SKLEP Z DOBREM

6 marca 2019

Już niemal pół roku przy ulicy Głogowskiej w Poznaniu działa niezwykły sklep, z którego można wyjść z towarem nie płacąc ani grosza. Po-Dzielnia łamie stereotypy, uczy szacunku i życia, w którym lepiej jest być, niż mieć.

 

Tekst: Anna Skoczek

Zdjęcia: Sławomir Brandt

 

Kiedy powstawała Po-Dzielnia, wiele osób zastanawiało się czy w Poznaniu ta inicjatywa się przyjmie. Idea tego miejsca nie wzięła się znikąd. Najpierw w mieście pojawiła się sieć giveboxów. Co to jest? – To szafa w przestrzeni publicznej, do której odkładamy rzeczy już nam niepotrzebne, ale w dobrym stanie, tak by mogły służyć innym – tłumaczy Kalina Olejniczak, jedna z osób, które odpowiadają za sukces Po-Dzielni.

Dzięki pozostawianiu rzeczy w szafach można wydłużyć cykl życia przedmiotów, zredukować ilość odpadów trafiających na składowiska i ograniczyć konsumpcję. Szafy tego typu funkcjonowały od lat w środowiskach alternatywnych. W polskiej przestrzeni publicznej pierwszy givebox pojawił się w Poznaniu w maju 2016 roku. Inspiracją były szafy berlińskie, zaś inicjatorką uruchomienia szafy w Poznaniu była Katarzyna Wągrowska, blogerka oraz autorka książki „Życie Zero Waste”.

Poznaniaków nie trzeba było długo przekonywać do tego, że givebox nie jest szafą wyłącznie dla ubogich i potrzebujących. Zdaje się, że takie miejsca obudziły w poznaniakach cechę dziedziczoną od pokoleń – z jednej strony to oszczędność, z drugiej szczera niechęć do marnowania czegoś, co jest jeszcze dobre i sprawne.

Przez lata działania giveboxów na ich półkach pojawiały się już bluzki czy torebki znanych i drogich marek. Były też dobre sprzęty elektroniczne, książki. Wśród perełek można było znaleźć na przykład iphona. – Naszą główna ideą jest nauczyć ludzi brać – mówi Kalina Olejniczak – Także tych, którzy mają pieniądze na zakupy. Problemem nienadzorowanych szaf było często ich przepełnienie, a także powstający bałagan.

Czas na sklep

Po ponad dwóch latach istnienia giveboxów, przyszedł czas na rozszerzenie pomysłu. – Chcieliśmy przekonać do naszej idei osoby, dla których givebox jest nie do przyjęcia – mówi Kalina Olejniczak. – Docierały do nas głosy, że ludzie obawiają się o jakość lub czystość zostawianych na zewnątrz rzeczy. Chcieliśmy też stworzyć coś więcej, czyli miejsce edukacji i dyskusji.

W ten sposób przy ulicy Głogowskiej powstała Po-Dzielnia. Ludzie zaangażowani w jej utworzenie mówią o tym miejscu „freeshop” – podobnie jak w giveboxach, wszystko jest tu za darmo. Jedyna różnica jest taka, że przypomina sklep – otwarty w określonych godzinach i pod dachem. Lokal przy Głogowskiej 27 inicjatorzy Po-Dzielni otrzymali od Zarządu Komunalnych Zasobów Lokalowych w ramach konkursu „Otwarta Strefa Kultury Łazarz”. Remont został sfinansowany z pieniędzy zebranych na akcji crowdfundingowej www.zrzutka.pl, a także dzięki sponsorom – spółce Aquanet SA oraz firmie Lisner. Projekt wykonali studenci Wydziału Architektury Politechniki Poznańskiej. W wykończeniu lokalu pomogły też poznańskie firmy, a wszystkie prace przeprowadzili wolontariusze wspierający projekt. Oni też pełnią dyżury w Po-Dzielni. Działanie freeshopu jest finansowane przez Fundację Pro Terra, która ma tam też swoje biuro, dzięki czemu opłaca bieżące rachunki. Wszystko działa jak w szwajcarskim zegarku.

Towary to nie wszystko

Wymiana towarów to nie wszystko, co oferuje Po-Dzielnia. W tym niezwykłym w skali kraju sklepie mają miejsce warsztaty, spotkania, wykłady, a nawet wystawy. To nie są przypadkowe inicjatywy. Wiążą się z tematyką nadmiaru przedmiotów i nadawania im nowego życia. Do tej pory odbyły się już warsztaty, m.in. naprawiania sprzętu elektrycznego, kaletnicze, robienia domowych środków czystości. Organizowane są też zajęcia z upcyklingu dla klas szkolnych. Ogromnym zainteresowaniem cieszą się wykłady i dyskusje o tematyce odpadowej i zajęcia dotyczące wykorzystania starych przedmiotów. Jakich? Między innymi starych rajstop. Każdego roku kobiety wyrzucają do kosza dziesiątki rajstop, podartych albo z oczkami. Zupełnie niepotrzebnie. Mogą z nich powstać wyjątkowe opaski, gumki do włosów, pompony, a nawet biżuteria.

Pionierzy

Po-Dzielnia jest wyjątkowa w skali kraju. – Wiemy, że podobne miejsce, jednak skupione przede wszystkim na pomocy społecznej, działa w Rudzie Śląskiej – mówi Kalina Olejniczak – Ale jestem przekonana, że już wkrótce się to zmieni. Codziennie odpowiadamy na pytania, jak powołać takie inicjatywy do życia. Wiemy, że pomału się tworzą, niekiedy w małej skali – dodaje – Najważniejsze jednak, że jest ogromne zainteresowanie ideą i to nas cieszy. Z radością dzielimy się też naszym doświadczeniem i wiedzą z innymi w myśl zasady „sharing is caring”, czyli dzielenie się jest troską.

 

 

RAMKA

ZASADY ODDAWANIA RZECZY DO PO-DZIELNI

 

Wszystkie osoby, które oddają rzeczy do Po-Dzielni powinny pamiętać o tym, żeby były to pojedyncze przedmioty – ani wielkie kartony wypełnione po brzegi, ani pękate torby. Przedmioty muszą być czyste, rzeczy wyprane. Takie, jakie bylibyśmy w stanie przekazać najbliższym czy też rodzinie. Po-Dzielnia jest bezobsługowa. Oznacza to, że jeśli przynieśliśmy rzeczy, po prostu układamy je na oznakowanych odpowiednio półkach. Pamiętać też należy o zachowaniu porządku. W Po-Dzielni nie zostawimy przedmiotów wielkogabarytowych: mebli, dywanów itp., ani jedzenia.

Po-Dzielnia przy ulicy Głogowskiej 27 w Poznaniu czynna jest w godzinach 8.00 – 18.00. Nie wolno zostawiać przedmiotów przed lokalem poza godzinami otwarcia. Aktualności z życia Po-Dzielni można znaleźć na profilu facebookowym. Czasami pojawiają się tam również zdjęcia ciekawych przedmiotów, które trafiły na półki.