Włosy do poprawki

24 marca 2020

Kolejne farbowanie włosów, które jeszcze bardziej zniszczyło ich strukturę, było przełomowym momentem – wtedy powiedziała: dość. Zaczęła czytać i uczyć się na temat pielęgnacji. Jeszcze pięć lat temu nie zwracała uwagi na skład i właściwości kosmetyków. Dzisiaj Julia Peksa bezbłędnie potrafi ocenić kondycję włosów i dobrać do nich odpowiednią kurację. Szczerze wyznaje, że dbanie o włosy stało się Jej pasją i właśnie dlatego postanowiła założyć blog i konto na Instagramie – Repair Blond Hair, by móc dzielić się swoją wiedzą i doświadczeniem z innymi. Codziennie piszą do niej setki kobiet i mężczyzn poszukujących złotego środka, a ona sama marzy o tym, by stworzyć własną markę kosmetyków, by jeszcze lepiej pomagać innym.

 

ROZMAWIA: Klaudyna Bogurska-Matys

ZDJĘCIA: Sławomir Brandt

 

Kiedy dokładnie podjęłaś decyzję, że bardziej zainteresujesz się tematem dbania o włosy?

Julia Peksa: Czas, w którym rozpoczęłam walkę o piękne i zdrowe włosy oraz zainteresowanie tym tematem, rozpoczął się po kolejnym niszczącym zabiegu farbowania. Umówiłam się tego samego dnia na spore podcięcie i zaczęłam dużo czytać na temat pielęgnacji włosów. Momentem kulminacyjnym był ten, w którym stwierdziłam, że straciłam połowę swoich włosów. Było to jakieś pięć lat temu. Przy każdym myciu, włosy wypadały mi garściami, z czasem pojawiały się też prześwity. Przyczyną tak dużego zniszczenia było eksperymentowanie z farbowaniem i ciągłe ich rozjaśnianie. Od tego się wszystko zaczęło.

Kiedyś Twoje włosy były słabe i zniszczone. Czy to oznacza, że wcześniej kosmetyki i zabiegi były źle dobrane?

Tak, dokładnie. Wcześniej nie miałam tak dużego pojęcia o składach produktów oraz o istnieniu konkretnych typów włosa. Łapałam się na chwyty marketingowe producentów kosmetyków do włosów oraz ślepo stosowałam polecane przez blogerki produkty. Dodatkowo popełniałam mnóstwo błędów i nie miałam pojęcia o podstawowych zasadach pielęgnacji włosów.

Dlaczego postanowiłaś się podzielić swoją wiedzą i doświadczeniem? Była to chęć niesienia pomocy innym, czy po prostu znalazłaś niszę?

Z czasem temat włosów stał się moją szczególną pasją. Narodził się pomysł stworzenia miejsca, w którym będę mogła się nią dzielić. Dodatkowo byłam świadoma, że obecnie popularne są wszelkiego rodzaju koloryzacje i zabiegi. Wchodzą nowe trendy, ludzie pragną za nimi podążać. Często sugerują się pewnymi inspiracjami, które niekoniecznie są dobre dla ich włosów. Dlatego włosy się niszczą, ich struktura się pogarsza, a my nie wiemy, w jaki sposób je ratować. Tak oto powstał mój profil na Instagramie. Pragnę uświadamiać innych w kwestii pielęgnacji włosów oraz pomagać w osiągnięciu konkretnych celów, właśnie dzieląc się swoją wiedzą i doświadczeniem. Sama doskonale wiem, jak ciężkie są początki.

Ile czasu tygodniowo poświęcasz na pielęgnację włosów i gdzie szukasz nowych pomysłów na zabiegi?

Włosy pielęgnuję w trakcie każdego mycia. Pielęgnacją nazywam każdy użyty przeze mnie produkt, który pozytywnie wpływa na kondycję włosów. Myję je średnio co dwa, trzy dni. Czas mycia zależy głównie od ilości i typu użytych produktów lub mojego wolnego czasu. Potrafię wykonać pielęgnację w dziesięć minut, ale i też w kilka godzin. Czasem moja pielęgnacja jest dwuetapowa. Nakładam produkt na całą noc, a następnie na drugi dzień zmywam i stosuję inny. Inspiracji do nowych pomysłów na zabiegi poszukuję głównie w Internecie. Czerpię ją także z życia codziennego i natury. Zdarza się, że testuję produkty niekoniecznie przeznaczone do włosów, a które świetnie sprawdzają się w ich pielęgnacji. Jestem fanką testowania!

