Organizator:

Mediacje. Z czym to się je?

10.11.2020 11:50:44

Podziel się

15 października był Międzynarodowym Dniem Mediacji. Wiele osób skorzystało z bezpłatnych porad mediatorów. Mediacje to ostatnio jeden z najchętniej wybieranych sposobów na rozwiązanie konfliktów nie tylko w rodzinach, ale także w firmach. - Zawsze lepiej rozstać się w zgodzie i w relacji, niż palić za sobą mosty – mówi mediator, Katarzyna Radziejewska.

ROZMAWIA: Joanna Małecka
ZDJĘCIA: Daria Olzacka

Dlaczego mediacje są ważne?

Dlatego, że dzięki mediacji ludzie zachowują relację albo kończą ją z szacunkiem. Tutaj wszyscy są wygrani, mają wpływ na rozwiązanie. Nikt za nich nie decyduje. Mogą się swobodnie wypowiedzieć, wysłuchać się wzajemnie i znaleźć wspólnie rozwiązanie, które jest akceptowane przez obie strony.  Nikt niczego nie narzuca i nie ocenia. Dzisiaj na mediację kieruje już nie tylko sąd, wiele osób samych decyduje się na tę formę rozwiązywania konfliktów.

W jakich obszarach prowadzi się mediację?

Mediacja jest możliwa we wszystkich sprawach, w których prawo dopuszcza możliwość zawarcia ugody. W mediacji rozwiążemy spory rodzinne, cywilne, pracownicze, gospodarcze, np. możemy ustalić warunki rozwodu, kontakty rodziców z dziećmi a nawet dziadków z wnukami, wysokość alimentów, podział majątku, uregulować sprawy związane ze zwolnieniem z pracy, ochroną znaku towarowego, związane z naruszeniem dóbr osobistych, wizerunku, konflikty wewnątrzorganizacyjne, sprawy dotyczące sukcesji w firmach rodzinnych.

W mojej ocenie rola mediatora jest tutaj bardzo ważna, ponieważ nie może być to ktoś przypadkowy.

Oczywiście. Mediator musi być odpowiednio przygotowany do tej pracy, powinien znać zasady i procedurę mediacji. W mediacji obie strony są tak samo ważne, a rolą mediatora jest zapewniać im poczucie bezpieczeństwa, otwierać na poszukiwanie rozwiązań niestandardowych, zachęcać do spojrzenia na problem z innej perspektywy, inspirować i dowartościowywać. Jest katalizatorem emocji, zarządza spotkaniem mediacyjnym, ale pamiętajmy, że w mediacji najważniejsze są osoby, które w niej uczestniczą, nie mediator. Spór dotyczy ich relacji, interesów i potrzeb. To uczestnicy mediacji biorą odpowiedzialność za rozwiązanie sporu, a mediator im pomaga w dobrej komunikacji i dochodzeniu do porozumienia. 

Dlaczego zajęłaś się mediacjami?

Zdecydował o tym przypadek, a może nie. Jedna z firm, z którą kilka lat temu współpracowałam, otrzymała z sądu skierowanie na mediację. Zajmowałam się tam PR–em, Pan prezes zapytał mnie wtedy, co ja myślę na ten temat. Nie wiedziałam, z czym taka mediacja się wiąże, więc odpowiedziałam, że wrócę do niego, jak zapoznam się z tematem. Wiedziałam, że prezes liczy się z moim zdaniem, więc chciałam się do tego przygotować. Okazało się, że ten temat bardzo mnie zainteresował. I tak zaczęła się moja przygoda z mediacją.

A co odpowiedziałaś szefowi?

Że mediacja to bardzo dobre rozwiązanie. Firma skorzystała z mediacji i do tej pory korzysta. To tak działa: jeśli ktoś raz weźmie udział w mediacji, wie, że przynosi realne korzyści. Mamy szybciej rozwiązany problem, możemy się skupić na innych ważnych sprawach. Jak widzisz, mediacje tak mnie wciągnęły, że zawód mediatora jest teraz moim pierwszym.

Co lubisz w tej pracy?

