Organizator:

Kanał na YouTube

09.11.2020 13:20:49

Podziel się

Obecnie prawie każdy z nas ma przy sobie telefon z aparatem. Dokumentowanie życia nigdy nie było tak proste i tak powszechne. Jednocześnie poza własnymi filmami wideo, z każdego ekranu atakują nas zdjęcia, filmy i animacje, które walczą o to, by przykuć naszą uwagę. Jak w tym gąszczu lepszych i gorszych produkcji przebić się z własnymi? Czy warto korzystać z reklamy na YouTube?

TEKST: Paweł Matecki

Najpopularniejszy portal z materiałami wideo został założony ponad 15 lat temu, sama idea, czyli zamieszczanie krótkich filmików przez użytkowników serwisu okazała się prawdziwym strzałem w dziesiątkę. Po kilku miesiącach działalności YouTube stał się jednym z najszybciej rozwijających się i zyskujących na popularności miejsc w Internecie. Nie uszło to uwadze innego potentata, który miał już wtedy ugruntowaną pozycję na rynku wyszukiwarek, czyli Google. Do przejęcia serwisu z filmami doszło w 2006 roku, oczywiście, jak można było się spodziewać, przystąpiono do szybkiej monetyzacji i usprawnienia komercyjnego wykorzystania portalu. Google wdrożyło możliwość emisji reklam Google Adwords na YouTube, przy czym początkowo można było korzystać tylko z możliwości zamieszczania graficznych banerów reklamowych w tym serwisie. Jednak cel był rzecz jasna inny, zgodny z charakterem i specyfiką portalu, wkrótce YouTube stał się olbrzymią platformą reklamową, pozwalającą na prezentację filmowych materiałów promowanych przed lub w trakcie innych oglądanych właśnie przez użytkownika.

Kto nas obejrzy?

Jednocześnie nadal w zawrotnym tempie rosła ilość odwiedzających, jak również zamieszczających własne produkcje internautów. YouTube znalazł się w gronie serwisów z największą ilością odwiedzających i na podium jest do dziś. Nic też nie wskazuje na to, by miejsce to było zagrożone. W dobie coraz doskonalszych kamer w telefonach komórkowych, możemy spodziewać się, i jest to już faktem, że będziemy obserwować dalszy przyrost zawartości.

Na YouTube znajdziemy obecnie prawie wszystko, zresztą też chyba każdy już o tym wie. Dość szybko nasunie się więc pytanie, co zrobić, o ile oczywiście na tym nam zależy, aby nasz materiał został obejrzany przez kogoś oprócz członków rodziny? Przy czym nie będziemy się tutaj skupiać na mozolnym budowaniu popularności kanału, pozyskiwaniu subskrybentów oraz optymalizacji filmów pod wyszukiwarkę portalu.

Skupimy się na wykorzystaniu programu Google Ads do promocji filmów reklamowych, materiałów komercyjnych. Promować możemy praktycznie każdy film zamieszczony na YouTube. Sama mechanika działania i ustalanie sposobów kierowania, dotarcia do odbiorców daje sporo możliwości, są one zresztą bardzo podobne do ustawień używanych w kampaniach Ads innego typu. Jeżeli chcemy określić kategorie demograficzne, to oczywiście, dzięki danym skrupulatnie zbieranym przez Google, nie ma z tym żadnego problemu. Możemy zdać się jeszcze bardziej na dostawcę omawianej usługi reklamowej, korzystając z list użytkowników wyselekcjonowanych i pogrupowanych dzięki sprecyzowanym zainteresowaniom oraz zachowaniom w Internecie. Kolejne kryteria podczas planowania i ustawiania kampanii dla naszego klipu dotyczyć będą określonych treści na portalu, czyli filmów, w których lub obok których ma pojawić się nasza reklama. Wybieramy tematykę filmów, możemy też określić słowa opisujące materiały, które docelowo nas interesują. Jak widzimy, możliwości jest sporo, wprowadzając dodatkowe kombinacje i zawężanie kierowania precyzyjnie trafimy do naszej grupy.

Formaty i sposób wyświetlania filmów, które promujemy, pozostaje, w swej koncepcji, prawie niezmienny od lat. Najczęściej spotykane, czego doświadcza na pewno każdy użytkownik portalu, są reklamy In-Stream, czyli filmiki, przy których pojawia się przycisk “pomiń” po 5 sekundach. Dostępne jest też promowanie miniatur swoich produkcji, które należy kliknąć, aby odtworzyć. W ostatnim czasie obserwujemy i możemy też wykorzystywać opcję z reklamami, których pominąć nie sposób, Google prawdopodobnie testuje, czy takie rozwiązanie się przyjmie.

Ile to kosztuje?

Przejdźmy jednak teraz dalej i spróbujmy odnieść się do kwestii poruszonej w tytule. Ile zapłacimy, czy też jaki koszt możemy ponieść za każde obejrzenie wideo, które promujemy?

Przede wszystkim warto zwrócić uwagę na to, aby materiał wybrany do kampanii, był atrakcyjny dla odbiorcy. Jest to w tej chwili już banał w świecie reklamy internetowej i nie tylko. Jednak w tym przypadku musimy zwrócić uwagę na jeszcze jeden aspekt, co jest zresztą jedną z fundamentalnych zasad programu Google Ads. Jeżeli system, na podstawie zachowania odbiorców, uzna nasz film za podobający się i chętnie oglądany, to wtedy koszty jego dalszej promocji powinny spadać. Wtedy też możemy cieszyć się z sukcesu i śmiało poszerzać zasięgi. Czasami też warto pomyśleć, szczególnie jeśli przekaz naszej reklamy jest uniwersalny lub promujemy produkt “dla każdego”, o szerokim adresowaniu naszych działań. Na pewno nadal jest tak, że koszty emisji spotów wideo na YouTube są zdecydowanie tańsze niż w stacjach telewizyjnych. O wiele lepiej i dokładniej możemy też mierzyć statystyki oraz efekty promowanego materiału.

W praktyce, bazując na własnych doświadczeniach w zakresie ograniczania kosztów kampanii prowadzonych na YouTube, jest możliwe to, że za każde, wartościowe dodajmy, obejrzenie reklamy zapłacimy 1 grosz. Wydatek ten zależy od konkretnego przypadku, jednak bez wątpienia możemy uznać, że jest to ciekawa i atrakcyjna wizja rozpropagowania chociażby informacji o firmie, zbudowania wizerunku i dotarcia do świadomości potencjalnych klientów. Pamiętajmy jednak, aby dbać o jakość i pomysł wykorzystywanych do kampanii materiałów. Stworzenie wideo dobrze jest powierzyć profesjonalistom, być jednocześnie krytycznym wobec tego, co zamierzamy promować. Spojrzeć na produkcję oczami odbiorcy i odpowiedzieć sobie, czy nie będzie to kolejny irytujący film, który większość użytkowników pominie po pięciu sekundach.

Agencja Interaktywna r360

tel.: +48 539 777 544
https://r360.eu/
r360