Wyjątkowy luty i wyjątkowy numer SUKCESU ❄️ zapraszamy do lektury najpopularniejszego magazynu lifestylowego o Poznaniu ❄️ najnowszy numer jest już dostępny ❄️  

Organizator:

Gostyńskimi gościńcami

06.09.2023 13:25:20

Podziel się

Kilkadziesiąt kilometrów na południe od Poznania rozciąga się krajobraz wybitnie rolniczy. Ten pas nizin przez wieki uchodził za spichlerz Polski ze względu na wysoką kulturę agrarną. Brak naturalnych granic sprzyjał zaś wymianie, otwartości i gościnności. Z niej właśnie słynie ziemia gostyńska. We wrześniu zaprasza na dwa wyjątkowe wydarzenia: festiwal muzyki na Świętej Górze i święto folkloru w Domachowie, sercu Biskupizny.

TEKST: Daria Miedziejko, Wielkopolska Organizacja Turystyczna
ZDJĘCIA: Stanisław Sum, Archiwum Auto-Muzeum, Archiwum WOT, Paweł Maćkowiak, Karol Budziński

Zanim na Świętej Górze stanął barokowy kościół z największą w Polsce kopułą, nieopodal gostyńskiego rynku już od dwóch stuleci górowała nad miastem.

Gotycka fara
Ta średniowieczna świątynia jest jedną z nielicznych w kraju, które przez kilkaset lat nie zmieniły zasadniczo swojego pierwotnego kształtu. Sędziwy wiek i monumentalna wieża to niejedyne wyróżniki kościoła św. Małgorzaty. Wewnątrz zachwycą nas gwiaździste sklepienia, misternie zdobione stalle, wysokiej klasy artystycznej obrazy. Niespotykana jest zwłaszcza kaplica św. Anny: swoją urodą, rozmiarami i bogatym wyposażeniem przypomina kościół w kościele. Bezpośrednio przy farze w grobowcu rodzinnym spoczywa Wanda Modlibowska. To pierwsza Polka, która ustanowiła światowy rekord w szybownictwie. Ta córka ziemian z Czachorowa środki na swoje kursy lotnicze zdobywała, pracując fizycznie w gostyńskiej cukrowni.

Muzealne niespodzianki
Naprzeciw fary mieści się dziś Muzeum w Gostyniu. Oprócz ekspozycji stałej, prezentującej lokalną historię przez archiwalia, militaria czy znaleziska archeologiczne, można do końca września także obejrzeć wystawę komiksów o tematyce podróżniczej. Do podróży – i to jakiej – nastraja z kolei prywatna kolekcja zabytkowych samochodów w Auto-Muzeum. Muzeum powstało z pasji Jana Pedy, który pierwsze auto zakupił jeszcze w latach 60., kiedy historia motoryzacji była jeszcze młódką. Choć dziś historia posunęła się w latach, to jest wciąż na chodzie, tak jak prezentowane eksponaty, wśród których jest REO Gentleman’s Roadster – jedno z najstarszych aut zarejestrowanych w Polsce.

Do zabytkowych pojazdów ma słabość cała okolica. W sierpniu z okazji dożynek powiatowych odbywa się przejazd bryczek, powozów, starych maszyn rolniczych, motocykli i oczywiście aut. Ostatnio kolumna liczyła ponad sto pojazdów i na Świętą Górę jechała z Grabonogu. Do tej ostatniej wsi trzeba zajrzeć także z innych powodów. Po pierwsze znajduje się tu unikalny w naszym regionie szachulcowy dworek, po drugie mieści się w nim muzeum poświęcone bł. Edmundowi Bojanowskiemu. Nie jest to przypadek, w tym bowiem dworku urodził się przyszły działacz, twórca ochronek wiejskich i założyciel zgromadzenia sióstr służebniczek Maryi.

Świętogórskie skarby
W Głogówku nieopodal Gostynia wznosi się ponad sielską okolicę olśniewająca barokowa bazylika, która kryje cudowny obraz Świętogórskiej Róży Duchownej. Szyk świątyni włoski, a ściślej wenecki. Zbudowano ją według projektu Baltazara Longheny, twórcy kościoła Santa Maria della Salute w Wenecji. Gospodarzami na Świętej Górze są księża filipini, których założyciel był najbardziej uśmiechniętym ze wszystkich świętych. Święty Filip w okresie kontrreformacji działał w Rzymie jako wybitny kaznodzieja i niezmordowany spowiednik, uważał też, że do serc wiernych trzeba trafiać przez kulturę, zwłaszcza muzykę. Nie dziwi więc, dlaczego na Świętej Górze odbywa się co roku festiwal Musica Sacromontana.

Na festiwalu prezentowane są dzieła muzyczne z biblioteki klasztornej. Ich twórcą jest niedawno odkryty kompozytor Józef Zeidler, którego krytycy okrzyknęli polskim Mozartem. Jeden z tegorocznych koncertów nosi tytuł „Czterech Mozartów” i jest dedykowany Automobilowi Wielkopolskiemu. Skoro motoryzacja nie pozwala się zepchnąć na boczny tor, zatem

Jazda na Biskupiznę
Stolicą biskupiańskiego mikroregionu jest Krobia. Biskupi poznańscy otrzymali ją wraz z kilkunastoma okolicznymi wsiami od księcia. Chłopi w posiadłościach biskupich gospodarowali na dobrych ziemiach, poza tym ich obciążenia na rzecz właścicieli były stosunkowo niewielkie. Przyczyniło się do ich zamożności. Z czasem ukształtowała się własna kultura. Folklorowi biskupiańskiemu poświęcona jest izba w prywatnym Muzeum Stolarstwa i Biskupizny w Krobi.

Tradycje biskupiańskie są żywe, mieszkańcy tego regionu na co dzień mówią gwarą, zakładają na uroczystości stroje ludowe, kultywują stare obrzędy. A pojęcie o tym, jak się u nich bawi i świętuje, daje Festiwal Tradycji i Folkloru w Domachowie.

W drugą niedzielę września wszystko zaczyna się od mszy świętej w tutejszym kościele. Ta świątynia za sprawą niedawnych odkryć stała się sensacją w świecie historyków sztuki. Wszystko wskazuje na to, że to najstarszy drewniany kościół w Polsce i ma już 650 lat! A co za sylwetka, co za wyposażenie – uczta dla oczu, uczta dla ducha.

Na festiwal przybywa nawet dwa tysiące osób z całej Polski. Co ich przyciąga? Inscenizacja obrzędów, muzyka tradycyjnych dud i skrzypiec podwiązanych, kulinarne specjały i ludowe rękodzieło na kiermaszu. Skoczne oberki i wiwaty w wykonaniu artystów z zespołów folklorystycznych są zachętą, by samemu wziąć udział w niezapomnianej potańcówce. Już słychać, jak do Domachowa jadą goście, jadą samochodami, bryczkami i rowerami…

Za rozmowę pięknie dziękuję księdzu Pawłowi Mincie z Domachowa i Krzysztofowi Polowczykowi z Biskupiańskiego Zespołu Folklorystycznego z Domachowa i Okolic.