Organizator:

Lubię wchodzić na dach

01.07.2021 12:34:53

Podziel się

Jest project managerem inwestycji ST_ART Piątkowo i doskonałym fachowcem, który lubi ludzi, swoją pracę i nie boi się wyzwań. To ona podejmuje strategiczne decyzje na budowie, a pomaga jej w tym trzech inspektorów branżowych. Ta inwestycja jest wyjątkowo wymagająca, bo ma aż 18 kondygnacji. Magdalena Ratajczak uwielbia po zakończeniu prac wjeżdżać na dach i w ciszy przyglądać się okolicy. W przypadku ST_ART Piątkowo ten widok jest niezwykły: relaksująca zieleń, rozległy miejski krajobraz i pulsujące nocą światła Poznania.

ROZMAWIA: Joanna Małecka
ZDJĘCIA: Sławomir Brandt

Każda z poznańskich dzielnic posiada swój urok i atuty, które dla jej mieszkańców stanowią wartość najwyższą. Niezaprzeczalnym wyróżnikiem Piątkowa jest doskonała komunikacja dzielnicy z centrum. Liczący 8,1 km odcinek bezkolizyjnej trasy tramwajowej (PST) codziennie zawozi mieszkańców dzielnicy do pracy, czy na uczelnie, by po pełnym aktywności dniu przywieść ich wieczorem do domu. A jaki jest ten dom? Wyrosły u zbiegu ulic Wojciechowskiego i Lechickiej ST_ART Piątkowo to nowoczesny wieżowiec w dobrze urządzonej, bogatej w infrastrukturę dzielnicy Poznania. Budynek osiągnął wymaganą wysokość i jeszcze w tym roku zostanie oddany do użytkowania.

Jak przyjęli Panią pracownicy? Wcześniej Project managerem na budowie był mężczyzna?

Owszem, ale proszę zauważyć, że aż 65% zespołu Nickel Development to kobiety, gdy tymczasem budownictwo jest branżą o najmniejszym udziale kobiet wśród pracowników (ledwie 7,4%). Moje pojawienie się na budowie było zatem nieuniknione. Nie wszyscy od razu mnie polubili, bo jestem bardzo dokładna (śmiech). Lubię mieć porządek w dokumentach, są dla mnie wiążące i jestem pod tym względem służbistką (śmiech). Żartuję oczywiście. Nasz zespół to kompetentne, kierunkowo wykształcone osoby, które czują na sobie ciężar odpowiedzialności za cały projekt. Nie oznacza to jednak, że nie mogą mieć poczucia humoru, co w przypadku kumulacji ciężkich zadań, jest naprawdę bezcenne. W Nickel Development pracuję już 13 lat i z niektórymi współpracownikami wykonaliśmy wspólnie kilka projektów, więc znamy się dobrze, rozumiemy, ale także wymagamy od siebie wzajemnie dużo więcej.

Na jakim etapie dołączyła Pani do zespołu START Piątkowo?

Inwestycja składa się z dwóch części: klatki A i klatki B. Pamiętam, że tę drugą kończyliśmy konstrukcyjnie, a klatka A była wykonana w połowie, czyli na etapie 8 piętra.

To jest duża inwestycja…

Duża, ale przede wszystkim bardzo wysoka. Tego typu budynki rządzą się innymi prawami. Zdecydowanie łatwiej jest nadzorować mniejsze budowy, które z reguły są mniej skomplikowane. Tutaj mamy 2 kondygnacje w dół i 16 w górę – jest co robić. Ten nowoczesny budynek został zaprojektowany w taki sposób, by ze zdecydowanej większości mieszkań roztaczał się widok na wschód lub zachód.  Mieszkania na pierwszym piętrze posiadają tarasy, te od drugiego do szóstego – balkony, a lokale od siódmego do piętnastego piętra loggie (niektóre nawet dwie). Wysokie mieszkania (2,71-2,88 m) oraz duże przeszklenia gwarantują dużą dawkę naturalnego światła, a przede wszystkim dają niczym niezmącony widok na Poznań. Poziom skomplikowania tej budowy jest duży. Początkowo ciężko było mi się odnaleźć w tym budynku – weszłam jedną klatką schodową, wyszłam drugą i nie wiedziałam gdzie jestem (śmiech). Z czasem, będąc na budowie, opanowałam ten budynek i chyba się nawet zaprzyjaźniliśmy.

Czy ta budowa to jest dla Pani duże wzywanie?

Każda budowa jest wyzwaniem. Kilka lat temu nadzorowałam inwestycję Osiedle Botaniczna, która też była bardzo duża, podzielona na dwa etapy. Mieliśmy tam równie skomplikowany 11-kondygnacyjny budynek. Ale ja lubię wyzwania i nie boję się ich.

Kiedy Pani tutaj trafiła?

