Organizator:

Droga piękniejsza od celu

08.06.2021 11:38:44

Podziel się

Sofia Ennaoui jest córką Polki i Marokańczyka. Lekkoatletka specjalizująca się w biegach średnich i długich. Finalistka Igrzysk Olimpijskich 2016 w Rio de Janeiro w biegu na 1500 metrów i wicemistrzyni Europy z 2018 na tym dystansie. Od niedawna ambasadorka poznańskiego cateringu dietetycznego CityDiet. Możecie zobaczyć Ją na reklamach w całym mieście. Prywatnie – osoba, która dąży do realizacji postawionych przez siebie celów, ambitna, prawdziwa kobieta pracująca.

ROZMAWIA: JOANNA WIĘCKOWSKA
ZDJĘCIE: MARCIN SZKOLNICKI

Przedstawiano Cię już setki razy, zapewne najczęściej uwzględniając w pierwszej kolejności osiągnięcia sportowe lub niebanalne pochodzenie. A jak przedstawiłabyś siebie samą? Sofi a Ennaoui: To jest bardzo ciekawe pytanie. Przedstawiłabym siebie jako kobietę – to po pierwsze. Sportsmenkę – oczywiście także, ale chyba po prostu osobę, która dąży do realizacji postawionych przez siebie celów: ambitną i nie pozwalającą sobie na pauzę. „Kobieta pracująca” – to kwintesencja mnie. Jako pierwsze „kim jest Sofi a Ennaoui” wymieniłam „kobietą”, bo jestem wielką zwolenniczką #GirlsPower – hasła bardzo teraz popularnego, ale mi niezwykle bliskiego od zawsze. Uważam, że kobiety powinny się wspierać, motywować do realizacji marzeń i śmiałego sięgania „po swoje”.

Co Cię napędza do działania?

Cele. Wyraźna perspektywa tego, do czego dążę. I to nie tak, że cel sam w sobie jest kluczowy (jakkolwiek by to nie brzmiało). Motorem napędowym jest osiąganie – to właśnie droga dochodzenia do sukcesu jest najpiękniejsza. Wymaga przełamywania barier, mierzenia się z przeciwnościami losu. To nie jest zawód dla osób „miękkich”. Uczy samozaparcia, charakteru. Wyznaczanie celu, do którego będziemy dążyć dzień po dniu, jest kluczowe. I podkreślę raz jeszcze – nie ze względu na sam cel, ale na to, że każdego dnia jakby od nowa znajdujemy sens działania. Motywację, by podążać. Tak naprawdę to właśnie ta codzienność ukazuje nas samym sobie w najprawdziwszym świetle. To, czy jesteśmy niezłomni każdego dnia.

Zdarzyło Ci się zwątpić, że wybrana przez Ciebie droga jest tą właściwą?

To jest bardzo przewrotne pytanie. Nie tylko w życiu sportowca, a w życiu każdego człowieka zdarzają się momenty lepsze i gorsze. Dla mnie bieganie od zawsze było marzeniem. Już po pierwszym treningu byłam przekonana, że to jest to, co chcę robić. Nie zastanawiałam się wówczas nad profi tami. Chciałam po prostu trenować i być coraz lepszą. Parę razy w życiu miałam zwątpienie, czy osiągnę zaplanowane cele, sukcesy. Nigdy nie zwątpiłam jednak, że jest to dla mnie właściwa droga. Szczególnie trudne były te chwile, gdy organizm nie dawał rady realizować planów treningowych. Coś niezależnego od mojej woli stawiało mi granice. Uważam jednak, że ze wszystkich tych momentów wychodziłam zwycięsko. To też bardzo cenne lekcje, bo właśnie będąc „na dole” łatwiej zatrzymać się, spojrzeć „w górę” na cele i przemyśleć je z innej perspektywy.

Myśląc o sportowcach mamy przed oczami precyzyjną dietę, dopasowaną ściśle do ich potrzeb. Jak wygląda Twoja dieta? Jakieś szczególne założenia, rozwiązania, sposoby? 

Teraz dbam przede wszystkim o to, by moja dieta była zbilansowana. Jako sportowiec nie mogę pozwolić sobie na zbyt częsty „cheat day”. Miewam oczywiście gorsze dni i sięgam wtedy po mniej zdrowe produkty. Ważne jest jednak, by mieć świadomość, że dostarczamy organizmowi tego, co jest mu potrzebne. Dbam, by dieta była bardzo zdrowa i przede wszystkim bogata w produkty, które mnie zregenerują. Niezwykle ważne jest dla mnie, jako sportowca, by między treningami dostarczać sobie solidnego paliwa, które spowoduje, że będę się dobrze czuła.

Czy catering dietetyczny to dla Ciebie idealne rozwiązanie?

Catering dietetyczny po pierwsze pozwala zachować kaloryczność w ciągu dnia i zapobiega niechcianym wahaniom wagi. Dzięki diecie ułożonej przez profesjonalistów, zawiera wszystkie niezbędne do dobrego funkcjonowania składniki i nie powoduje zawirowań, które nie są dobre dla organizmu. Poza tym, to gigantyczna oszczędność czasu – możemy zagospodarować go na inne czynności lub po prostu odpoczynek. Dodatkowo, catering dietetyczny pozwala poznać nowe smaki i składniki, na które nie mieliśmy wcześniej czasu, pomysłu, bądź umiejętności, by wyczarować z nich ciekawe potrawy.

Jak wygląda Twój dzień zawodów?

Mój dzień zawodów wygląda bardzo często tak samo, bo wyrobiłam sobie pewnego rodzaju nawyki, schematy, które w moim przekonaniu sprawdzają się najlepiej. Mianowicie: śpię maksymalnie tyle, ile mogę. Sen, obok diety, jest jedną z najważniejszych metod regeneracji organizmu. Przed zawodami... po prostu mi się nie spieszy. Zawody często są wieczorami, więc niemal cały dzień musi być rozplanowany. Długi sen pozwala mi na niemyślenie o tym, co przede mną. Później spokojne śniadanie i delikatny rozruch – trening i rozciąganie. Taki trening mający obudzić organizm do działania. Poranna kawa dla sportowca. Po rozruchu wracam do pokoju, biorę prysznic, jem jakiś lunch. Zdarza się, że zdążę wcisnąć w ten czas także drzemkę, a nawet czytanie książki. Wszystkie te czynności, jakie zwykle wykonuję. No i przychodzi czas, by się uszykować. Dla mnie nie ma startu bez wyjściowego makijażu. Ja ten dzień celebruję. Przygotowuję się na niego nie tylko sportowo.

Za pasem igrzyska olimpijskie w Tokio. Jesteś gotowa?

Tak. Za mną wiele lat przygotowań. Póki co, staram się o tym nie myśleć. To jeszcze ponad dwa miesiące ciężkiej pracy i na niej – każdego dnia – się skupiam. Dokładnie tak, jak wspominałam wcześniej – koncentruję się wielokroć bardziej na drodze, niż na celu. Tak wygląda moja codzienność i tak wyglądają moje aktualne przygotowania. Wiem, że wykonałam bardzo ciężką pracę, ale czeka mnie jeszcze wiele przystanków po drodze do igrzysk.