Witamy w CZERWCU! Najnowszy numer SUKCESU jest już dostępny 🌞 zapraszamy do lektury e-wydania najpopularniejszego magazynu lifestylowego o Poznaniu 🌞  

Organizator:

Wielkopolska – na zdrowie!

Podziel się

Nie wiadomo, jak wiele staropolskich trunków zdegustował Otton III, nim zdobył się na gest nałożenia Bolesławowi Chrobremu na głowę swojego cesarskiego diademu podczas jednej z najważniejszych imprez w historii Polski – uczty w czasie Zjazdu Gnieźnieńskiego. Wiemy natomiast, że historia wyrobu różnego rodzaju alkoholowych trunków w Wielkopolsce sięga początków naszej państwowości, a dziś można ją poznawać, podróżując po regionie i jego smakach.

Opactwo w Lubiniu

 

 

TEKST: Artur Krysztofiak, Wielkopolska Organizacja Turystyczna

Najbardziej powszechnym w średniowiecznej Polsce napojem alkoholowym było piwo. Oczywiście nie przypominało ono obecnie znanego nam produktu. Było mętne, niefiltrowane i zawierało 2-3% alkoholu. Przez kolejnych 1000 lat receptura piwa była w Wielkopolsce rozwijana, byśmy dziś mogli chwalić się chociażby jedynym polskim stylem piwa – piwem grodziskim, które nie jest już produkowane tylko w Grodzisku Wielkopolskim, ale dzięki akcji „Uwolnić Grodziskie” może być warzone w wielu innych browarach na świecie. Styl grodziskiego piwa jest dziś jednym z ocenianych podczas konkursu piwnego w czasie słynnego Oktoberfest. Zabytkowy budynek browaru w Grodzisku można zwiedzać w czasie organizowanego w mieście „Piwobrania” (najbliższa edycja już 8-9 czerwca).

Studnia św. Bernarda (fragment piwnego szlaku w Grodzisku Wielkopolskim) i kadź zacierna

 

Lokalnie z tradycjami

Tradycyjne wielkopolskie piwa jak Noteckie czy Fortuna znajdują się na ministerialnej liście produktów tradycyjnych. Co roku w Miłosławiu, Czarnkowie czy Bojanowie powstają też kolejne nowe smaki piwne doceniane na światowych festiwalach. Zwiedzanie zabytkowego Browaru Bojanowo z działającym nadal drewnianym młynem to zresztą obowiązkowa wycieczka dla każdego miłośnika złotego trunku. Ekspozycję muzealną posiada również rzemieślniczy Browar Szreniawa. Jeśli natomiast chcemy poznać od kuchni nowoczesny browar kraftowy, wybrać powinniśmy się do Annopola, gdzie działa rodzinny Browar Gzub. Jego nazwa pochodzi z wielkopolskiej gwary – gzubem nazywamy małe dziecko, a także piwny brzuszek. Grupowe zwiedzanie Gzuba możliwe jest niemalże każdego dnia, ale zdecydowanie najlepiej pojawić się w Annopolu podczas corocznego festiwalu Craft Beer Camp (w tym roku 28-29 czerwca), kiedy tamtejszy piwny fyrtel i pole campingowe oblegane są przez fanów kraftowych smaków.

 Zabytkowy drewniany młyn

 

Podczas licznych rekonstruktorskich eventów historycznych organizowanych na terenie Wielkopolski, piastowscy wojowie dzierżą w swych dłoniach nie tylko oręż, ale często też rogi po brzeg wypełnione pitnym miodem, który był drugim najczęściej spożywanym trunkiem w Polsce Piastów. Polecano go choćby tradycyjnie młodej parze po zawarciu ślubu. Z tradycji tej pochodzi dziś nazwa „miesiąca miodowego”. Warto zainteresować się historią dwójniaków i trójniaków wytwarzanych w małych wielkopolskich miodostyniach według starych regionalnych receptur.

Wino z Wielkopolski

Spożywanie alkoholu, choć było w średniowieczu powszechne, nie wynikało z pijaństwa. Co prawda średnio każdy mieszkaniec wielkopolskich ziem wypijał wtedy 2 litry piwa dziennie, jednak wynikało to z faktu, że woda była często zanieczyszczona i mogła wywoływać choroby, podczas gdy napoje alkoholowe zdawały się bardziej bezpieczne. Już w Starym Testamencie czytamy: „Nie pij już samej wody, lecz używaj także trochę wina ze względu na żołądek i twe częste osłabienia”.

Znane również od starożytności wino obecne jest w Wielkopolsce od zawsze. W czasach chrześcijańskich zaczęto je tutaj produkować do celów liturgicznych, by w XIV w. trafiło pod mieszczańskie strzechy. Scenę obrazującą pracę w winnicy odnaleźć możemy na Drzwiach Gnieźnieńskich. Nasiona winorośli odkryto też podczas wykopalisk na Ostrowie Lednickim. Dowodem rozwoju winiarstwa w Wielkopolsce są obecne do dziś nazwy dzielnic Gniezna czy Poznania – Winiary, Winogrady. Wielkopolskie wino przeżywa obecnie swój renesans. W regionie prężnie działa Wielkopolskie Stowarzyszenie Winiarzy skupiające już 19 winnic. Powstał też Wielkopolski Szlak Winnic, który ułatwia podróż i zwiedzanie tych miejsc. Każde otwarte jest bowiem na turystów umożliwiając poznawanie ich funkcjonowania od procesu uprawy winorośli po degustację.

Winnica w Lipce Wielkiej

 

Nie tylko produkcja wina zarezerwowana była w średniowieczu wyłącznie dla mnichów. Sporządzali oni również mocniejsze napoje, które miały mieć wyłącznie zdrowotne właściwości. Były to nalewki, likiery czy okowity pędzone często z wykorzystaniem ziół. Na Szlaku Piastowskim w Opactwie Benedyktynów w Lubiniu nadal posmakować można przygotowywanej wg receptury z 1510 r. Benedyktynki od siedmiu boleści.

Słowo okowita pochodzi natomiast od łacińskiego aqua vitae (pol. woda życia), a więc sporządzanego przez alchemików eliksiru mającego właściwości uzdrawiające. Najpopularniejsza dziś okowita to zdecydowanie produkowana w wielkopolskim Maksymilianowie Covidówka, która już z przymrużeniem oka miała pomagać w przetrwaniu pandemii COViD. Produkująca Covidówkę Destylarnia Drake jest otwarta dla turystów. Właściciel chętnie oprowadza i opowiada o procesie destylacji swoich trunków. Historię wyrobu alkoholi można bliżej poznać w Muzeum Gorzelnictwa w Turwi w gminie Kościan.

Na koniec nie można zapomnieć o jednej z najstarszych polskich fabryk wódek i nalewek – otwartej w 1888 r. w Gnieźnie manufakturze Bolesława Kasprowicza, którego wyroby jeszcze w XIX w. eksportowane były do USA i Japonii. Dziś w piwnicy kamienicy Kasprowicza odwiedzić można restaurację Fabryka Nalewek, gdzie promowane są dzieje i smaki słynnej Soplicy.