Najnowszy numer SUKCESU już dostępny 🌞 Sukces po poznańsku to najpopularniejszy magazyn lifestylowy o Poznaniu 🌞  

Organizator:

Kamienica Genslera. Historia zapisana w architekturze

Podziel się

Górna Wilda ma własny rytm. Tramwaje, witryny niewielkich lokali, zwarte pierzeje kamienic i architektura, która od ponad stu lat tworzy charakter tej części Poznania. Pod numerem 95 stoi kamienica Jana Genslera – wzniesiona w 1913 roku, bogata w detal, a jednocześnie wciąż skrywająca kilka historii, których nie udało się do końca wyjaśnić.

 

TEKST i ZDJĘCIA: Materiały prasowe Przyjazny Adres

[Współpraca reklamowa]

 

Dziś Kamienica Genslera znajduje się w szczególnym momencie. Trwa jej rewitalizacja, ale wraz z kolejnymi etapami prac nie powstaje po prostu odnowiona wersja starego budynku. Coraz wyraźniej można zobaczyć jego pierwotny charakter – proporcje fasady, dekoracyjny detal, historyczną kolorystykę oraz polichromie zachowane w sieni i na klatce schodowej. To, co przez dziesięciolecia zmieniało się wraz z kolejnymi remontami, jest dziś ponownie odczytywane i przywracane.

Najbardziej charakterystyczny element fasady nigdy jednak nie zniknął. Figura św. Walentego od 1913 roku zajmuje swoją niszę na wysokości pierwszego piętra. Dlaczego właśnie on znalazł się na kamienicy Genslera? Dokumenty nie dają jednoznacznej odpowiedzi. Pozostała miejska legenda, według której kamienica miała powstać dla kobiety. Prawda czy opowieść dopisana przez kolejne pokolenia mieszkańców Wildy? Być może właśnie takie niedopowiedzenia sprawiają, że stare domy mają coś, czego nie można stworzyć od podstaw – własną historię i własne tajemnice.

Przez kolejne dziesięciolecia zmieniali się mieszkańcy domu, sklepy na parterze, kolory ścian i świat za oknami. Przez Wildę przeszły wojny, okupacja, PRL i transformacja.

Walenty pozostał na swoim miejscu. Milczący świadek ponad stu lat miejskiego życia.

Odczytywanie pierwotnego charakteru

Dziś Kamienica Genslera ponownie się zmienia. Nie chodzi jednak o nadanie jej nowej tożsamości, lecz o świadome połączenie tego, co historyczne, z wymaganiami współczesnego budynku. Badania stratygraficzne pozwoliły zajrzeć pod kolejne warstwy nanoszone przez dziesięciolecia. Zamiast rekonstruować przeszłość na podstawie wyobrażeń, zaczęto odczytywać historię budynku z zachowanej substancji.

W ten sposób coraz wyraźniej ujawniał się pierwotny język architektury kamienicy. Jasna, piaskowa elewacja. Oryginalne balustrady. Drewniana stolarka.

Jeszcze ciekawiej zrobiło się wewnątrz. W sieni i na klatce schodowej spod późniejszych przemalowań zaczęły wyłaniać się oryginalne polichromie.

W takich chwilach historia przestaje być datą zapisaną w dokumentach. Staje się kolorem. Ornamentem. Śladem ręki człowieka, który ponad sto lat temu pracował nad wnętrzem domu, nie wiedząc, że jego dzieło zniknie na dziesięciolecia — i że pewnego dnia ktoś zacznie je cierpliwie odkrywać.

 

Przywracanie pamięci miejsca

Rewitalizacja zabytkowej kamienicy wymaga czegoś więcej niż odnowienia jej elewacji czy modernizacji instalacji. Zaczyna się od zrozumienia budynku – jego materii, proporcji, historii i śladów pozostawionych przez kolejne pokolenia. Przy Górnej Wildzie 95 spotykają się właśnie te dwa porządki: współczesna ingerencja architektoniczna oraz specjalistyczne prace konserwatorskie. I warto je wyraźnie rozdzielić.

