Projektant ludzkiej przestrzeni życia

21 lutego 2019

Malował m.in. Grażynę Kulczyk, Beatę Tyszkiewicz, Ewę Wycichowską, Grażynę Torbicką, a nawet Hillary i Chelsea Clinton. Przyznaje, że jego najtrudniejszym wyzwaniem jest pomalowanie… żony, z którą od 1996 roku prowadzi Akademię Maestro, zajmującą się kształceniem wizażystów, stylistów, make-up artist, stylistów fryzur, zapachów. Jest designerem i kreatorem, stworzył nową profesję – Stylista Opraw Okularowych. Konsekwentnie realizuje swoje cele i biegnie dalej. – Nie ma rozwoju bez zmian – mówi Olaf Tabaczyński, poznaniak, bardzo pracowity, zdolny i niezwykle skromy mistrz wielu dziedzin.

 

ROZMAWIA: Dominika Job

ZDJĘCIA: Piotr Bedliński

 

Działasz na wielu płaszczyznach, w każdej utrzymując najwyższy poziom. W swojej pracy łączysz wiedzę z zakresu wizażu, stylizacji, kolorymetrii, pigmentologii, a nawet zapachów. Jak Ty to robisz?

Olaf Tabaczyński: Pięknym i właściwym rozwiązaniem na naszej drodze rozwoju osobistego i zawodowego jest konieczność połączenia wielu tematów, takich jak: sztuka, psychologia, antropometria, dermatologia, wizerunek, zapach, kolor, makijaż. To one stanowią dla mnie obszar działania. Jestem projektantem ludzkiej przestrzeni życia. Poprzez zrozumienie różnych dziedzin, potrzeb ludzi oraz aspektów społecznych, opracowuję rozwiązania dla osób indywidualnych, jak i firm. Styl i harmonia stają się przewodnią myślą, dzięki której projektuję i dobieram okulary, zapachy, fryzurę, garderobę, wnętrza i makijaż. Uczę też innych jak to robić.

Masz to szczęście, że pracujesz z wyjątkową partnerką, którą jest Twoja żona.

Wspaniale jest realizować swoje zawodowe osiągnięcia w takim cudownym towarzystwie. Połączenie mentalne z Moniką, jako życiowym i biznesowym partnerem, pozwala na działanie w rozległych obszarach serwisu w świecie beauty, w którym się poruszamy. Mamy niezwykłą relację, bardzo czułą, opartą na wielkim szacunku i miłości.

Wspólnie rozwijamy naszą działalność, a dzieje się coraz więcej. Od 1996 roku razem prowadzimy Akademię Maestro, która zajmuje się kształceniem wizażystów, stylistów, make-up artist, stylistów fryzur, zapachów. Dwa lata później wprowadziliśmy do naszych szkoleń Stylistę Opraw Okularowych, a także rozpoczęliśmy własną edukację w zakresie makijażu permanentnego. Od czterech lat prowadzimy szkolenia i uczestniczymy w konferencjach w PMU (makijaż permanentny). Organizujemy również własne Mistrzostwa Polski „Make-Up Talent Show by Olaf Tabaczyński”. Właśnie zakończyliśmy III edycję, która zdecydowanie ugruntowała obecność naszych Mistrzostw w Polsce. Ich zwycięzca jako nagrodę główną otrzymuje sponsorowany wyjazd na Mistrzostwa Świata w Dusseldorfie. Te same, które ja wygrałem. Jest to wspaniała pętla czasu, do której bardzo dążyłem.

Mam wrażenie, że bardzo skromnie o tym mówisz, a za tym wszystkim stoją lata nauki i ciężkiej pracy, z nastawieniem na jeszcze więcej. Jaka była droga do otrzymania tytułu Mistrza Świata?

Kończąc liceum plastyczne, przygotowywałem się do kontynuowania rozwoju i edukacji w kierunku artystycznym. Poznański Uniwersytet Artystyczny, który ukończyłem na trzech wydziałach, był dla mnie czasem studiowania nie tylko sztuki, ale materiału i techniki. W tak różnych dyscyplinach jak rysunek, malarstwo, architektura, wzornictwo, odnalazłem przestrzeń, która w sposób naturalny pobudziła mnie do dalszego rozwoju. Realizacje artystyczne, poprzez studium sztuki wielkich artystów, doprowadziły mnie do przelania wiedzy i umiejętności w kierunku stylizacji.

Zafascynowany postacią Git Vare, która była i jest moją mentorką, rozpocząłem edukację i dalszy rozwój w Szwecji oraz Niemczech. Wypracowany potencjał, ogromna determinacja oraz dostęp do wyjątkowej wiedzy, zaowocowały w krótkim czasie zdobyciem tytułu Mistrza Polski Makijażu Profesjonalnego. Moją modelką była wówczas… Monika! Po wygranej mistrzostw w Polsce, zakwalifikowałem się do Mistrzostw Świata Makijażu i Stylizacji w Dusseldorfie, które wygrałem. Wiedziałem już, że od tego momentu naszą przyszłość możemy kreować jako specjaliści na całym świecie. Podjąłem dalszą naukę w zakresie makijażu w Anglii u Judy Hammer. W tym samym roku odbył się także ślub z Moniką. Jesteśmy razem od 1991 roku i wspólnie budujemy markę „Olaf Tabaczyński”. Wśród wielu sztuk, zajmujemy się także bodypaintingiem i facechartem, które choć mniej znane, są niezwykle spektakularne i budzą wielkie emocje. Są to nowoczesne obrazy malowane na ciele lub kartce, które dzisiaj zyskują na znaczeniu i stają się niezależną dyscypliną sztuki.