W sierpniu ubiegłego roku. Kończyłam wtedy inwestycję w Kołobrzegu, która była równie wymagająca i zupełnie inna od ST_ART Piątkowo. W nadmorskim Podczelu budowaliśmy apartamenty pod klucz. Było to nowe wyzwanie, ale też radość, ponieważ każdy detal wymagał niezwykłej staranności. Finalnie miałam mało czasu na przejęcie ST_ART Piątkowo.

Jak przebiega budowa?

Zgodnie z harmonogramem budowy, inwestycję planujemy zakończyć w III kwartale tego roku. ST_ART Piątkowo to ogromne przedsięwzięcie, w którego realizację weszłam dopiero w trakcie budowy, a ja zdecydowanie wolę pracować od początku, od etapu koncepcji - wtedy mam największą wiedzę o projekcie i jego założeniach. Gdy jednak jest inaczej, to muszę poświęcić dużo więcej czasu na analizę dokumentacji i zrozumieć sposób myślenia poprzednika. To twórcze, ale często trudne.

Ma pani swoje ulubione miejsce na budowie?

Lubię patrzeć jak piętro po piętrze wielkie powierzchnie przekształcają się w mieszkania. Zaglądam tam, zastanawiając się kto będzie w nich mieszkał, jak je zaaranżuje. Pod tym względem najciekawsze są dla mnie te największe apartamenty z dużymi, nawet kilkunastometrowymi loggiami. Najbardziej jednak lubię wjeżdżać na dach, kiedy mamy już zamkniętą ostatnią kondygnację. To jedyna okazja, żeby zobaczyć jak to wygląda z góry. Robi wrażenie i zmienia perspektywę.

Dlaczego ta inwestycja jest wyjątkowa?

Przede wszystkim dlatego, że jest bardzo wysoka i tak posadowiona, że każde mieszkanie ma doskonały widok z okna. Mieszkania na niższych kondygnacjach to dobry wybór dla miłośników detali: z I czy II piętra widać ostro i wyraźnie otoczenie, rozpoznaje się sąsiadów, obserwuje przechodniów, zaparkowane samochody, czuje się zapach okolicy. Wraz z wędrówką w górę, po kolejnych piętrach, perspektywa zmienia się całkowicie. Uliczny hałas zamienia się w jednostajny szum, widok traci na ostrości, ale możemy zaobserwować więcej. Szczegóły się zamazują, codzienność zdaje się zostawać na dole i pojawiają się obszary niewidoczne dla sąsiadów z niższych kondygnacji. To jednak nie wszystko. Zaletami budynku są również: dobra jakość wykonania, staranny dobór materiałów i nowoczesny design. Zresztą za chwilę zdejmiemy rusztowanie i zobaczy pani, że naprawdę robi wrażenie. W dodatku wszędzie stąd jest blisko, a osiedle ma bogatą infrastrukturę. To po prostu fajne miejsce do życia.

Kiedy właściciele dostanę klucze?

Jesienią planowane są odbiory techniczne lokali. Zimą zapewne mieszkańcy będą już remontować i urządzać swoje mieszkania – sami lub korzystając z naszej usługi wykończenia pod klucz, realizowanej przez YouNick Design. Zapewne marzeniem wielu jest spędzenie Wielkanocy w nowym domu, za co trzymam kciuki.

Dlaczego Pani wybrała taką pracę?

Jestem po studiach z zarządzania. Najpierw pracowałam w branży księgowo – biurowej, więc od zawsze miałam styczność z cyferkami. Potem pracowałam w firmie, która zajmowała się skupem gruntów, dzieleniem na działki, przekształcaniem ich na budowlane. Były to domy jednorodzinne. I wtedy właśnie bardzo spodobała mi się deweloperka i w ogóle cała branża budowlana. Do tego stopnia, że zajęłam się postępowaniami administracyjnymi. Nie liczyłam, że trafię do takiego dewelopera jak Nickel Development.

A jednak, stało się.

Bardzo się z tego cieszę. Pamiętam moje początki, kiedy trafiłam jako młodszy Project manager pod skrzydła bardziej doświadczonego Mateusza Baranowskiego, który bardzo dużo mnie nauczył. Był inżynierem z krwi i kości. Bardzo pozytywnie wspominam ten czas. Z perspektywy tych kilkunastu już lat mogę powiedzieć, że jestem we właściwym miejscu.

START Piątkowo:

  • 15 pięter
  • 233 mieszkania
  • 2 klatki schodowe
  • 4 windy
  • dwupoziomowa hala garażowa
  • miejsca postojowe z możliwością ładowania samochodów elektrycznych
  • zewnętrzny parking
  • na parterze lokale usługowe
  • w mieszkaniach wysokie okna
  • przeszklone klatki schodowe
  • możliwość wykończenia mieszkania "pod klucz"
  • 1-4 pokoje
  • powierzchnia mieszkań: 34-92 m
  • komórki lokatorskie
  • miejsca dla rowerów
  • monitoring

Więcej informacji inwestycji: www.startpiatkowo.com

Nickel Development
Biuro Sprzedaży
ul. Piątkowska 110, Poznań
Tel. +48 506 175 176
sprzedaz@nickel.com.pl
www.nickel.com.pl