Organizator:

Golęcin sport, nauka, natura i... karpie na święta

01.07.2021 11:33:01

Podziel się

Poznaniacy, czy pamiętacie, że macie jedno z najpiękniejszych miejsc do wypoczynku, spacerowania, rekreacji i uprawiania sportów? I tym razem nie chodzi o Maltę, ale o Golęcin. Zapomnieliście o nim trochę. Ciekawe, kiedy byliście tam ostatni raz. Warto sobie przypomnieć, jak rewelacyjnie można tam spędzić czas i jakie historie związane są z tą dzielnicą.

TEKST: Elżbieta Podolska 
ZDJĘCIA: Piotr Jasiczek

Dawno, dawno temu, w XX wieku, poznaniacy chodzili tam latem kąpać się w basenach. Potem ich napełnianie i wpuszczanie do nich karpi zwiastowało nadejście Świąt Bożego Narodzenia. Kibice tłumnie zasiadali na trybunach na zawodach lekkoatletycznych, żużlowych, tenisowych i meczach piłkarskich. Całe rodziny spędzały tam weekendy kąpiąc się w jeziorze Rusałka, a potem spacerując po przepięknych terenach parkowo-leśnych. Widać było – kiedyś i nadal tak jest – spieszących studentów i uczniów. Golęcin to miejsce, którym zdecydowanie powinniśmy się chwalić wszędzie, tak jak Maltą. Teraz ponownie staje się centrum sportowym stolicy Wielkopolski. Wróciła lekkoatletyka i żużel na najwyższym poziomie.

Wyruszając na zwiedzanie, możemy udać się szlakiem obiektów sportowych, ale też zabytków i pomników, a także pomników przyrody, zaglądając do ogrodu dendrologicznego przy Uniwersytecie Przyrodniczym, uczelni i szkół, wojska z muzeum na terenie jednostki z odwiedzinami w Forcie VIa Twierdzy Poznań. Zmęczeni latem mogą odpocząć nad Rusałką. My tym razem ruszamy tropem sportu.

Historia królewska

Pierwsza wzmianka, wtedy jeszcze o wsi znajdującej się 4 km od miasta Poznania i będącej własnością króla, znalazła się w źródłach już w 1387 roku. Była to wieś pod zarządem starosty generalnego Wielkopolski. Następnie weszła w skład majątku rodziny Szamotulskich. W 1496 roku następuje zmiana właścicieli, a teren przechodzi z rąk do rąk – od rodziny Kościeleckich, Opalińskich, Miaskowskich, Kobylińskich po Niemieckich. W 1865 roku dobra Golęcina wraz z folwarkami Podolany i Sytkowo stanowiły własność Aleksandra, a potem Maksymiliana Beutera, który w 1902 roku sprzedał majątek Komisji Kolonizacyjnej.

Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości, Ziemie Komisji Kolonizacyjnej przeszły na własność skarbu Państwa. Golęcin wraz z folwarkiem na Sołaczu został przekazany Uniwersytetowi Poznańskiemu.

Golęciński majątek związany jest też z postacią inżyniera Franciszka Chełkowskiego, który przez 9 lat do wybuchu II wojny światowej był jego administratorem. Znakomity znawca hodowli i łąkarstwa. Występował z wykładami, napisał ponad 30 książek. Kiedy tuż po wybuchu II wojny światowej ogłoszono mobilizację i apel do wszystkich majątków o przekazanie koni dla wojska – Chełstowski nie wahał się ani chwili. Problem był tylko taki, że w Poznaniu zostały zniszczone mosty i trzeba było konie przeprawić przez Wartę, gdzie stacjonowała armia. Inżynier Chełkowski podjął się kierować przeprawieniem koni wpław i podczas tej operacji, 5 września 1939 roku, utonął w nurtach rzeki.

