WFB 2026: Technologia codziennych wyborów. Kulisy sukcesu PanParagon
Rozmowa z Antoniną Grzelak, Prezeską aplikacji PanParagon


Zarządzasz dziś jedną z bardziej rozpoznawalnych aplikacji zakupowych w Polsce. Skąd pomysł na jej stworzenie?
Punktem wyjścia była prosta potrzeba uporządkowania paragonów odnajdywanych w torebkach, kieszeniach i szufladach. Paragony giną, blakną, trudno coś zareklamować, a kontrola budżetu bywa iluzoryczna. Pomyśleliśmy, że skoro niemal każdy ma smartfon, to właśnie on może stać się centrum zarządzania paragonami. Tak narodził się PanParagon – w pierwotnym zamierzeniu proste narzędzie do przechowywania dowodów zakupu i kontroli wydatków.
Dziś to jednak znacznie więcej niż archiwum paragonów.
Rozwijając PanaParagona, podążaliśmy za oczekiwaniami naszych użytkowników. Obecnie aplikacja prowadzi użytkownika przez cały proces zakupowy: od planowania list zakupowych, przez wyszukiwanie promocji w gazetkach, po analizę wydatków. Automatycznie odczytujemy dane z paragonów i przypisujemy je do kategorii, pomagając kontrolować budżet. Do tego dochodzą powiadomienia o wycofanych produktach czy przypomnienia o zwrotach. Użytkownicy cenią nas za oszczędność czasu i pieniędzy oraz prostotę.
PanParagon to typowy przykład na sukces po poznańsku! Jak z aplikacji dla konsumentów powstała rozbudowana sieć usług i produktów dla biznesu?
Każdy paragon to dane – w pełni zanonimizowane, ale niezwykle wartościowe. Przy skali kilku milionów paragonów miesięcznie można budować unikalną wiedzę o rynku. I tak aplikacja konsumencka stała się fundamentem usług dla biznesu – analizy cen, trendów zakupowych czy skuteczności promocji. Dziś współpracujemy z producentami FMCG, sieciami handlowymi czy agencjami badawczymi i mediami, dostarczając im unikatowe dane – rzeczywiste, nie deklaratywne.
Do waszego portfolio dołączyła niedawno druga aplikacja, Mr Navi…
Tak, to całkowita nowość nie tylko w naszym portfolio, ale i w ogóle w Polsce! To pierwsza inteligentna nawigacja po galeriach handlowych – wszędzie tam, gdzie GPS nie działa. To kolejny przykład wykorzystania technologii OCR i AI do upraszczania doświadczeń zakupowych konsumenta. Bo chyba każdy z nas czekał na takie narzędzie, dzięki któremu przestanie gubić się w przestrzeniach centrów handlowych.
Jakie plany na przyszłość?
Przed nami projekt unijny, który ma szansę stać się game-changerem. Budujemy system grywalizacji, który na podstawie danych z paragonów będzie motywował użytkowników do zdrowszych i bardziej ekologicznych wyborów. Połączymy AI, analizę danych i mechaniki znane z gier, by realnie wpływać na codzienne decyzje konsumentów. To początek nowej rzeczywistości, w której technologia przestanie być dodatkiem do zakupów, a zacznie realnie wspierać decyzje konsumentów. Trzymajcie za nas kciuki, proszę!