Wyjątkowy luty i wyjątkowy numer SUKCESU ❄️ zapraszamy do lektury najpopularniejszego magazynu lifestylowego o Poznaniu ❄️ najnowszy numer jest już dostępny ❄️  

Organizator:

Chcemy, żeby o judo w końcu było głośno

09.02.2024 11:12:17

Podziel się

Majestatyczne, precyzyjne, pełne szacunku do przeciwnika, rozwijające umysł i ciało – właśnie takie jest judo, o którym w Polsce… mówi się naprawdę niewiele. Radosław Miśkiewicz, trener i prezes w Akademii Judo Poznań, opowiada nam o tej szlachetnej sztuce walki oraz dzieli się historią klubu, który od ponad 15 lat kształci wielkopolskie sportowe talenty.

TEKST: Martyna Pietrzak-Sikorska
ZDJĘCIA: PGE Akademia Judo
[współpraca reklamowa]

 

Szczerze mówiąc, chyba nigdy nie widziałam judo w telewizji, nie kojarzę też, by mówiło się o nim w informacjach sportowych. Czy judo jest w Polsce popularne, czy jest niszową dyscypliną sportu?Radosław Miśkiewicz: Na pytanie odpowiem przewrotnie: judo jest bardzo popularne w Polsce, ale na pierwszy rzut oka jest totalnie niewidoczne. Co ciekawe, jest w czołówce sportów najczęściej uprawianych przez dzieci i młodzież. Wiadomo: piłka nożna zawsze będzie na pierwszym miejscu, ale wśród trenowanych w Polsce sztuk walki judo wiedzie prym. Jest chętnie trenowane, jest lubiane, ale… nie mówi się o nim w mediach.

Dlaczego tak jest?
Judo jest dość trudne w odbiorze i dla laika nie jest widowiskowym sportem, dlatego nie jest specjalnie atrakcyjne dla mediów – próżno szukać w nim spektakularnych zwrotów akcji (śmiech). We wspomnianej już wcześniej piłce nożnej od razu wiadomo, o co chodzi – trzeba trafić do bramki. Pojedynek judo wygląda to zupełnie inaczej – jeżeli ktoś nie zna zasad, to nie jest w stanie stwierdzić, który zawodnik wygrał walkę. Plus, nie oszukujmy się – w judo nie są inwestowane pieniądze, dlatego niewiele o nim słychać, a szkoda.

A czym jest judo, co jest w nim najważniejsze?
Judo, to uszlachetniona odmiana starej japońskiej sztuki walki ju-jitsu. Tu istotne jest nie tylko sprawne ciało, ale również sprawny umysł. Judo rozwija fizycznie, uspokaja myśli, uczy dyscypliny i szacunku do przeciwnika – przed i po każdej walce, niezależnie od wyniku należy się ukłonić i podziękować. Zależy nam na tym, by nasi podopieczni osiągali nie tylko świetne wyniki sportowe i zdobywali medale. Chcemy, żeby przede wszystkim byli dobrymi ludźmi, żeby szanowali innych, a takimi „drogowskazami” są trzy zasady judo.

Jak one brzmią?
Pierwsza: ustąp, aby zwyciężyć – to jest o tym, by umieć odpuszczać, ustępować. Druga: maksimum skuteczności przy minimum wysiłku – to jest o tym, by dobrze wykorzystywać swoją energię. I trzecia: czynić dobro nawzajem, dla dobra ogółu.

Na pierwszy rzut oka judo wydaje się dość wymagające. To sport dla każdego?
Dokładnie tak, judo jest dla wszystkich, a nam zależy na tym, żeby je popularyzować. Jest dla kobiet i dla mężczyzn, dla dzieci i starszych osób. W naszym klubie trenujemy dzieci już od 3. roku życia, trenują u nas również seniorzy po osiemdziesiątce. Judo oferuje ogromny wachlarz technik, dlatego w tym sporcie każdy się odnajdzie. W Akademii Judo od kilkunastu lat prowadzimy również zajęcia dla osób z niepełnosprawnościami, a nasi podopieczni osiągają świetne wyniki – zdobywają medale na Olimpiadach Specjalnych i na Mistrzostwach Polski Osób Niepełnosprawnych.

Od ilu lat Akademia Judo szlifuje wielkopolskie talenty?
Akademia Judo powstała w maju 2009 roku, stworzyliśmy ją wspólnie z Basią Dubkiewicz, zaczęło się od jednej małej sekcji i tak nasza przygoda trwa od 15 lat. Dziś jesteśmy jednym z większych klubów w Polsce, w Akademii Judo mamy 24 trenerów, prowadzimy zajęcia nie tylko w Poznaniu, ale także w okolicach – w Luboniu, w Murowanej Goślinie, Mosinie, Dąbrówce, Czerwonaku, Owińsku i Czapurach. Dziś w naszym klubie trenuje aż 1600 osób. Bardzo dużo inwestujemy w judo, rozwijamy je, mam też wrażenie, że trochę kreujemy trendy w tej kwestii. Organizujemy m.in. obozy i campy z medalistami olimpijskimi oraz różnorodne eventy, prężnie działamy w social mediach, bo chcemy, żeby o judo było głośno.

