Witamy w MAJU! Najnowszy numer SUKCESU jest już dostępny 🌞 zapraszamy do lektury e-wydania najpopularniejszego magazynu lifestylowego o Poznaniu 🌞  

Organizator:

Nasze fotele tworzą klienci

Podziel się

Meble gamingowe i inne akcesoria marki Huzaro trafiają do graczy z najodleglejszych zakątków Europy. Serce firmy bije w Poznaniu, gdzie 5 lat temu Romuald Rydz i Tomasz Skaliński założyli firmę produkującą krzesła biurowe. Od tego czasu zmieniło się wiele, ale jedno pozostaje bez zmian. Nadal największy wpływ na projektowanie mebli mają… klienci.

ROZMAWIA: Anna Skoczek
ZDJĘCIA: Bonderphotography
[współpraca reklamowa]

Po co w ogóle fotele gamingowe? Dlaczego nie można grać, siedząc na zwykłym krześle?
Tomasz Skaliński: Oczywiście, że można, ale zapytam Panią, czy miałaby Pani przyjemność z gry, siedząc przez kilka godzin na zwykłym krześle?

No nie…
TS:
Dlatego wychodzimy z założenia, że fotel musi być wygodny, ergonomiczny i musi mieć odpowiedni design.

Czy te fotele do gry różnią się od zwykłych foteli biurowych bajerami?
TS:
Zazwyczaj tak, ale do tego wszystkiego nasze fotele są jeszcze wygodniejsze i jeszcze bardziej ergonomiczne. A jeśli chodzi właśnie o te wspomniane bajery, to są to między innymi wszystkie regulowane komponenty, takie jak podłokietniki, TILT, czyli cały mechanizm u podstawy, który odpowiada za bujanie czy pochylanie się oparcia. To też są dodatkowe poduszki zapewniające odpowiednie wsparcie dla kręgosłupa na wysokości krzyża czy karku.

Czyli to nie jest tak, że skonstruowaliście jeden fotel i zmieniacie tylko jego kolory…
TS:
Można powiedzieć, że życie naszych foteli to proces. Od samego początku naszej działalności na bieżąco zbieramy informacje z rynku, od naszych klientów. Pytamy się ich, co chcieliby mieć? Czego im brakuje do tego, żeby mogli czerpać jeszcze większą przyjemność z grania? Albo co by im pomogło w osiąganiu lepszych wyników?

Romuald Rydz: Pytamy zarówno profesjonalnych graczy, jak i amatorów, którzy po szkole czy pracy lubią sobie pograć. Każdy znajdzie w naszej ofercie coś dla siebie. Mamy fotele budżetowe, których ceny są naprawdę atrakcyjne, i fotele, które trafiają do profesjonalnych graczy, którzy mają wysokie wymagania.

Ale Huzaro to nie tylko fotele dla graczy?
TS:
To również biurka, podkładki czy też pufy gamingowe. Jednym z głównych założeń naszej marki jest to, żeby wyposażyć pokój gamingowy w najlepszy możliwy sposób pod wieloma względami. Mamy też linię foteli dla dzieci, bo przecież na fotelach gamingowych nie tylko się gra. To krzesło, na którym dzieci i młodzież spędzają czas przy biurku podczas nauki, a dorośli poza graniem wykorzystują go jako idealny fotel biurowy. Nasze fotele nie tylko zapewniają komfort, ale też dbają o zdrowie i do tego po prostu robią wrażenie. Warto wspomnieć, że w ofercie naszej marki znajdują się również fotele z siatki i tkaniny mesh, które gwarantują swobodny przepływ powietrza.

RR: Młodzież spędza dziś bardzo dużo czasu przed komputerem. Postanowiliśmy, że nie będziemy z tym walczyć, tylko stworzymy dla nich idealny fotel, który nie zniszczy im kręgosłupa. Dodatkowo musi też być wytrzymały, bo gracze nie dość, że spędzają wiele godzin przed komputerem, to do tego podczas gry pojawiają się emocje. Podskakujemy na fotelu, gwałtownie wychylamy się do tyłu, skupiamy się, przechylając się w przód. Siedzisko musi być do tego dostosowane.

Kiedy przyglądam się Waszym fotelom, to bardziej przypominają mi te, które są montowane w sportowych samochodach niż fotele biurowe.
RR:
To ten element, który charakteryzuje fotele gamingowe. Daje to efekt stylu sportowego, nawiązującego do tego, który widzimy w wyścigowych autach. Ta estetyka teraz odrobinę się zmienia i coraz częściej widzimy miks właśnie stylu sportowego z ergonomią, gdzie są zastosowane różnego rodzaju nowości, takie jak siedzisko z siatki. Fotele nawiązują do sportowego stylu, bo gaming to dziś jest przecież sport.