Masz kilka tysięcy fanek na Instagramie, które codziennie do Ciebie piszą. Ile czasu poświęcasz na to, by im odpisywać, doradzać?

Tak naprawdę, odkąd tylko wstaję z łóżka, do momentu, w którym kładę się spać. Staram się odpisywać w każdej wolnej chwili, ponieważ lubię to robić. Codziennie napływają nowe wiadomości. Niektóre wiadomości są krótkie, inne to prawdziwe wypracowania, w których osoby dokładnie opisują swoją historię i problem, z którym muszą się zmierzyć. Jest mi bardzo miło, kiedy podsyłają efekty swoich działań, przemian oraz używają produktów kupowanych z mojego polecenia.

Z jakimi problemami najczęściej zgłaszają się do Ciebie dziewczyny i kobiety?

Najczęściej zwracają się do mnie osoby z problemem wypadania włosów, zahamowaniem wzrostu oraz dużego zniszczenia ich struktury. To są problemy, które przewijają się przez cały czas. Częstą ich przyczyną jest nieodpowiednia pielęgnacja, pewne niedobory w organizmie oraz zła dieta.

A czy piszą do Ciebie mężczyźni, którzy nie radzą sobie ze swoimi włosami? Jakie oni mają pytania, problemy?

Zdarza się, że piszą do mnie mężczyźni, ale rzadziej niż kobiety. Mam wrażenie, że mężczyźni zdecydowanie bardziej krępują się w tym temacie. Najczęściej przewijają się pytania o łysienie, powstawanie zakoli oraz łupież. Głównym źródłem ich problemu jest skóra głowy. Często też moje obserwatorki same wdrażają swoich partnerów w pielęgnację włosów.

Oglądając dokładnie Twoim wpisy, instastory – pomyślałam, że jak tak dalej pójdzie, to w końcu postanowisz stworzyć swoją linię produktów do włosów. Czy jest to Twoje marzenie, czy jest jeszcze za wcześnie, by o tym mówić?

Oczywiście! Jest to jedno z moich marzeń, a raczej celów, które pragnę osiągnąć. Stworzenie własnej linii produktów wiąże się obecnie z dużym nakładem pieniężnym oraz poświęceniem sporej ilości czasu. Na ten moment skupiam się głównie na prowadzeniu profilu na Instagramie. Jednak stworzenie takiej linii planuję – przy odrobinie szczęścia – w niedalekiej przyszłości.

Widziałam, że sporo eksperymentujesz na mamie i siostrze. Pewnie to Twoje najwierniejsze modelki. Przyprowadzają do Ciebie swoje koleżanki, byś im także pomagała?

Tak, zgadza się! Najczęściej eksperymentuję na osobach z mojej rodziny, ale także na znajomych. W ten sposób pokazuję innym, że podobne efekty mogą osiągnąć także na swoich włosach, ponieważ te, na których wykonuję zabiegi, są o różnej strukturze i posiadają odmienne historie.

Jakie jest Twoje największe marzenie związane z Repair Blond Hair?

Moim największym marzeniem jest przede wszystkim zwiększanie świadomości u innych w kwestii pielęgnacji włosów. Dodatkowo chciałabym poszerzyć swoje dotychczasowe grono odbiorców oraz zwiększyć zasięg profilu. Pragnę go jeszcze bardziej rozbudować i rozwinąć. Myślę także nad stworzeniem kanału na YouTube, bo mam przekonanie, że zdecydowanie lepiej dociera się do odbiorców, kiedy cię widzą i słyszą. Tak jak wspomniałam wcześniej, rozważam w niedalekiej przyszłości stworzenie własnej linii produktów. Uważam, że nie ma rzeczy niemożliwych i cele, które sami sobie wyznaczamy, są dla nas osiągalne przy odrobinie szczęścia i chęci.