Co ciekawe tyle było tutaj interesujących postaci, tyle dramatów i niespełnionych miłości, jak to w dawnych szlacheckich i ziemiańskich czasach bywało, ale nikt nie słyszał, by straszył tutaj jakiś duch. Może wszyscy, znakomicie bawiąc się na tym terenie, po prostu o nim zapomnieli...

Po wyzwoleniu Poznania z okupacji niemieckiej, majątek przejęły władze miejskie.

A swoją drogą Golęcina mogło nie być, bo tuż po wojnie władze zgłosiły projekt utworzenia na obszarze 92 ha cmentarza miejskiego, a potem chęć przeniesienia tam ogrodu zoologicznego. Oba projekty upadły.

Święta to karp z Golęcina

Kto ma ochotę, może jeszcze dzisiaj zajrzeć na pływalnię na Golęcinie. Już tylko zajrzeć, bo prawie od pół wieku nie można się tam kąpać.

Pływalnia została wybudowana jeszcze przed II wojną światową. Natomiast w latach 1935–1937 dobudowano basen dla niepływających, basen dla pływających oraz basen z wieżą do skoków. Obiekt spełniający funkcję letniej pływalni funkcjonował do roku 1978.

Po zamknięciu pływalni baseny zostały zagospodarowane na hodowlę karpi przed Świętami Bożego Narodzenia. Gazety z tamtych lat donosiły, jak to napełniane są wodą i zarybiane, wobec tego zbliżają się święta i poznaniacy będą mogli nabyć upragnione ryby, oczywiście stojąc w kilometrowych kolejkach. Do tej pory można tam kupić ryby.

Było wiele pomysłów na renowację pływalni odkrytej, przebudowę, wybudowanie od nowa krytej i na wolnym powietrzu, ale wszystkie zostały porzucone.

Bimbą na zawody

Aż wierzyć się nie chce, ale do Golęcina można było kiedyś dojechać tramwajem. W 1912 roku rozpoczęto budowę trasy na Sołacz, a po I wojnie światowej przedłużono ją na Golęcin. Od początku do jej zamknięcia jeździła tam „9”. Ostatni kurs odbyła 9 listopada 1970 roku i od tego czasu dojazd transportem miejskim możliwy jest jedynie autobusami. Starsi poznaniacy wspominają, że dopóki jeździły tramwaje, dojazd był sprawniejszy i szybszy. Potem powroty, np. z zawodów sportowych, trwały bardzo długo.

– Wychodziliśmy ze stadionu i szliśmy na pętlę – wspomina Wacław Nowak. – Trzeba było bardzo długo czekać, bo jeździła tylko jedna linia autobusowa. Albo szliśmy pieszo do Sołacza, albo wpadaliśmy na piwo i coś do jedzenia do Sosenki, czyli miejscowego lokalu. Wtedy jeszcze mało kto jeździł samochodem, więc powrót trwał często dużo dłużej niż sam mecz.

Na Golęcin po rekordy

Stadion wielofunkcyjny, na którym mogły być rozgrywane mecze piłki nożnej i zawody żużlowe, został zbudowany w 1954 roku i mógł pomieścić 20 000 widzów. Grała na nim drużyna piłkarska GKS Olimpia Poznań, później przekształcona w TS Olimpia Poznań. Świetność święcił w latach 80. i na początku 90., kiedy to na mecze pierwszoligowej Olimpii przychodziły rzesze publiczności. Potem drużyna i stadion zaczęły podupadać. Obecnie na stadionie swoje mecze rozgrywa klub Poznaniak Poznań.

W dniach od 8 do 17 lipca 1984 roku, wspólnie ze znajdującym się obok stadionem lekkoatletycznym, był areną XI Ogólnopolskiej Spartakiady Młodzieży. W ceremonii otwarcia na stadionie piłkarsko-żużlowym uczestniczył m.in. ówczesny prezes Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego – Juan Antonio Samaranch.

