Witamy w CZERWCU! Najnowszy numer SUKCESU jest już dostępny 🌞 zapraszamy do lektury e-wydania najpopularniejszego magazynu lifestylowego o Poznaniu 🌞  

Organizator:

Dwie drogi obfitości finansowej

15.05.2023 10:05:44

Podziel się

Kiedy podejmujemy decyzję o otworzeniu własnej firmy, to chcemy więcej zarabiać lub znudziła nam się praca na etacie. Nie zastanawiamy się nad naszą intencją, jaka się wtedy pojawiła, tylko planujemy koszty, jakie trzeba ponieść, aby otworzyć firmę, szukamy pracowników, reklamujemy nasze usługi w poszukiwaniu klientów. Przechodzimy do działania, ponieważ innym się udało, więc to nie może być takie trudne.

 

 [współpraca reklamowa]

A to właśnie intencja, jaka nam przyświeca podczas otwierania firmy jest istotna i wpływa bezpośrednio na to, czy osiągniemy sukces finansowy, czy nie. Jeśli otwieramy firmę, aby zarobić określoną kwotę, to po ich zarobieniu firma może się zatrzymać, nowe kontakty mogą przestać napływać. Dlaczego? Ponieważ intencja się zrealizowała. Zatem warto się zastanowić, jaka jest nasza intencja i ewentualnie ją skorygować tak, aby się otworzyć na przepływ energii pieniądza.

Nowe firmy wciąż się otwierają pomimo tego, że część z dotychczasowych przedsiębiorców decyduje się na zawieszenie lub zamknięcie działalności. Jak wskazują badania z grudnia 2022 r. wykonane przez Główny Urząd Statystyczny, przedsiębiorcy odczuwają: niepewność ogólnej sytuacji gospodarczej, wzrost kosztów zatrudnienia, wysokie obciążenia na rzecz budżetu państwa, niejasne, niespójne i niestabilne przepisy prawne. Czy jednak musimy być pod wpływem tego, co myślą inni?

Oczywiście można nie ulegać presji, jaka się pojawia w naszym otoczeniu gospodarczym, można wyznaczać własne cele i budować stabilność finansową według własnych wytycznych. Można przekuć kryzys finansowy w sukces, ale żeby to zrobić, trzeba zacząć myśleć inaczej, nie standardowo.

Przez moją drogę od przedsiębiorcy myślącego analitycznie do świadomego przedsiębiorcy kierowałam się słowami Alberta Einsteina: „Szaleństwem jest robić wciąż to samo i oczekiwać różnych rezultatów”. Jako doradca podatkowy uczę, jak skutecznie osiągnąć sukces finansowy, łącząc metody biznesowe z drogą rozwoju osobistego.

Tradycyjny przedsiębiorca analizuje wyniki finansowe, planuje sprzedaż, kontroluje pracowników i optymalizuje podatki, natomiast świadomy przedsiębiorca dba o relacje biznesowe, relacje z samym sobą, usuwa swoje blokady na finanse i kreuje swoją przyszłość.

To od nas samych zależy, jaki będzie nasz świat finansów i czy osiągniemy obfitość finansową. Możemy spotkać różne definicje obfitości finansowej, dla jednych to będzie wtedy, kiedy mają zapłacone wszystkie rachunki i mają oszczędności na koncie w banku, a dla innych będzie to wtedy, kiedy mogą sobie pozwolić na inwestycje. Dla mnie obfitość finansowa to pewien stan ducha dający poczucie bezpieczeństwa, błogość i radość. W życiu chodzi o to, aby zarabiać pieniądze w lekkości i radości, cieszyć się nimi i je pomnażać bez poczucia winy.

Świat finansów opanowany jest przez drogę analizy, która opiera się o twarde wyliczenia i zarządzanie w sposób tradycyjny. Wsparciem w biznesie często okazuje się doradca podatkowy, który zna i rozumie zawiłości przepisów podatkowych. Dokona analizy, sporządzi wyliczenia i zarekomenduje rozwiązanie dedykowane dla klienta, jak np. przejście z podatku liniowego na ryczałt czy otworzenie spółki.

Jednakże czasem zdarza się, że przedsiębiorca pomimo tego, że zarabia pieniądze, to jednak nie potrafi ich utrzymać przy sobie, inwestycje okazują się nietrafione, a wspólnicy oszukują w biznesie. Wtedy pomocna będzie druga droga kreacji.

Energia pieniądza lubi płynąć do tych, którzy uczciwie i dojrzale podchodzą do biznesu, czyli płacą swoje zobowiązania na czas, legalnie zatrudniają pracowników i dbają o relacje biznesowe. Jeśli przedsiębiorca straci pieniądze lub zostanie oszukany i ten schemat zacznie się powtarzać, to warto nad tym tematem popracować. Może się okazać, że to wynika z blokad rodowych na finanse, o których on sam nawet nie wiedział, a schemat powtarza się przez pokolenia w jego rodzie.

Każdy z nas posiada własne przekonania o finansach, a słowa te mogą mieć wpływ na to, jak zarabiamy pieniądze. Wielu doradców podatkowych słyszy od swoich klientów: „Te podatki to mnie wykończą”. Kiedy przedsiębiorca mówi w ten sposób, to blokuje w energii przepływ pieniądza, czyli swoje zyski, ponieważ podatki płacimy od dochodu (czasem przychodu). Aby zwiększyć zyski, musimy mieć zgodę na płacenie podatków.

Czym zatem jest droga kreacji? To spojrzenie w głąb siebie i odnalezienie w sobie tego, co nie sprzyja rozwojowi biznesu i co blokuje naszą obfitość, a następnie uleczenie tego.

Połączenie obu dróg analizy i kreacji stanowi remedium na ból głowy przedsiębiorcy, jak wyjść z kryzysu i jak rozwijać swoją firmę, aby zapewnić sobie stabilizację finansową na lata. To my sami decydujemy, kiedy pozwolimy sobie dokonać zmian w życiu.