Jest Pan trenerem z wieloletnim doświadczeniem, kształci Pan młode talenty, bo większość klubowiczów Akademii Judo stanowią dzieci i młodzież. Co daje Panu największą satysfakcję w pracy? Co napędza Pana do działania?
Z ogromną przyjemnością i dumą patrzę na to, jak moi podopieczni dorastają, jak się rozwijają – nie tylko fizycznie, ale przede wszystkim mentalnie. Często jestem pod wrażeniem ich samodyscypliny, uporu i motywacji do doskonalenia się. Supersatysfakcjonujące jest również dla mnie to, że przenoszą do swojego codziennego życia zasady judo – darzą innych szacunkiem, potrafią ustąpić, nie fokusują się na zwycięstwie za wszelką cenę. My – jako trenerzy, wykonujemy ogrom pracy, która kształtuje młodych ludzi, pokazujemy im drogę, którą oni chcą podążać. Mamy wielu podopiecznych, którzy są z nami od małego – przyszli do nas jako pięcio- lub sześciolatkowie, a dziś są dorosłymi ludźmi i wciąż trenują u nas.

Wasi podopieczni zdobywają medale mistrzostw Polski, mistrzostw Europy i mistrzostw świata. Co jest kluczem do ich sukcesów?
Choć judo jest indywidualnym sportem, to w codziennych treningach kluczową rolę odgrywa grupa, jej wpływ na sukcesy jest absolutnie nieoceniony. Zawodnicy się wzajemnie motywują do działania, wspierają, są w tym wszystkim razem, są ekipą. Kolejną rzeczą jest samodyscyplina zawodnika, bo, nie oszukujmy się – by osiągać dobre wyniki, trzeba trenować dużo, a większość naszych podopiecznych ma szkołę i zajęcia dodatkowe, więc połączenie tego wszystkiego bywa wyzwaniem. Ostatnim składnikiem sukcesu jest dobra organizacja klubu – odpowiednio zaplanowane treningi, proaktywna postawa trenera, wspieranie, pchanie do przodu. Warto dodać, że kluczem do sukcesu jest przede wszystkim to, że zawodnik musi chcieć – jeżeli nie ma tych chęci, to wszystkie rzeczy, o których opowiadałem, nie pomogą.

Jak rysuje się przyszłość Akademii Judo?
Mówiąc kolokwialnie: dziś różowo nie jest. Stoimy przed największym wyzwaniem w naszej 15-letniej historii. Jesteśmy obecnie na rozdrożu wynikającym z planów infrastrukturalnych Miasta Poznań. Nasza obecna siedziba zlokalizowana przy ul. Taborowej ma zostać zburzona, a na jej miejscu ma powstać pływalnia. Potrzebujemy nowego miejsca do funkcjonowania Akademii – mamy już nawet wytypowaną nową lokalizację dla hali dedykowanej judo, będzie to pierwszy tego typu obiekt w Polsce. We współpracy z Miastem powstał projekt, który ma być finansowany ze źródeł Urzędu Miasta, dotacji ministerialnej oraz przez Akademię Judo. Łączna wartość inwestycji to około 10 000 000 złotych. Aby powstał nasz nowy dom, my, jako Akademia Judo musimy pozyskać aż 2 000 000 złotych, a czasu mamy niewiele – tylko do końca lutego. To dla nas ogromne wyzwanie, ale nie poddamy się, bo nie wyobrażamy sobie życia bez judo. Poza tym nie możemy zawieść naszych podopiecznych.

Czy można Wam jakoś pomóc?
Prowadzimy zbiórkę na siepomaga.pl, mamy również atrakcyjną ofertę sponsorską dla przedsiębiorców i biznesu, stale spotykamy się i rozmawiamy z osobami, które mogłyby nam pomóc. Wiemy, że teraz nie możemy odpuścić, ponieważ stawka jest bardzo wysoka. Wierzymy, że Poznań może stać się stolicą polskiego judo. Wśród naszych podopiecznych mamy wielu utalentowanych sportowców, którzy reprezentują z sukcesami Polskę na Olimpiadzie Specjalnej i Olimpiadzie Głuchych. Nasza wychowanka Eliza Wróblewska jest w trakcie przygotowywań do Igrzysk Olimpijskich w 2024 roku, dlatego jeśli ten wywiad czyta ktoś, kto mógłby nam pomóc, to serdecznie zapraszam do kontaktu.

Jako prezes Akademii Judo mam szczerą nadzieję, że uda nam się wyjść z tej sytuacji obronną ręką i że za rok razem z całą naszą ekipą będziemy się z tego śmiać…