Witamy w MAJU! Najnowszy numer SUKCESU jest już dostępny 🌞 zapraszamy do lektury e-wydania najpopularniejszego magazynu lifestylowego o Poznaniu 🌞  

Organizator:

Poznań się wyludnia?

09.03.2023 11:35:22

Podziel się

Według najnowszych danych na koniec 2022 r. w stolicy Wielkopolski zameldowanych było prawie 477,5 tys. mieszkańców. Równoległe dane GUS-u mówią, że ta liczba to 543,3 tys. Przez ostatnie pięć lat nieprzerwanie rozrasta się za to ludność powiatu poznańskiego. Liczba mieszkańców we wszystkich 17 podpoznańskich gminach wzrosła o blisko 55 tysięcy. Według prognozy demograficznej opracowanej przez prof. Dr. hab. Jana Paradysza z Uniwersytetu Ekonomicznego do 2050 roku Poznań mocno się wyludni.

TEKST: Janusz Ludwiczak
ZDJĘCIE: Adobe Stock

Według danych Wydziału Spraw Obywatelskich i Usprawnień Komunikacyjnych Urzędu Miasta Poznania na koniec 2022 r. liczba mieszkańców Poznania wynosiła 477 416, z czego 460 020 osób było zameldowanych na pobyt stały. Dla porównania pod koniec 2019 roku mieszkańców było ponad 492 tysiące, czyli przez ostatnie trzy lata ubyło 15 tysięcy osób. Wielkopolska stolica półmilionowym miastem była po raz ostatni w 2014 roku. Czyżby więc Poznań się wyludniał?
Sprawdźmy dla przykładu jedno z poznańskich śródmiejskich osiedli – Łazarz. Jeszcze w 2000 roku zamieszkiwało tutaj 45 730 osób. W 2012 roku liczba mieszkańców Łazarza zmniejszyła się do 35 tysięcy, a obecnie zameldowanych jest niecałe 29 tysięcy.

– Warto zauważyć, że dane te obejmują tylko zameldowanych mieszkańców. Na podstawie dostępnych danych, statystyk i informacji Urząd Miasta Poznania szacuje, że uwzględniając dodatkowe grupy mieszkańców, nieujmowane w pełni przez statystykę publiczną, w Poznaniu przebywa ok. 120 tys. osób więcej, w tym znaczna część studentów studiów stacjonarnych, duża grupa osób mieszkających i pracujących, ale niezameldowanych w Poznaniu, cudzoziemcy pracujący w Poznaniu (głównie z Ukrainy i Białorusi) oraz ok. 40 tys. uchodźców z Ukrainy – wskazuje Mariusz Wiśniewski, zastępca prezydenta Poznania.
Spójrzmy jeszcze na dane Głównego Urzędu Statystycznego. W 1995 roku Poznań liczył 581 171 mieszkańców, w 2015 – 542 348, a w 2021 liczba mieszkańców Poznania wynosiła 546 127.

– Dane demograficzne zostały w ostatnim czasie przez GUS skorygowane – w przypadku Poznania dodano kilkanaście tysięcy mieszkańców – po przeliczeniu wyników ostatniego spisu powszechnego. Trudności we właściwym określeniu liczby mieszkańców największych miast powoduje obecność grupy osób niemeldujących się, przebywających długotrwale lub czasowo, często niefigurujących w żadnych oficjalnych rejestrach urzędowych – wskazuje wiceprezydent Poznania Mariusz Wiśniewski.

A jak to wygląda w powiecie poznańskim? Tylko w ciągu ostatnich 5 lat liczba mieszkańców powiatu wzrosła o blisko 55 tysięcy. Obecnie we wszystkich 17 podpoznańskich gminach mieszkają łącznie 436 473 osoby (dla porównania pod koniec 2017 r. było ich 381 630).
Najludniejszymi gminami są: Swarzędz – 55 612 mieszkańców, a także Komorniki, Mosina i Kórnik, w których mieszka około 35 tysięcy osób.

Największy przyrost w ciągu ostatnich pięciu lat odnotowano w gminie Dopiewo (w latach 2017-2021 liczba mieszkańców wzrosła o ponad 8,1 tys. osób), Komorniki (7844) oraz Kórnik (7698).
Niestety demografowie są bezwzględni. Liczba mieszkańców Poznania w najbliższych latach będzie się zmniejszać.

– Wobec trwającej już od ponad dwudziestu lat niekorzystnej ewolucji urodzeń i migracji między Poznaniem i sąsiednimi gminami trudno oczekiwać wzrostu liczby ludności Poznania. Procesy depopulacyjne występują obecnie nie tylko w dużych skupiskach miejskich. Obszary wiejskie w coraz mniejszym stopniu stanowią rezerwuar ludnościowy dla dużych miast. Prognoza zakłada postępujący spadek liczby ludności w Poznaniu. Do 2050 roku zmniejszy się o 98,6 tys. osób, czyli o 19%. O 38% nastąpi wzrost liczebności dla grupy ludności w wieku 65+. Będzie on związany z postępującym starzeniem się społeczeństwa – wskazuje prof. Jan Paradysz z Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu.

Prognoza prof. Jana Paradysza przewiduje też silne zróżnicowanie w rozwoju demograficznych jednostek pomocniczych. W centrum miasta i na terenach osiedli z okresu PRL-u nastąpić ma ubytek ludności – największy na osiedlach: Grunwald Północ, Stary Grunwald i Żegrze. Natomiast na osiedlu Fabianowo-Kotowo liczba ludności wzrośnie trzyipółkrotnie, na osiedlu Morasko-Radojewo – dwukrotnie, a niewielki wzrost zanotują też niektóre osiedla położone bliżej centrum, jak Ostrów Tumski-Śródka i Wilda. Tereny, na których prognozowany jest największy rozwój demograficzny, to przeważnie te, na których można jeszcze zagospodarować pod budownictwo mieszkaniowe duże, obecnie wolne tereny.

– Zmiany demograficzne wywierać będą silny wpływ na rynek pracy, szkolnictwo oraz popyt na usługi dla osób starszych. Problemem może być także zmniejszenie liczby podatników, co może skutkować spadkiem wpływów do budżetu miasta z tytułu podatku PIT – zauważa prof. Jan Paradysz.

I tak według opracowanej prognozy w 2030 r. liczba mieszkańców Poznania zmniejszy się do 493 281, do 2040 r. Poznań będzie liczył 461 299 mieszkańców, a za nieco ponad ćwierć wieku będzie to około 428 tysięcy.