Wsparcie w pandemii

9 czerwca 2020

Globalna pandemia niesie ze sobą nie tylko zagrożenia zdrowotne czy gospodarcze. Towarzysząca jej kwarantanna jest też niszcząca dla ludzkiej psychiki – w domach dochodzi do przemocy, coraz więcej osób czuje się samotnych, opuszczonych – powiększa się odsetek ludzi z depresją. Niewielu ma niestety szansę na pomoc, niektóre gabinety psychologiczne są zamknięte, chorzy też nie zawsze czują się na siłach, by skorzystać z profesjonalnej pomocy. Naprzeciw wychodzi im poznańska inicjatywa Sieć Przyjaciół Zdrowia Psychicznego.

 

TEKST: Zuzanna Rubaszewska

ZDJĘCIA: Archiwum

Przepełnione szpitale, setki respiratorów, dzienne dane o nowych zachorowaniach i najnowsze analizy szacowanej recesji – takimi obrazami raczono nas w mediach. Mało było w nich natomiast informacji o naprawdę poważnej wypadkowej pandemii – gwałtownie pogarszającym się zdrowiu psychicznym obywateli. Ludzie, zamknięci w domach, odcięci od świata i wszelkich rozrywek, skazani są często na samotność. A ta samotność bywa bardzo niszcząca. Jesteśmy istotami społecznymi i kontakt z drugim człowiekiem (chociażby internetowy/telefoniczny) jest jednym z fundamentów naszego istnienia. W dobie kwarantanny, gdy kontakt z bliskimi nam osobami jest poważnie ograniczony, bo każdy zajmuje się własnymi problemami. Takie, odizolowane od świata i zostawione same sobie, osoby często nieświadomie stają na progu bardzo poważnej, a lekceważonej choroby, jaką jest depresja. Niestabilna sytuacja finansowa, obawy o przyszłość, strach o bliskich oraz samotność – to tylko niektóre czynniki, które mogą doprowadzić do tej trudnej choroby, której leczenie powinno być podjęte jak najszybciej, by zapobiegać jej tragicznym skutkom.

Samotność

Samotność, to właśnie ona wydaje się podczas kwarantanny największym problemem. Stąd też przekonanie, że osoba, która spędza ją z bliskimi powinna czuć się dużo lepiej. Jednak nie zawsze. Coraz częściej dochodzą nas słuchy o przemocy domowej, które niestety również nie są nagłaśniane. Takie osoby pozostawione są najczęściej same sobie – dręczone wstydem, strachem, a często też i wyrzutami sumienia, ukrywają swoje problemy w czterech ścianach czując, że nie ma na tym świecie osoby, która byłaby je w stanie zrozumieć. Takim osobom stara się pomóc Sieć Przyjaciół Zdrowia Psychicznego. Projekt stworzony został przez Marcelinę Rosińską (absolwentkę Akademii Praw Człowieka organizowanej przez międzynarodową organizację Humanity in Action). Ta oddolna inicjatywa ma na celu, aby każda osoba zmagająca się z problemem zdrowia psychicznego, tj. każda osoba, która kiedykolwiek czuła się odizolowana, niezrozumiana, napiętnowana chorobą, otrzymała niezbędne wsparcie. Już kilkadziesiąt osób otrzymało specjalistyczne przeszkolenie, aby móc wspierać (bez prowadzenia terapii) ludzi, którzy zmagają się z trudnościami.

Przyjacielska pomoc

Osoby te występują w roli przyjaciół-opiekunów, którzy to mają za zadanie, np. zaprowadzenie swoich podopiecznych na wizytę u psychologa, utrzymywanie z nimi stałego kontaktu, wspierania ich w trudnościach życia codziennego lub też, w przypadku studentów, pomoc przy formalnościach związanych z życiem uniwersyteckim. Celem Sieci nie jest świadczenie profesjonalnej pomocy, a oferowanie podstawowego wsparcia jej uczestnikom. Opiekunowie są wsparciem dla swoich podopiecznych, nie są natomiast ich terapeutami. Pomoc specjalistyczna należy do profesjonalistów, a oni tworzą dodatkową sieć wsparcia.

Jest to szczególnie istotne, ponieważ wiele osób zmagających się z problemami nie czuje się na siłach, by zasięgnąć porady specjalistów, z którymi kontakt jest w obecnych czasach znacznie utrudniony. Z tego też powodu opiekunowie z Sieci Przyjaciół Zdrowia Psychicznego, działając również zdalnie, jest w stanie wesprzeć takie osoby występując w roli przyjaciół, do których mogą się one zwrócić w trudnej chwili lub by po prostu porozmawiać i mieć pewność, że zostaną zrozumiane i nikt ich nie odtrąci.