Witamy w CZERWCU! Najnowszy numer SUKCESU jest już dostępny 🌞 zapraszamy do lektury e-wydania najpopularniejszego magazynu lifestylowego o Poznaniu 🌞  

Organizator:

Miejski crossover LBX

Podziel się

Ma piękny kształt, mało pali, a do bagażnika spokojnie można zmieścić wszystkie zakupy. Ba! Nawet walizki i wyjechać w podróż. To alternatywa dla komunikacji miejskiej, samochód kompaktowy, którym łatwo się parkuje i w którym po prostu się wypoczywa. O najnowszym modelu Lexusa opowiadają Jolanta Mikołajczak i Joanna Molińska z salonu Lexus Poznań – Ławica.

ROZMAWIA: Joanna Małecka
ZDJĘCIA: Agata Jesse Obiektywnie
[współpraca reklamowa]

Lexus LBX to nowy, najświeższy model Lexusa.
Jolanta Mikołajczak: To samochód, którego jeszcze nie mieliśmy. To miejski crossover, którym Lexus do tej pory nie mógł się pochwalić. Premiera miała miejsce w sierpniu ubiegłego roku, a dzisiaj auto stoi w naszym salonie, można go zobaczyć i wybrać się na jazdę próbną.

Jest taki kobiecy…
Jolanta Mikołajczak: Zaskoczę Cię, ale urzeka także mężczyzn, chociaż faktycznie częściej przykuwa wzrok kobiet. Powodów jest kilka. Ma piękny, elegancki kształt, ale jest przy tym drapieżny.

Joanna Molińska: Dodam może, że założeniem projektantów lexusa LBX było stworzyć auto, które swoim wyglądem daje poczucie momentalnego przywiązania. Patrzysz na nie i od razu chcesz wsiadać.

Też tak mam (śmiech).
Joanna Molińska: No właśnie. Grill bez obramowania nadaje dynamiczny kształt całej przedniej części nadwozia, a auto sprawia wrażenie dobrze trzymającego się drogi. Atrapa chłodnicy została też zaprojektowana pod kątem jak najlepszych właściwości aerodynamicznych i ułatwia przepływ powietrza wokół auta. Nowy kształt przednich reflektorów będzie kolejnym znakiem rozpoznawczym LBX-a. Kierunkowskazy i światła do jazdy dziennej obsługiwane są przez ten sam moduł, a charakterystyczny motyw litery „L” został odwrócony i skierowany na zewnątrz. Z tyłu LBX też prezentuje mocny charakter. Miejsce na tablicę rejestracyjną umieszczono w zderzaku, by móc umieścić na drzwiach bagażnika charakterystyczny dla nowych modeli marki napis LEXUS. Auto ma też wyrazistą listwę świetlną nawiązującą do litery „L” z kierunkowskazami i światłami cofania o bardzo stonowanym wyglądzie. Nisko zawieszona maska, listwy boczne zlicowane z nadwoziem, wyjątkowy tylny spojler dachowy i precyzyjnie zaprojektowane oświetlenie poprawiają właściwości aerodynamiczne i przyczyniają się do wydajności, stabilności i doskonałego prowadzenia LBX-a.

 

A kolory?
Jolanta Mikołajczak: Lexus LBX jest w ogromnej palecie kolorystycznej: są to zarówno żywe barwy, jak i stonowane. W wersjach Emotion i Cool można zastosować dwukolorowe malowanie nadwozia, w którym dowolny lakier łączy się z kontrastującym czarnym dachem.

Joanna Molińska: Lexus LBX posiada unikalne atmosfery stworzone z myślą o kierowcy i jego osobistych preferencjach. LBX Elegant i LBX Relax zostały zaprojektowane dla tych, którzy cenią sobie spokojny, pewny siebie i subtelny styl. Dostępne w spersonalizowanych wariantach kolorystycznych, dostosowanych do każdej z nich. Od wyrazistego ciemnoniebieskiego, po elegancki odcień Black Mica. LBX Emotion i LBX Cool to dwie dynamiczne atmosfery zaprojektowane dla tych, którzy na drodze nie stronią od spojrzeń pełnych podziwu. Dostępne w szerokiej gamie dwukolorowych opcji nadwozia, w tym Ruby, Sonic Copper lub Passionate Yellow w połączeniu z Astral Black, te atmosfery są przeznaczone dla osób, które nie lubią konwenansów. I dla tych, którzy pragną samochodu odzwierciedlającego ich starannie dopracowany styl życia. A dla niezdecydowanych mamy LBX Experience.

Faktycznie, wybór spory. Z zewnątrz wygląda, jakby miał mały bagażnik.
Jolanta Mikołajczak: Dopóki go nie otworzyłam, sama miałam podobne odczucia. Bagażnik jest pojemny, spokojnie można tam zmieścić torby z zakupami, a nawet spakować więcej bagażu i wyruszyć w podróż życia. W wersji z napędem na przód bagażnik ma 332 litry pojemności – to przestrzeń, w której zmieszczą się dwie 75-litrowe walizki pod składaną pokrywą.
LBX został tak zaprojektowany, by kierowca ze swojego fotela miał doskonałą widoczność. Kontury maski oraz kształt i umiejscowienie słupków zmniejszają tzw. martwe punkty i ułatwiają precyzyjne prowadzenie auta.