Czarny sport

Pierwszą drużyną rozgrywającą na tym stadionie mecze była KM Unia Poznań, później Gwardia Poznań. W 1957 roku została zlikwidowana i dopiero po blisko 40 latach reaktywowano żużel w stolicy Wielkopolski. W sezonie 1990/1991 na stadionie rozgrywała swoje mecze drużyna żużlowa Polonez Poznań. W 1991 roku odbyły się mistrzostwa świata par, wygrane przez duńską parę – Hans Nielsen i Jan Osvald Pedersen. W 2014 roku tereny stadionu zostały przejęte przez Poznański Ośrodek Sportu i Rekreacji. W 2016 roku zakończyła się modernizacja stadionu żużlowego na Golęcinie, który podczas zawodów może pomieścić ponad 8 tysięcy kibiców.

Tor żużlowy ma 370 metrów, a najszybciej pojechał na nim Max Fricke z drużyny ROW Rybnik 23 lipca 2017 i wykręcił czas 65,22. Co ciekawe, stadion jest też przystosowany do rozgrywania meczów futbolu amerykańskiego. W 2015 roku rozegrane na nim zostały Mistrzostwa Polski juniorów.

Królowa stadionów

W latach 1949–52 wybudowano stadion lekkoatletyczny. Stadion posiada pierwsze w Polsce sztuczne oświetlenie żarowe, a także elektroniczną tablicę wyników oraz wieżę sędziowską opodal mety. Obecnie, po wielu remontach, to pełnowymiarowy stadion lekkoatletyczny, którego trybuny mieszczą łącznie 3500 osób. Ma sztuczną nawierzchnię na ośmiotorowej bieżni, skoczniach i rozbiegach. Wydzielona jest rzutnia do rzutu młotem i dyskiem oraz oszczepem, zarówno do zawodów, jak i treningów. To tutaj rozgrywany jest Poznań Athletics Grand Prix, na który przyjeżdżają najlepsi zawodnicy z Polski i ze świata.

Turnieje tenisowe

W 1953 roku oddano do użytku pierwsze korty tenisowe. Rok później wybudowano kort centralny wraz z pawilonem. Posiada widownię na 1500 miejsc oraz oświetlenie sztuczne. Dzisiaj to największy w Poznaniu kompleks tenisowy z 12 kortami, w tym kilka jest krytych. To tutaj rozgrywane są turnieje Polish Open, a wielu tenisistów zaczynało od niego międzynarodową karierę, zdobywając pierwsze poważne punkty w rankingu.

Odrobina sztuki

W tunelu pod ul. Niestachowską na Golęcinie studenci Uniwersytetu Artystycznego w Poznaniu namalowali murale. Po jednej stronie pojawiły się motywy kojarzone z Sołaczem – m.in. park, mostki na Bogdance, łabędzie. Mural zdobiący przeciwną ścianę przypomina poznaniakom, że Golęcin to miejsce, w którym harmonijnie koegzystują sport i natura. Obok murali w tunelu pojawiły się również kody QR. Po ich zeskanowaniu smartfonem można obejrzeć zaprojektowane przez studentów animacje oraz dowiedzieć się nieco więcej o historii Sołacza i Golęcina.

Atrakcje Golęcina:

  •  jezioro Rusałka
  •  Lasek Golęciński
  •  Strumień Golęciński
  •  obiekty sportowe Olimpii Poznań: stadion piłkarsko-żużlowy i lekkoatletyczny oraz korty tenisowe
  •  Centrum Szkolenia Wojsk Lądowych im. Hetmana Polnego Koronnego Stefana Czarnieckiego z Muzeum Broni Pancernej w Poznaniu
  •  Uniwersytet Przyrodniczy w Poznaniu wraz z ogrodem dendrologicznym
  •  Zespół Szkół Technicznych im. Michała Drzymały
  •  Fort VIa Twierdzy Poznań
  •  pomnik Józefa Rivolego w Poznaniu
  •  pomnik ofiar Fortu VII nad Rusałką w Poznaniu
  •  grupa drzew zabytkowych przy ul. Golęcińskiej