Zdobywałeś wiedzę w najlepszych akademiach na całym świecie, teraz sam nauczasz, kształcisz innych, piszesz – dzielisz się swoją wiedzą poprzez warsztaty, wykłady i szkolenia. Co oferujesz w ramach prowadzonych zajęć?

Prowadzimy roczną szkołę makijażu kończącą się międzynarodowym certyfikatem. Nasi studenci mogą również obronić dyplom z zakresu Make-Up Artist. Będąc Mistrzem Świata wydaję certyfikaty uznawane na całym świecie. Prowadzimy także szkolenia dla branży makijażu permanentnego z zakresu kolorymetrii, pigmentologii i antropometrii.
Często zapraszani jesteśmy na szkolenia i konferencje poza granice Polski, gdzie reprezentujemy nasz kraj jako jurorzy oraz prelegenci.

Poznaniacy mogą po prostu przyjść do Akademii Maestro i oddać się w Twoje ręce?

Oczywiście. Od samego początku prowadzimy usługi dla klientów indywidualnych z całego szeregu usług makijażu, doradztwa fryzur, okularów, pielęgnacji, zdrowia i urody. Dla nas to zawsze wyjątkowe spotkania, gdyż budujemy wizerunek naszego klienta kierując się jego charakterem, temperamentem, upodobaniami, stylem życia i wykonywanym zawodem. Klient jest najważniejszy, a efekt końcowy przynosi ogrom satysfakcji.

Wygląd to harmonia wizerunku. Dlatego każdy z jego elementów jest tak ważny. Nasze kompleksowe spojrzenie daje 100% zadowolenie. Cała nasza praca z klientem dąży do stworzenia nowego image’u od stóp do głów. Makijaż tu jest tylko jednym z elementów.

Spod Twoich dłoni wyszło tysiące pięknych makijaży znanych kobiet, takich jak np. Grażyna Kulczyk, Beata Tyszkiewicz, Paulina Smaszcz-Kurzajewska, Ewa Wycichowska czy Grażyna Torbicka. Wśród tego zacnego grona jest nawet… Hilary Clinton! Jak to jest odpowiadać za wizerunek tak znanych osób medialnych?

Każda kobieta jest piękna, a zadaniem artysty jest to piękno odnaleźć, uwypuklić, podkreślić. Dla mnie każda klientka to artystyczna inspiracja. Mam wspaniałą pracę, w której spotkam fascynujących ludzi. Cudownym wydarzeniem było malowanie Hillary i Chelsea Clinton podczas Festiwalu Filmowego w Cannes, dla którego przez 5 lat przygotowywałem gwiazdy na czerwony dywan.
Spełnieniem mojego marzenia było malowanie Beaty Tyszkiewicz. A moją najtrudniejszą klientką jest moja żona. [śmiech]

A czy malowałeś kiedyś mężczyzn?

Tak, od samego początku naszych aktywności zawodowych makijaż męski jest obecny w wymiarze biznesowym, telewizyjnym, fotograficznym. Wśród wielu znanych postaci malowałem Oliviera Janiaka, Krzyśka Ibisza, Ryszarda Rynkowskiego, Zbyszka Wodeckiego, Wojtka Wysockiego, Marco Antonelli i wielu innych.
Czasami zdarzają się też mniej typowe zlecenia, jak np. współpraca z Draq Queen.

Jako pierwszy w Polsce stworzyłeś nową profesję, jaką jest Stylista Opraw Okularowych. Doczekałeś się już nawet kontynuatorów! Na czym polega taka praca?

Od 20 lat rozwijamy i kształcimy optyków, optometrystów w zakresie nowych kompetencji – stylizacji opraw okularowych. To autorski zbiór 10 technik wizerunkowego doboru okularów, nie tylko do indywidualnych kształtów, ale również temperamentu, jak i stylu życia. Szkolenia nieustanie cieszą się wielkim zainteresowaniem, a my dzięki temu wprowadzamy na rynek polski i zagraniczny nowe kwalifikacje.

Jeździcie po całym świecie odwiedzając najwybitniejsze osobistości z branży beauty, zawsze jednak wracacie do Poznania. Nie kusi Was świat?

Podróże kształcą, rozwijają, wnoszą inny, świeży punkt widzenia. Cudowne jest to, że zapraszają nas w wiele miejsc i doceniają nasz wysoki poziom. To niesamowite usłyszeć, że tak dużo wniosłem do ich świata zawodowego w Rzymie, Dublinie, Amsterdamie, Rydze, Londynie czy w wielu miejscach Polski.

Z perspektywy Poznania jest mnóstwo miejsc na świecie, jednak z mojej perspektywy, to Poznań jest piękny. Tutaj się urodziłem i wykształciłem, tutaj mam cudowną rodzinę i przyjaciół. Tutaj mam swoje korzenie i tutaj chcę być.