Ile pali?
Jolanta Mikołajczak: Między 4 a 5 litrów, a napęd hybrydowy daje dodatkową oszczędność paliwa. To pierwszy model marki, który korzysta z nowej generacji napędu hybrydowego z kompaktowym i lekkim silnikiem trzycylindrowym o pojemności 1,5 l.

Joanna Molińska: Nowy napęd hybrydowy jest nie tylko wydajny, ale także został stworzony z myślą o osiągach i przyjemności z prowadzenia. Łączna moc układu wynosi 136 KM/100 kW, a maksymalny moment obrotowy to 185 Nm. Auto ma także nową, mocną bipolarną baterię niklowo-wodorkową (NiMH), która jeszcze lepiej wspomaga silnik elektryczny i zwiększa możliwości auta w jeździe w trybie elektrycznym. Dzięki temu LBX przyspiesza dynamiczniej, niczym auto elektryczne na baterie, zachowując przy tym niskie zużycie paliwa.

Czyli to idealne auto do miasta!
Jolanta Mikołajczak: Powiem więcej – mam poczucie, że to idealna alternatywa dla komunikacji miejskiej. Napęd lexusa LBX został stworzony z myślą o przyjemnym prowadzeniu w mieście oraz na krętych, pozamiejskich drogach. Wrażenia z jazdy poprawia też układ Hybrid System Control, który dopasowuje dźwięk silnika do przyspieszenia. Ulepszony napęd hybrydowy pozwala poruszać się na dłuższych dystansach oraz z wyższymi prędkościami w trybie elektrycznym. Miasto kojarzy nam się z hałasem. W samochodzie tego absolutnie nie słychać dzięki specjalnym płytom wygłuszającym, które tłumią dźwięki o wysokiej częstotliwości. Dzięki temu możemy posłuchać swojej ulubionej muzyki i nikt nie zakłóci nam wrażeń. Opcjonalnie auto może być wyposażone w nagłośnienie zaprojektowane przez firmę Mark Levinson, wyłącznego partnera Lexusa. System premium audio składa się z 13 głośników, w tym subwoofera zamontowanego w klapie bagażnika, dzięki czemu zachowano dużą przestrzeń na bagaże.

A systemy bezpieczeństwa?
Joanna Molińska: LBX ma pełen pakiet systemów bezpieczeństwa Lexus Safety System + najnowszej generacji, którego kluczowymi elementami są układ wczesnego reagowania w razie ryzyka zderzenia (PCS) z asystentem skrętu na skrzyżowaniu (ITA), aktywnym tempomatem (DRCC), układem rozpoznawania znaków (RSA) oraz asystentem utrzymania pasa ruchu (LKA). Lexus LBX wyposażony jest też w elektroniczne klamki z systemem zapobiegającym otwarciu drzwi w sytuacji zagrożenia kolizją (SEA), kamerę monitorującą skupienie kierowcy (Driver Monitor), inteligentne czujniki parkowania z funkcją hamowania, system monitorowania martwego pola (BSM) oraz system ostrzegania o ruchu poprzecznym z tyłu pojazdu (RCTA). Pakiet systemów bezpieczeństwa można rozszerzyć o system ostrzegania o ruchu poprzecznym z przodu pojazdu (FCTA) oraz system kamer 360 stopni (Panoramic View Monitor).

Kto najczęściej pyta o ten samochód?
Jolanta Mikołajczak: Obserwuję trzy grupy docelowe. Pierwsza to rodziny z małymi dziećmi, które potrzebują drugi samochód. Często przyjeżdżają i testują auto zabierając swoje pociechy w fotelikach na jazdę próbną. Druga grupa osób, które pytają LBX-a, to małżeństwa, których dzieci już wyszły z domu, a które chcą podróżować. Po jazdach testowych słyszymy: właśnie tym samochodem chcemy jechać na wakacje! I to jest niesamowite. Trzecia grupa to single, którzy potrzebują samochodu tylko dla siebie w rozsądnej cenie.

Zaobserwowałam, że klient lexusa się zmienia. Kiedyś były to wyłącznie zamożne małżeństwa, dzisiaj coraz więcej młodych osób sięga po te samochody.
Jolanta Mikołajczak: Zmieniło się postrzeganie dotyczące własności pojazdu. Traci na znaczeniu „muszę być właścicielem pojazdu” na rzecz najmu, czyli „ile wyniesie rata miesięczna za użytkowanie pojazdu”. Tym sposobem młodzi ludzie, decydując się na auto, kierują się realizacją swojego motoryzacyjnego marzenia.

Jolanta Mikołajczak: Słuszna uwaga! Powiem szczerze, że marzyłam o takim momencie. To, że coraz więcej młodych ludzi kupuje lexusy, jest zasługą przede wszystkim designu – te auta są nowoczesne z nutką drapieżności, są ergonomiczne i nie do końca naszpikowane elektroniką – wciąż występuje w nich pokrętło do podgłaśniania, chociaż można nim także sterować głosowo. Poza tym coraz częściej spotykam się z przedstawicielami dużych firm, którzy cenią kapitał ludzki i wybierają lexusa do floty samochodów służbowych. To doskonały sposób na docenienie najlepszych pracowników i element motywujący, a czasem przesądzający o wyborze miejsca pracy.

Jak długo czeka się na LBX-a?
Joanna Molińska: Do trzech miesięcy. Zapraszamy do naszego salonu przy ulicy Bukowskiej na jazdę testową.