Witamy w MAJU! Najnowszy numer SUKCESU jest już dostępny 🌞 zapraszamy do lektury e-wydania najpopularniejszego magazynu lifestylowego o Poznaniu 🌞  

Organizator:

Jesteśmy miejscem z duszą

07.03.2023 10:06:02

Podziel się

Gościnność i miłość do dobrej kuchni przerodziła w życie zawodowe. O realizowaniu marzeń, swoich inspiracjach i wyzwaniach związanych z prowadzeniem własnego biznesu, rozmawiamy z Anną Szczepkowską – współwłaścicielką, dyrektor Restauracji i Hotelu Sezony.

TEKST: Restauracja i Hotel Sezony
ZDJĘCIA: Patrycja Oleszyńska, Kinga Skalik

Prowadzenie hotelu i restauracji zdaje się być bardzo trudnym zadaniem w dzisiejszych czasach. Kiedy poczułaś, że chcesz to robić zawodowo i co Cię do tego zainspirowało?
Anna Szczepkowska: Kluczowa od zawsze była dla mnie gościnność. I to ona po cichu podpowiadała mi, że mogłabym się nią dzielić na większą skalę. Pierwotnym pomysłem była restauracja. Inspiracją były restauracje europejskie, które reprezentują bardzo wysoki poziom, ale nie leżą w sercu miasta, tylko na jego obrzeżach, często nawet na wsi. Poza tym brakowało takiego miejsca w mojej najbliższej okolicy (wschodnia strona Poznania), takiego, które serwowałoby dania w oparciu o dobry jakościowo produkt, według najnowszych trendów współczesnej gastronomii, dla najbardziej wymagających gości. Potem pojawił się pomysł, aby była to nie tylko restauracja, ale również hotel. Miałam wiele szczęścia, że w jednym czasie i miejscu mogło zadziać się realnie to, co do tej pory było tylko (i aż) moim marzeniem.

Skąd pomysł na nazwę „Sezony”?
Jako dziecko wychowywałam się w otoczeniu natury – mieszkałam kilka metrów od lasu. Zmienność pór roku od początku miała na mnie duży wpływ. Uważam, że otaczająca nas przyroda i jej cykliczność nadaje rytm naszemu życiu. Stąd też nazwa „Sezony”.

Jesteście „młodym” miejscem, a już na starcie spotkaliście się z ogromnym wyzwaniem, jakim była pandemia. Jak sobie poradziliście?
Pierwszy lockdown przetrwaliśmy z dość pozytywnym nastawieniem. Mieliśmy dużo energii i pomysłów. W krótkim czasie zmobilizowaliśmy się, zmieniając całkowicie menu do sprzedaży dań na wynos. Jednocześnie zaangażowaliśmy się w pomoc dla poznańskiego szpitala. To była dla wszystkich nowa i trudna sytuacja, a my chcieliśmy być częścią wspólnoty. Przy kolejnych obostrzeniach i zamknięciach było już dużo trudniej – przyznam, że i ja powoli traciłam nadzieję, że przetrwamy. Bez mobilizacji całego zespołu, wsparcia naszych gości i ogromnej pomocy inwestorów nie poradzilibyśmy sobie.

Czy „Sezony” są dla wszystkich?
Oczywiście, że tak! Od poniedziałku do piątku jest to przede wszystkim gość biznesowy. Firmy organizują u nas zarówno duże konferencje, szkolenia, jak i bardziej kameralne spotkania, np. kolacje biznesowe. Dysponujemy bazą 28 komfortowych pokoi (dla ok. 60 gości) oraz dwiema salami szkoleniowymi: mniejszą – typu board room, oraz niemal 300-metrową salą konferencyjno-bankietową. Gości zaprosić możemy także do ogrodu zimowego, z którego rozciąga się widok na cały nasz teren zielony. Mamy duże możliwości w zakresie organizacji plenerowych spotkań integracyjnych – dzięki ponad hektarowemu ogrodowi możemy zorganizować zarówno piknik firmowy, jak i przyjęcie barbecue w altanie. W weekendy „Sezony” odwiedzają głównie goście indywidualni. Organizujemy uroczystości rodzinne, wesela, kolacje dla przyjaciół, degustacje win.

Co wyróżnia „Sezony”?
Jesteśmy miejscem z duszą. To rodzinny biznes, w którym sztywne zasady ustępują atmosferze, ludzkiej wrażliwości i prawdziwości. Często zadaję sobie i swojemu zespołowi pytania. Staramy się być uważni. Kwestionujemy, sprawdzamy, uczymy się. Obserwujemy rodzące się trendy i czerpiemy z nich inspiracje. Nie wystarczy coś stworzyć, trzeba się tym opiekować każdego dnia. I to jest właśnie to „coś”.

Poza tym nie bez znaczenia są wnętrza, zaprojektowane z dbałością o każdy detal, zarówno w przestrzeniach wspólnych, jak i pokojach hotelowych. Dla mnie, ale myślę, że również dla naszych gości, bardzo ważny jest ogród, który daje możliwość wyciszenia się, złapania kontaktu z naturą, posłuchania śpiewu ptaków czy postawienia bosej stopy na trawie. Warto wsiąść w samochód i poświęcić kwadrans jazdy z Poznania, aby móc to poczuć.

Bezsprzecznie sercem „Sezonów” jest restauracja, w której staramy się zadbać o jak najlepszą obsługę gościa, ze wspaniałą, uczciwą kuchnią opartą na produkcie pierwszej klasy sprowadzanym z całej Europy. Jesteśmy odważni w tym, co robimy. Może zabrzmi to nieskromnie, ale moim zdaniem mamy najlepszą kuchnię po wschodniej stronie Poznania.

Jeżeli już mówimy o kuchni, to na czym polega Wasza koncepcja?
Tak jak już wspomniałam, to najwyższa jakość produktu, smak, prostota, własne pieczywo, to po prostu comfort food, którym możemy się dzielić, celebrując życie. Osobiście bardzo lubię smakować nowe potrawy. Zmieniając menu co sezon (a więc w roku mamy cztery nowe karty), dokładnie zastanawiamy się w zespole nad każdym nowym daniem. Staramy się za każdym razem zaskakiwać i namawiać naszego gościa, by nam zaufał, wyszedł ze swojej strefy komfortu. Ważnym uzupełnieniem naszej karty menu jest wyselekcjonowana karta win, w której znajdziemy wina z całego świata, w tym zyskujące coraz większą popularność wina polskich producentów. Stawiamy na nieustanny rozwój i edukację. Chcemy inspirować!

Skoro o rozwoju mowa... Co przed Tobą? Jakie plany?
Mam apetyt na więcej. Bez marzeń i ciągłej pracy nie ma mowy o rozwoju. A ja zdecydowanie chcę iść dalej…

#materiałpromocyjny