A Wasze biurka?
TS:
Biurka są bardzo mocną kategorią naszych mebli gamingowych. Są one przystosowane do potrzeb graczy. Takie biurka są wyposażone w odpowiedną liczbę uchwytów, na których gracz może sobie powiesić na przykład słuchawki, może włożyć sobie kubek z kawą bez zagrożenia zalania sprzętu. Niezwykle ważne jest uporządkowanie przewodów. Wloty i uchwyty na zasilacze są specjalnie zaprojektowane tak, żeby utrzymać porządek w kablach i żeby po prostu nie były one widoczne. Jest to odpowiednio zorganizowane.

RR: Zarówno w fotelach, jak i w biurkach mamy elementy oświetlenia RGB, które daje niesamowity klimat w trakcie gry. Mamy biurka ze specjalną podstawką pod monitory, biurka narożnikowe, które ułatwiają przetransportowanie się ze strefy gamingowej do strefy biurowej i strefy nauki. Zresztą nasze fotele zyskały ogromne uznanie wśród młodzieży i rodziców podczas pandemii, kiedy musieliśmy spędzać długie godziny przy biurku nie tyko na grach, ale też na nauce i pracy. Są biurka elektryczne, z regulowaną wysokością, które umożliwiają nam pracę i grę na stojąco – co również bardzo dobrze odciąża nasz kręgosłup.

A skąd pomysł na firmę?
TS:
Zaczynaliśmy od foteli biurowych, ale bardzo szybko poszerzyliśmy naszą ofertę właśnie o fotele gamingowe, a następnie biurka, pufy itd. Doświadczenie zdobyte w fotelach biurowych szybko przełożyło się na sukces w branży gamingowej. Okazało się, że gracze bardzo chwalą sobie nasze fotele, postanowiliśmy więc zrobić specjalne meble właśnie dla tej grupy naszych klientów.

RR: Zresztą cały czas zbieramy opinie naszych klientów i właściwie to oni są naszym motorem napędowym. Jeśli klient zgłasza nam, że dobrze byłoby coś usprawnić, to testujemy, czy jego sugestie mogą zostać wprowadzone w życie i sprawdzamy, jak te różne rozwiązania sprawdzają się w praktyce. Na przykład dość długo mieliśmy wątpliwości, jeśli chodzi o wprowadzenie fotela z podświetleniem led, ale na prośbę klientów stworzyliśmy taki model i okazało się, że był to strzał w dziesiątkę.

W jakich krajach gracze korzystają z Waszych produktów?
TS: Nasze produkty sprzedajemy na terenie całej Unii Europejskiej. Jest to możliwe dzięki temu, że prowadzimy bardzo szeroką dystrybucję B2B i B2C. Mamy mocno rozwiniętą sprzedaż w takich krajach jak: Czechy, Słowacja, Litwa, Niemcy, Węgry itd. Główny magazyn jest w Polsce, mamy również magazyny w Rumunii i Niemczech, gdzie z każdym rokiem rośnie sprzedaż naszych produktów. Teraz planujemy jeszcze większą ekspansję na zachód Europy.

RR: Działamy na rynku ponad 5 lat, przez ten czas sprzedaliśmy ponad milion produktów gamingowych. Jesteśmy z tego niesamowicie dumni. Mamy ambitne plany na rozwój, chociaż podążanie za trendami i przewidywanie kierunku rozwoju branży jest bardzo czasochłonne. Wyszukujemy również rozwiązania ergonomiczne i materiały, które mogą się sprawdzić w naszych produktach, a to wszystko mając na uwadze najlepszy stosunek jakości do ceny.

Skąd wziął się pierwszy projekt fotela?
TS:
Stworzyłem go sam, ale szybko zatrudniliśmy najlepszych fachowców, którzy potrafią zaprojektować meble tak, jak sami sobie to wymyśliliśmy, stosując przy tym najlepsze dla zdrowia i wygody rozwiązania. Dziś zajmuje się tym profesjonalny dział rozwoju produktów, który wprowadza też do projektów sugestie naszych klientów.

RR: Mamy odpowiednich specjalistów, produkt menadżerów, brand menadżera, którzy odpowiadają za to, żeby na rynku pojawiały się prawdziwe perełki i to zarówno pod kątem użytych materiałów i mechanizmów, jak i ergonomii i designu, w różnych przedziałach cenowych. Po 5 latach działalności na rynku mamy ogromne zaufanie do naszych ekspertów.

Ilu macie pracowników?
RR:
Naszą firmę tworzy obecnie ponad 50 osób. Cały czas szukamy też ludzi do pracy, bo cały czas bardzo prężnie się rozwijamy. Szukamy ludzi zarówno do działów związanych z zakupami, sprzedażą e-commerce, jak i marketingiem. Wszystkie oferty można znaleźć na naszej stronie w zakładce kariera.

Tworzycie młody, prężny zespół?
TS:
Na początku naszej działalności byliśmy bardzo młodą firmą. Postanowiliśmy to jednak bardziej zrównoważyć. Dziś wiemy, jak ważne są kompetencje starszych i bardziej doświadczonych pracowników. Prawda jest taka, że właśnie zróżnicowanie wiekowe pracowników sprawia, że jesteśmy lepsi i możemy patrzeć na naszą firmę z różnych perspektyw i w bardziej zrównoważony sposób.

I tego Wam życzymy!