Specjaliści od wieżowców

12 grudnia 2019

Czy wieżowiec może odpowiadać na potrzeby dzisiejszego świata i rozwiązywać jego problemy? Klaudia Gołaszewska i Marek Grodzicki – świeżo upieczeni absolwenci Politechniki Poznańskiej – udowadniają, że tak. Zwiedzili cały świat w poszukiwaniu inspiracji. Kształcili się pod okiem największych nazwisk świata architektury. Zdobywają podia kolejnych konkursów, a ich apetyt na tworzenie niesamowitych wieżowców wciąż rośnie.

 

WYSŁUCHAŁA: Dominika Job

ZDJĘCIA: Archiwum

 

Podczas naszych studiów na Politechnice Poznańskiej, mieliśmy możliwość nauki i pracy aż w siedmiu krajach. Pierwszym wyjazdem była wymiana studencka w programie Erasmus. Klaudia wyjechała do Niemiec, Marek do Danii. Nauczyliśmy się pracy w międzynarodowych zespołach i zapragnęliśmy zdobyć więcej doświadczenia poza granicami kraju. Dlatego po powrocie do Poznania, od razu nabraliśmy ochoty na kolejny wyjazd. Zostaliśmy przyjęci na praktyki w Manchesterze. To był nasz pierwszy poważny wyjazd zagraniczny. Wynajęliśmy mieszkanie, mieliśmy kontakt z ludźmi z całego świata i poznawaliśmy praktyczną stronę projektowania architektury. Wiele się wtedy nauczyliśmy. Gdy obroniliśmy tytuł inżyniera, postanowiliśmy skorzystać z rocznej przerwy dziekańskiej, by zdobyć jak najwięcej doświadczenia zawodowego jeszcze przed zakończeniem studiów magisterskich. I tak oto wyjechaliśmy od razu pierwszego dnia dziekanki. Klaudia do Chicago, a Marek do Londynu. Byliśmy wówczas w dwóch topowych, konkurujących ze sobą biurach architektonicznych: SOM (Skidmore Owings & Merrill LLP), które zaprojektowało najwyższy budynek na świecie – Burj Khalifa w Dubaju, oraz Gensler, który stworzył Shanghai Tower – drugi co do wysokości drapacz chmur.

Następnie wspólnie udaliśmy się na staż do Finlandii, gdzie w Helsinkach pracowaliśmy w biurze Lahdelma & Mahlamäki, autorów Muzeum Polin w Warszawie. Po 5 miesiącach udało nam się, tym razem już wspólnie, wrócić do Chicago. Skidmore Owings & Merrill LLP, firma w której pracowaliśmy, powstała ponad 80 lat temu. Pracowaliśmy tam nad wieżowcami w Chinach, Stanach i Australii.

Pod okiem wybitnych ekspertów

Na początku nie wiedzieliśmy za dużo o wieżowcach. Stopniowo zaczynaliśmy je coraz bardziej rozumieć i fascynować się nimi. W Chicago poznaliśmy Williama Bakera – prawdziwą gwiazdę wśród inżynierów, który odpowiedzialny był za projekt Burj Khalify w Dubaju. Gdy opowiadał o swojej pracy i doświadczeniach, wspomniał też o Stuttgarcie, gdzie właśnie wybieraliśmy się na II semestr studiów magisterskich. Dzięki jego wskazówkom, dostaliśmy się do dobrej grupy, zajmującej się projektowaniem parametrycznym. Przedmiot był prowadzony przez architekta Samana Saffariana, jednego z designerów pracujących u sławnej architekt Zahy Hadid w Londynie. Ponownie znaleźliśmy się pod okiem najwybitniejszych nazwisk. To wtedy zamarzyliśmy o znanym, międzynarodowym konkursie eVolo na futurystyczne wieżowce. Mając całe zaplecze doświadczenia i wiedzy, które zdobyliśmy podróżując po świecie, postanowiliśmy wziąć w nim udział… i go wygrać!

