Witamy w CZERWCU! Najnowszy numer SUKCESU jest już dostępny 🌞 zapraszamy do lektury e-wydania najpopularniejszego magazynu lifestylowego o Poznaniu 🌞  

Organizator:

Fundacja rodzinna sposobem na udaną sukcesję

04.10.2023 12:49:49

Podziel się

Dużo mówi się dzisiaj o sukcesji. Prezesi wielu firm rodzinnych budowanych w latach 90. chcą oddać stery swoim dzieciom. Warto wiedzieć, że przekazanie firmy jest procesem długofalowym i trzeba się do tego odpowiednio przygotować. – Jedynym skutecznym rozwiązaniem jest założenie fundacji rodzinnej, która nie tylko daje szerokie możliwości planowania sukcesyjnego, ale pozwala również na zabezpieczenie majątku – wyjaśnia prof. dr hab. Adam Mariański z Mariański Group; współtwórca ustawy o fundacjach rodzinnych.

ROZMAWIA: Joanna Małecka
ZDJĘCIE: Archiwum prywatne

Czym zajmuje się Mariański Group?
To firma, w której realizujemy nasze idee nie tylko biznesowe, ale życiowe. Pasję łączymy z profesjonalizmem. Zajmujemy się przede wszystkim wsparciem polskich firm, najczęściej firm rodzinnych. Dziś firmy rodzinne to często spore firmy, prawie korporacje, to podmioty duże nawet w rozumieniu europejskim czy światowym, ale w dalszym ciągu o charakterze rodzinnym. Wspomagamy też inne podmioty, np. w zakresie doradztwa podatkowego. Generalnie rzecz biorąc, najczęściej jednak, sami będąc firmą rodzinną, pracujemy z firmami rodzinnymi.

Pracuje Pan z rodziną?
Pracujemy z żoną w firmie Mariański Group dokładnie 10 lat. Moja żona nie jest prawnikiem, natomiast z wykształcenia jest specjalistą w zakresie marketingu i tym obszarem się zajmuje. Rodzinnie mamy nie tylko biznesy stricte doradcze, czyli właśnie Mariański Group, prowadzimy też outsourcing księgowości. Z kolei Instytut Księgowości i Doradztwa Podatkowego to nowoczesna platforma edukacyjna. Jesteśmy współudziałowcami firmy zajmującej się rehabilitacją i fizjoterapią. Pomysł na ten biznes jest związany z inną moją pasją, czyli wspinaczką wysokogórską. Teraz podejmujemy również działania w branży ekologicznej. Jak widać, lubimy nowe wyzwania i biznesy, a nie tylko samą pracę doradczą.

Ale o tej będziemy dziś przede wszystkim rozmawiać.
W naszej działalności doradczej realizujemy dwie dewizy. Najpierw identyfikujemy potrzebę. To, co chce osiągnąć klient. Następnie tłumaczymy i pomagamy ten problem rozwiązać czy wykonać zadanie. I tak właśnie jest z fundacjami rodzinnymi. Nie jesteśmy tylko prawnikami, ale doradcami rodzinnymi, coachami, a nawet mediatorami. Elementy miękkie, rodzinne są kluczowe dla budowy firmy na pokolenia.

Co to jest fundacja rodzinna?
Rozwiązania ustawy o fundacji rodzinnej traktujemy jako szansę i narzędzie dla firm, które pozwoli zabezpieczyć firmę na pokolenia. Celem fundacji rodzinnej jest zabezpieczenie, gromadzenie majątku i wypłata świadczeń na rzecz beneficjentów. Fundacja rodzinna stanowi wehikuł inwestycyjny, który pozwoli z jednej strony majątek zabezpieczyć, a z drugiej pomnażać go dla przyszłych pokoleń. Wspieramy firmy w budowie na pokolenia i tworzeniu ładu rodzinnego, regulacji statutu fundacji rodzinnych i kompleksowego doradztwa związanego ze strukturą biznesu. Samo założenie fundacji rodzinnej ma kluczowe znaczenie przy procesie sukcesji, ale nie jest ani pierwszym, ani ostatnim etapem tego procesu.

