mniej gości, ale za to są to osoby bardziej zainteresowane zakupem produktu czy doborem technologii do potrzeb swojej firmy – szefowie zakupów, handlowcy, technolodzy.

Uważam, że w tych kierunkach pójdą najbliższe wydarzenia. Targi biznesowe skoncentrują się na aktualnych potrzebach profesjonalnych gości, dlatego możliwości kontaktów biznesowych na stoiskach mocno uzupełni program wydarzeń skoncentrowany na aktualnych problemach oraz nowościach w danej branży. Można powiedzieć, że będzie to swoisty miks przekazywania wiedzy oraz spotkań z ludźmi, nawiązywania kontaktów sprzedażowych i międzyludzkich.

Niektóre branże po pandemii wrócą do wystawiennic-twa z większą siłą, ale nie dotyczy to wszystkich obszarów.

Przykładowo, problem ma branża mody, co wynika z tendencji ogólnoświatowych – rynek staje się globalny, opanowany przez międzynarodowe marki, które wypierają brandy małe, lokalne. Obserwując jednak modę i styl życia Europejczyków, można powiedzieć, że targi mody z biznesowych staną się wydarzeniami konsumenckimi, gdzie klienci będą mogli kupić ubrania bezpośrednio od producentów albo się nimi wymienić.

Targi konsumenckie oraz szeroko rozumiane eventy staną się w najbliższym czasie kołem napędowym branży targowej, ponieważ wraz ze wzbogacaniem się społeczeństwa, ludzie będą chcieli rozwijać swoje pasje. W ostatnich latach było to doskonale widoczne na rynku motoryzacyjnym czy gamingowym. To sektor oparty o emocje i wszystko wskazuje na jego dalszy intensywny rozwój. Podobnie dobre prognozy są dla imprez poświęconych żywności, zdrowiu, spędzaniu wolnego czasu czy też sportowi. Rozwiną się także targi dla osób, które chcą gdzieś ulokować pieniądze: targi dóbr luksusowych czy alkoholi.

Sądzę, że również sama formuła targów ulegnie modyfikacji. W dalszym ciągu sercem wydarzenia będą spotkania ludzi, ale stoiska staną się bardziej spersonifikowane, unikatowe, oparte o nowe technologie pod kątem zarówno prezentacji produktów, jak i emocji, które mają budować u klientów. W aspekcie technologicznym z całą pewnością szerzej będą wykorzystywane takie narzędzia, jak okulary VR czy też prezentacje 3D, które już są stosowane przez wybrane firmy, a za chwilę staną się powszechne.