Konkurs na futurystyczny wieżowiec

Zastanawialiśmy się, czy architektura może pomóc w przeciwdziałaniu problemowi wielkich miast, jakim jest zbyt duże zagęszczenie populacji, korki i rosnąca emisja dwutlenku węgla. Wybraliśmy Chiny dlatego, że tam projektowaliśmy i znaliśmy skalę zagadnienia. Zastanawialiśmy się, jak można oczyścić powietrze, nie zużywając do tego dodatkowej energii. Chcieliśmy użyć sił natury. Tak powstała koncepcja wieżowca wykorzystującego efekt ciągu kominowego. Wysysa on powietrze przy powierzchni ziemi, następnie oczyszcza je poprzez złożony system filtracji. Bardzo przydała się nam wiedza zebrana podczas praktyk w różnych częściach świata. Połączyliśmy ze sobą różne elementy i tak powstał projekt oparty na koncepcie działania wieży solarnej. Na dole, gdzie powietrze jest zanieczyszczone, umieściliśmy moduły, które wciągają powietrze i oczyszczają je filtrując. Natomiast na wysokości 400 metrów, gdzie warstwa smogu nie dociera, zaproponowaliśmy moduły mieszkalne. W konkursie zdobyliśmy II miejsce spośród ponad 400 zespołów. O naszym sukcesie pisała prasa na całym świecie.

Międzynarodowe Targi Poznańskie 

Kolejnym konkursem była modernizacja terenu Międzynarodowych Targów Poznańskich. Istotnym elementem było otworzenie dla mieszkańców Poznania jego zamkniętej przestrzeni. Według naszego założenia, wybetonowany teren miał zmienić się w zielony park, łączący poszczególne obszary targów. Najważniejszym elementem projektu było zaproponowanie dwóch nowych wieżowców. Zaplanowaliśmy je w miejscu obecnego hotelu Sheraton i akademika Jowita. Powstała z tego tzw. zielona rzeka, która poruszyła komisję do żywej dyskusji. Nasz pomysł bardzo się spodobał, zajęliśmy w konkursie drugie miejsce.

Projekt ten został częścią naszej pracy magisterskiej. Przygotowaliśmy go pod okiem doświadczonych i znanych poznańskich architektów prof. Ewy Pruszewicz-Sipińskiej i prof. Stanisława Sipińskiego, którzy podzielili się z nami swoją wiedzą i doświadczeniem.

Grupa projektowa

Na zakończenie studiów, wraz z innymi studentami Wydziału Architektury Politechniki Poznańskiej, wyjechaliśmy na miesięczne warsztaty do Chin. Tematem przewodnim seminarium było zaprojektowanie Eco Village. Zajmowaliśmy się opracowywaniem strategii rozwoju obszarów wiejskich, zgodnie z zasadami zrównoważonego rozwoju i zielonych technologii. Zobaczyliśmy teren, na którym chcieliśmy postawić zaprojektowany przez nas wieżowiec. Po powrocie, łącząc siły z przyjaciółmi ze studiów, wystartowaliśmy w kilku innych projektach. Pod szyldem grupy KXM, wraz Kingą Grzybowską i Michałem Hondo, wygraliśmy bardzo znany w Polsce, studencki konkurs KOŁO na pawilon z przestrzenią publiczną w Olsztynie. Współpracujemy również z Kubą Wójtowiczem i Filipem Zielińskim. Zaczynamy tworzyć zgraną grupę projektową. Wspólnie wygraliśmy nasz najnowszy konkurs na pawilon widokowy przy Pałacu Kultury, mający promować budowę powstającego Muzeum Sztuki Nowoczesnej. Chcieliśmy, żeby nasz obiekt insta.lacja stwarzał wrażenie kadru, tak jak robi to teraz popularna aplikacja Instagram. Ma to zachęcać ludzi do zatrzymania się na chwilę i zauważenie tego, co dzieje się wokół.

Za granicą pracowaliśmy nad różnymi wieżowcami, widzieliśmy propozycje, które w Polsce byłyby nie do pomyślenia. Tam nauczyliśmy się, że każdy kształt musi mieć swoje uzasadnienie. Każdy projekt powinien mieć swoją ideę i wartość, a nie tylko ładnie wyglądać. Aktualnie pracujemy nad coraz większymi projektami i liczymy na kolejne sukcesy, nie tylko w Poznaniu, ale na całym świecie.