Za projekt architektoniczny całej inwestycji odpowiada KWADRO Architekci sp. z o.o. Odrębny zakres stanowią natomiast prace konserwatorskie dotyczące wystroju sieni i klatki schodowej. To właśnie na ich wykonanie przyznana została dotacja Miasta Poznania w wysokości 100 tys. zł. Prace w tej części nadzoruje Krzysztof Milanowski, konserwator zabytków. Odpowiada za ich efekt końcowy oraz — we współpracy z Miejskim Konserwatorem Zabytków — za akceptację ostatecznego wystroju sieni i klatki schodowej.

To rozróżnienie jest istotne. Architektura i konserwacja spotykają się tutaj w jednym budynku, lecz każda z nich ma własne kompetencje, metodę i odpowiedzialność. Odtwarzane są historyczne detale i pierwotna kolorystyka. W planach pozostaje również przywrócenie inicjałów fundatora w szczycie budynku. Badaniom poddawana jest także figura świętego Walentego.

Nie chodzi przy tym o stworzenie nieskazitelnej dekoracji, która miałaby udawać rok 1913. Najciekawsze w starych domach jest przecież właśnie to, że nie są idealne. Noszą ślady ludzi, mód, decyzji i czasów, które przez nie przeszły. Dobra konserwacja nie wymazuje tej historii. Pozwala ją ponownie odczytać.

 

Wilda we własnym rytmie

Przez lata opowieść o poznańskich kamienicach miała swoich oczywistych bohaterów. Jeżyce. Łazarz. Centrum. Wilda pozostawała nieco bardziej niepokorna. I może właśnie dlatego dziś jest tak interesująca.

Nie potrzebuje być „nowymi Jeżycami”. Ma własny język — trochę surowszy, mniej oczywisty, zakorzeniony w historii dzielnicy, dawnych zakładach, podwórzach, lokalnych sklepach i kamienicach, obok których przez lata przechodziliśmy bez większego zainteresowania.

Dziś zaczynamy patrzeć na nie inaczej. Nie dlatego, że nagle stały się modne. Raczej dlatego, że coraz lepiej rozumiemy wartość rzeczy, których nie można wyprodukować od nowa: stuletnich murów, wysokich wnętrz, starej klatki schodowej, perspektywy z okna, która istnieje w tym samym miejscu od kilku pokoleń, i historii, której nie sposób dopisać do projektu marketingowego, ponieważ wydarzyła się naprawdę.

Między historią a współczesnością

Jest jednak pewna pułapka w opowiadaniu o zabytkach. Łatwo zamknąć je w przeszłości. Historia Górnej Wildy 95 pozostaje punktem wyjścia dla jej współczesnej funkcji. Za historyczną fasadą ponownie będzie toczyć się codzienne życie – już w standardzie odpowiadającym potrzebom współczesnych mieszkańców.

Parter pozostanie częścią miejskiego życia — z lokalami użytkowymi, podobnie jak przed ponad stu laty. Pojawi się winda. Zmodernizowane zostaną instalacje. Drewniana stolarka okienna ma połączyć historyczny charakter budynku ze współczesnymi wymaganiami użytkowymi i akustycznymi.

Ale być może najważniejsze pozostanie to, czego nie sposób wpisać do tabeli parametrów. Świadomość, że mieszka się w miejscu, które było tutaj długo przed nami i zapewne pozostanie długo po nas.

Ciąg dalszy tej historii

W budynku powstaje 31 lokali mieszkalnych oraz 3 lokale użytkowe. Wysokość części wnętrz sięga około 3,5 metra. Antresole przewidziano w mieszkaniach na czwartym piętrze – nie na trzecim, gdzie wysokość pomieszczeń nie pozwala na takie rozwiązanie.

Zakończenie całego procesu rewitalizacji planowane jest na I kwartał 2027 roku.

Za jakiś czas rusztowania znikną i Górna Wilda 95 ponownie stanie się częścią codziennego krajobrazu ulicy. Łatwiej będzie jednak dostrzec to, co było tutaj od dawna: wykusz, ornamenty, ślady przywracanej historii i figurę św. Walentego w niszy pierwszego piętra. Ponad sto lat temu był to nowy adres na rozwijającej się Wildzie. Dziś rozpoczyna kolejny rozdział swojej historii.

Kamienica Genslera
Górna Wilda 95, Poznań
Inwestor: Przyjazny Adres Górna Wilda 95 Sp. z o.o.
Biuro sprzedaży: KRAMM Nieruchomości

tel. 608 750 627