Moment, kiedy widzę, jak w trakcie naszej pracy mediacyjnej uczestnicy otwierają się na rozwiązania, zaczynają ze sobą rozmawiać. To daje ogromną satysfakcję. Czasami jest tak, że po zakończonej mediacji, dzwonią i mówią, że teraz jest im łatwiej ze sobą rozmawiać, że potrafią się porozumieć w sprawach ważnych, np. dla ich dzieci, firmy. Pamiętam taką mediację, gdzie Państwo mocno stali przy swoich argumentach, a chodziło o uregulowanie kontaktów z dzieckiem. Dopiero w czasie mediacji usłyszeli siebie wzajemnie i okazało się, że w ten sam sposób chcą zaspokoić potrzeby chłopca, zrozumieli, że to nie oni są najważniejsi. Kilka miesięcy po mediacji Pan zadzwonił do mnie mówiąc, że ta mediacja była bardzo potrzebna, że pierwszy raz z byłą żoną poszli wspólnie na rozpoczęcie roku szkolnego syna i potrafią ze sobą normalnie rozmawiać. I to było najpiękniejsze, co mogłam usłyszeć.  Przypominam sobie też sprawę o naruszenie dóbr osobistych. Panowie pracowali w dużej korporacji, jeden z nich odchodząc z firmy w trudnych okolicznościach, napisał na swojego przełożonego do centrali e-maila nieprzychylnej treści. Możesz sobie wyobrazić zdenerwowanie drugiej strony. Sprawa trafiła do sądu. Kiedy panowie przyszli pierwszy raz na mediację, wyglądało to bardzo źle. Myślałam, że nic z tego nie będzie. Rozmawialiśmy pół roku w odstępach trzytygodniowych, było to związane z dostępnością czasową obu Panów. Ostatecznie podpisali ugodę mediacyjną, a po wszystkim dostałam maila od jednego z nich, że nie wiedział, że w taki sposób można rozwiązać problem i jeśli kiedykolwiek będzie miał jeszcze tego typu sprawę lub inną, na pewno skorzysta z mediacji. Drugi podziękował telefonicznie. Oczywiście nie wszystkie mediacje się tak kończą. Wszystko zależy od nastawienia, z jakim ludzie przychodzą na mediację, czy mają wolę rozwiązania konfliktu.

W jakich sprawach mediacje są najbardziej potrzebne?

Powiedziałabym, że we wszystkich, ale najbardziej w sprawach rodzinnych i wszędzie tam, gdzie mamy długotrwałą relację. Wraz z rozwodem kończy się relacja małżeńska, ale nie rodzicielska. Rozwodzący się małżonkowie pozostają nadal rodzicami i warto zadbać o tę relację, choć jest to bardzo trudne. Dzieci muszą wiedzieć, że rodzice wciąż się szanują, mimo że nie mieszkają już razem, że mogą powiedzieć mamie czy tacie, że miło spędziły czas z drugim rodzicem, bez strachu, że robią tym przykrość rodzicowi, z którym aktualnie są, że nadal są dla obojga ważne i kochane. To samo dotyczy rozstających się partnerów, którzy mają wspólne dzieci.

Jak trafić na mediację?

Można zgłosić się do mediatora samemu lub zostać skierowanym na mediację przez sąd. Często się zdarza, że ludzie składają pozew o rozwód, a w międzyczasie idą do mediatora, żeby ustalić warunki rozstania, uregulować opiekę nad dziećmi czy ustalić wysokość alimentów. Czasami za radą profesjonalnych pełnomocników procesowych korzystają z mediacji jeszcze przed złożeniem pozwu i to nie tylko w sprawach rodzinnych. Pamiętajmy, że ugoda zawarta przed mediatorem, zatwierdzona przez sąd, ma moc ugody sądowej, a mediatorów można znaleźć na stronie internetowej Sądu Okręgowego w Poznaniu, tam jest opublikowana lista mediatorów stałych oraz listy ośrodków mediacyjnych. Można też popytać znajomych i tak trafić do mediatora.

Jaki powinien być mediator?

Myślę, że ważną cechą każdego mediatora jest empatia, uważność i otwartość na drugiego człowieka. Mediator powinien być obecny, ale „niewidzialny”, dać dużą swobodę wypowiedzi i pomóc ludziom się usłyszeć.