Witamy w LIPCU! Najnowszy numer SUKCESU jest już dostępny 🌞 zapraszamy do lektury e-wydania najpopularniejszego magazynu lifestylowego o Poznaniu 🌞  

Organizator:

Modern haircuts

Podziel się

Do zakładów fryzjerskich szeroko powracają fryzury z przełomu XX i XXI wieku. To był ciekawy czas, kiedy fryzjerstwo męskie szukało swojej tożsamości. Polegało to na flircie z różnymi branżowymi gatunkami, ale między innymi na nasz zawód i powstające w salonach fryzury miały wpływ apokaliptyczne wizje tego, co miało się zdarzyć na przełomie millenium.

TEKST: Adam Szulc Barber & Jama

ZDJĘCIA: Maciej Bogaczyk, Adam Koziński

 

Do tego dochodziły przemiany na świecie, które wiązały się z globalizacją, jeszcze większym uprzemysłowieniem, rosnącą rolą kobiet w świecie czy zdegradowanym do pozycji gorszego brata tradycyjnym barberingiem. Zawsze powtarzam, że wszystko, co dzieje się na świecie, ma wpływ na to, co tworzymy później na męskich głowach. To jest powód, dla którego uważne obserwowanie zmian świadomościowych, politycznych, obyczajowych i społecznych ma ogromne znaczenie dla zrozumienia tego, co na co dzień strzyżemy.

 

Jednak fakt jest taki, że to ulica odbiera ten pierwszy atawistyczny sygnał modernistycznego fryzjerstwa i przekazuje go światu dalej. To właśnie na ulicy zobaczymy pierwsze stylizacyjne samoróbki i jaskółki nowego. To tam pojawili się hippisi w San Francisco, to tam pojawili się punkowcy w Londynie, to tam pojawili się poznańscy hiphopowcy, to tam powstała muzyka techno z całą jej otoczką i to tam pojawili się hipsterzy na Brooklynie. Tych przykładów mogę powtarzać bez liku, bo po pierwsze lubię subkulturowe fryzury, analizując ich powstawanie, rozkwit i zanik, a po drugie historia lubi się powtarzać, choć nigdy tak samo i czasem nowe jest karykaturą, a czasem krytyką starego. Jednak w planowaniu i przygotowywaniu przypadków, które przedstawiamy na zdjęciach, oparliśmy się o kilka mód mających znaczenie w ulicznym fasonie, bo to on teraz rozpycha się najczęściej na naszych fryzjerskich fotelach.

 

Mamy więc tutaj ofertę krótkich buzzcutów, pochodnych mulleta, cięć typu messy czy rozjaśnionych grzywek. Powoli więc militarne strzyżenia fejdów z symetrycznymi przedziałkami mogą stawać się passe, choć polski klient długo trzyma się starego i bardzo powoli rezygnuje ze swoich przyzwyczajeń. Pamiętając jednak, że beckhamowe irokezy strzygliśmy przez całą pierwszą dekadę tego stulecia, to i przedziałkowe cięcia z brodą na dokładkę potrzebują swojego czasu na osadzenie w przestrzeni publicznej i potrwa to aż do znudzenia gawiedzi.

 

Wbrew obiegowej opinii modern haircuts nie muszą być odniesieniem tylko do nieletniej młodzieży. Zdecydowanie same określenia typu „modern” i „nowoczesny” przysługują młodym ludziom, ale prowadząc od lat tradycyjny zakład fryzjerski dla mężczyzn, obserwuję pewną część klienteli, która w przeciwieństwie do ogółu wciąż chce nowości i która jeszcze nie zrezygnowała z modernych strzyżeń sprzed dwudziestu z wąsem lat. Teraz wpiszą się w nadchodzącą konwencję jak znalazł.

 

Fryzury:

Adam Szulc

Adam Szulc Junior

Nikodem Szulc

Joanna Kaczmarek

 

Modele:

Bruno Horanin

Benny Lojek

Mikołaj Roszak

Adam Szulc Junior

Franciszek Szulc