Kto jest Waszym klientem?
Najczęściej są to firmy rodzinne, ale i korporacje, dla których świadczymy głównie doradztwo podatkowe. Możemy określić główne obszary naszego działania jako compliance w biznesie, czyli zapobieganie ryzyku; doradztwo podatkowe oraz restrukturyzacje podmiotów, bo też wiele firm ma bardzo rozbudowane struktury. No i czwarte to cały proces powszechnie w Polsce rozpoznawany jako sukcesja biznesu, choć staramy się tego słowa unikać.

Dlaczego?
Ponieważ w Polsce jest ono źle rozumiane, jako po prostu przekazanie władzy i majątku następcom, a nie przygotowanie firmy na pokolenia. W Poznaniu klasycznym przykładem źle przeprowadzonej sukcesji jest firma najbogatszego kiedyś Polaka, czyli Jana Kulczyka. Założył on fundację rodzinną w Austrii bez uzgodnienia elementów istotnych dla ładu rodzinnego z dziećmi, które po jego śmierci majątek podzieliły i przeniosły go do dwóch innych fundacji, różnych podmiotów. Straty były ogromne.

Fundacja rodzinna to w Polsce nowy podmiot, prawda?
Tak, wcześniej taką fundację można było założyć tylko za granicą. W Polsce nowa regulacja obowiązuje dopiero od 22 maja 2023 r. Duża część polskich, dużych i średnich firm, również rodzinnych, powstała na przełomie lat 80. i 90. Zgodnie z badaniami światowymi powinny być już przekazane kolejnemu pokoleniu. Tymczasem prawie w 90 procentach tych firm nie rozpoczęto żadnego procesu przygotowawczego do przekazania ich kolejnym pokoleniom, a faktycznie je przekazano… Choć tylko teoretycznie, bo kiedy prezes mówi, że firmę przekazał, zazwyczaj zarządza z tylnego siedzenia. Niestety większość właścicieli firm rodzinnych zakłada, że ich dzieci przejmą majątek i zarządzanie firmą, a faktycznie jest zupełnie inaczej. Badania wskazują, że nie więcej niż kilkanaście procent dzieci faktycznie chce przejąć przedsiębiorstwo po swoich rodzicach.

Dlaczego tak jest?
Powodów jest wiele, jak choćby ten, że dzieci nie chcą tak ciężko pracować jak ich rodzice. Poza tym wybrali inny zawód albo mają inne zainteresowania. Dlatego często organizujemy bezpłatne webinary dla firm, w których uczestniczy nawet 600 czy 1000 osób zainteresowanych założeniem fundacji. To i tak bardzo mało, bo w mojej ocenie wiele osób wciąż nie wie, że jest taka możliwość. Żeby było jasne – wcale nie chodzi o myślenie, że jedynym sposobem na budowę firmy wielopokoleniowej jest założenie fundacji. Sama fundacja nie gwarantuje takiego sukcesu, tylko dobrze przygotowany i przeprowadzony proces budowy firmy wielopokoleniowej.

Czyli kluczem do sukcesu jest tutaj wybór odpowiedniego doradcy?
Jeżeli właściciel firmy rodzinnej wybierze nieodpowiedniego doradcę, będzie mu się wydawało, że rozwiązał problem, a skończy się jak u Kulczyka. Tylko tam było co dzielić i dzieci się dogadały odnośnie do podziału majątku. A jak nie będzie co dzielić albo dzieci się nie dogadają, albo wnuki się nie dogadają, wtedy nie będzie pozytywnego finiszu. Firmom rodzinnym, które do nas trafiają, dajemy kwestionariusz z pytaniami. To wstęp, by w ogóle móc porozmawiać o ładzie rodzinnym i konstytucji rodzinnej bądź odpowiednim statucie fundacji.

To nie jest pewnie ankieta na jedną stronę A4?
Oczywiście! Ten kwestionariusz ma kilkadziesiąt stron pytań. Ustawa o fundacjach rodzinnych jest tylko rdzeniem. Resztę należy wypełnić w statucie fundacji. No ale trzeba wiedzieć, co wypełnić, w jakim zakresie. Trzeba nad tym popracować. To praca czasochłonna angażująca nie tylko doradcę, ale także rodzinę do tego, żeby pewne rzeczy przemyśleć we własnym gronie. Niestety również emocjonalne, bo wychodzą pewne rzeczy, ukrywane do tej pory, o których się nie mówiło, bo są gorącymi ziemniakami. Czy jak tam to się mówi w poznańskim…

Pyry!
No tak. Ale chodzi mi o to, że na końcu tego procesu, czyli pracy z kwestionariuszem, istotne jest ustalenie, kto będzie następcą, kto będzie pracował, czy będzie pracował w firmie rodzinnej, bo jeżeli nikt, to trzeba poszukać zewnętrznych menedżerów. Kto będzie sprawował funkcje kontrolne nad firmami? Jak będziemy pomnażać majątek? Jakie są dozwolone inwestycje? I tak mógłbym jeszcze kilka godzin opowiadać, co trzeba ustalić. Po to ten kwestionariusz. Oczywiście można przygotować firmę i dzieci do tego, żeby nie zarządzały, ale tylko sprawowały funkcje właścicielskie. Generalnie na świecie w drugim, trzecim, czwartym pokoleniu praktycznie wygasa zarządzanie przez rodzinę. Są firmy rodzinne, jak choćby Volkswagen, Porsche, L’Oreal, gdzie członkowie rodziny nie mogą pracować w zarządzie tych spółek. Tylko w Polsce jest takie myślenie, że dzieci na pewno przejmą firmę i będą nią zarządzać. Najpierw musimy zmienić mentalność, porozmawiać z naszymi pociechami, czy na pewno będą chciały to robić. Jeśli nie, to trzeba szukać innej drogi.

Ile takich fundacji już Pan założył?
Założonych fundacji mamy już ponad 40, z czego zarejestrowanych jest 10.

Dlaczego tak mało?
Dlatego, że sąd zaczął rejestrować fundacje dopiero w lipcu. W przygotowaniu jest kolejnych kilkadziesiąt projektów takich fundacji. Jednak przede wszystkim świadomość właścicieli firm rodzinnych dotycząca konieczności założenia fundacji jest jeszcze niska.

Zajmujecie się też doradztwem osobom zamożnym. Na czym to polega?
Naszymi klientami są także osoby zamożne, które nie muszą bezpośrednio prowadzić biznesu. Są to sportowcy, artyści, ale także osoby, które są udziałowcami w wielu biznesach. Pomagamy takim osobom od strony prawnej i podatkowej. Na przykład klient pojechał do Hiszpanii i kupił 10 apartamentów i pojawia się pytanie, w jaki sposób je zarejestrować? Na którą spółkę? My znajdujemy odpowiedzi.

Jak znaleźć dobrego doradcę firmy rodzinnej?
To nie jest łatwe, bo mamy na rynku wiele osób, które zamiast doradzać, robią ludziom krzywdę. Tak jest w przypadku wysypu nowych specjalistów od fundacji rodzinnych. Trafiając do takich osób, warto zapytać o ich doświadczenia w poprzednich latach, o to, ile założyli fundacji zagranicznych i gdzie, a także ile procesów konstytucji rodzinnej przeprowadzili, czy uczestniczyli w procesie legislacyjnym. To ostatnie jest bardzo ciekawe, bo w tym procesie, w którym brałem udział, spotkałem dosłownie cztery kancelarie. I one są godne zaufania.

 

https://marianskigroup.pl/