Witamy w LIPCU! Najnowszy numer SUKCESU jest już dostępny 🌞 zapraszamy do lektury e-wydania najpopularniejszego magazynu lifestylowego o Poznaniu 🌞  

Organizator:

Nasze małe ojczyzny

29.04.2024 11:08:48

Podziel się

Stare Miasto, Jeżyce, Rataje, Sołacz, Naramowice, Wilda, Winiary – w Poznaniu są 42 rady osiedla, czyli jednostki pomocnicze miasta. Ich przedstawiciele, których wybierzemy już 12 maja, mogą decydować o powstaniu nowych terenów zieleni, miejscach rekreacji czy remontach dróg i chodników.

TEKST: Janusz Ludwiczak
ZDJĘCIE: Unsplash

Już 12 maja odbędą się w Poznaniu wybory osiedlowe. Warto w nich wziąć udział, bo każdy głos ma znaczenie. Jednostki pomocnicze mają do swojej dyspozycji pieniądze z budżetu miasta i przyczyniają się do realnych zmian – od likwidacji krzywych, nierównych chodników i zastąpienie ich nowymi drogami dla pieszych, po utworzenie placu zabaw dla dzieci, wybudowanie boiska czy przeznaczenie terenu pod skwer, a nawet park.
– Osiedla to dla miasta bardzo ważni partnerzy. Planując każde kolejne działanie, prosimy o opinię radnych, bo to oni są najbliżej mieszkańców i są najlepiej poinformowani o lokalnych problemach. Wiedzą, co i gdzie warto zmienić. Od przyszłego roku radni będą też mieli do dyspozycji więcej pieniędzy dzięki przyjętym w lutym nowym zasadom naliczania środków budżetowych dla osiedli, a także zwiększeniu finansowania remontów i budowy dróg. Obecność w radzie osiedla może być także krokiem w kierunku dalszej działalności społecznej. To również duża satysfakcja z pomagania swoim sąsiadom i wpływu na to, jak wygląda okolica – przyznaje Stanisław Tamm, sekretarz miasta.

Słabe zainteresowanie
Niestety wybory do rad osiedli nie cieszą się zbyt dużym zainteresowaniem. Podczas poprzednich wyborów osiedlowych frekwencja wyniosła 9,86 proc. – najwyższa, a wręcz rekordowa, była na Strzeszynie – 27,26%, na terenie osiedla Krzesiny-Pokrzywno-Garaszewo (27,06%) oraz w Kiekrzu – 26,88%. Najmniej mieszkańców zagłosowało na osiedlach: Grunwald Północ – 3,32%, Stare Miasto – 4,74% i Wilda – 4,77%.
W tym roku również zainteresowanie wyborami rad osiedli póki co nie jest zbyt duże. Do 2 kwietnia przyjmowane były zgłoszenia kandydatów na radnych. W niektórych okręgach nie zgłosiła się jednak taka liczba kandydatów, która umożliwia przeprowadzenie wyborów (wymagane jest, aby było ich co najmniej o jednego więcej niż jest miejsc do obsadzenia w danym okręgu). Dlatego komisarz wyborczy przedłużył termin zgłaszania kandydatów aż w 22 osiedlach.
Niestety nie wszędzie dodatkowy termin coś zmienił. 12 maja wybory do rad osiedli w ogóle nie odbędą się na Naramowicach i Żegrzu – zgłosiło się mniej kandydatów niż jest miejsc w radzie osiedla.
– Jestem zdziwiony, że zwłaszcza na Naramowicach zabrakło chętnych. W moim odczuciu to jest jedno z najlepiej działających osiedli w Poznaniu. Możliwe, że tutaj zadziałał taki efekt zadowolenia mieszkańców i zmęczenia radnych. Radni są bardzo aktywni, pracowali w wydłużonej kadencji, w trudnych warunkach, w okresie pandemii i możliwe, że są już zmęczeni swoją działalnością. Niektórzy nam zgłaszają, że już nie chcą podjąć tej pałeczki po raz kolejny – wskazuje Arkadiusz Bujak, dyrektor Wydziału Wspierania Jednostek Pomocniczych Urzędu Miasta Poznania.

Są jednak osiedla, w których zainteresowanie jest wręcz rekordowe. Tak jest np. na Łazarzu, gdzie o 21 mandatów będzie walczyć aż 36 osób.
W pozostałych 40 jednostkach pomocniczych wybory osiedlowe odbędą się zgodnie z planem 12 maja. A warto wziąć w nich udział, bo to radni osiedlowi opiniują nazwy skwerów, ulic, rond czy placów. To oni decydują o remontach chodników. Mogą też przyczynić się do zmiany trasy linii autobusowej, która ułatwi dojazd mieszkańcom części osiedla do tej pory pozbawionej komunikacji. Okazuje się, że rady osiedla przeznaczają także fundusze na działania senioralne, wydarzenia kulturalne czy imprezy sportowe, mające na celu integrację społeczności lokalnej.

Kilka statystyk
W Poznaniu na terenie 42 osiedli mieszka ponad 468 tysięcy osób. Największe osiedla to: Piątkowo – 31 741, Rataje – 30 790, św. Łazarz – 28 015, Wilda – 25 497 czy Stare Miasto – 21 953. Najmniej osób mieszka na terenie osiedli: Fabianowo-Kotowo – 1834, Kiekrz – 1837, Krzesiny – 2335, Stary Grunwald – 2771 czy Morasko-Radojewo – 3069.
Z kolei największe osiedla pod względem powierzchni to: Antoninek-Zieleniec-Kobylepole (20,54 km²), Szczepankowo-Spławie-Krzesinki (18,44 km²) i Morasko-Radojewo (18,03 km²), Głuszyna (14,43 km²) i Ławica (13,94 km²). Najmniejsze pod względem wielkości osiedla to: Nowe Winogrady Wschód (0,47 km²), Stary Grunwald (0,63 km²), Grunwald Północ (0,76 km²), Piątkowo Północ (0,79 km²) czy Nowe Winogrady Północ oraz Nowe Winogrady Południe (1,14 km²).
Rady osiedla dysponują swoim budżetem. I tak w sumie w ubiegłym roku do podziału w całym Poznaniu było ponad 23,3 mln zł. Środki te pochodzą głównie z podatku od nieruchomości, a naliczane są proporcjonalnie do liczby ludności oraz powierzchni osiedla. W zeszłym roku największym budżetem – wysokości ponad miliona złotych – dysponowały osiedla: Rataje (1 158 548 zł), Wilda (1 108 559 zł) i Stare Miasto (1 096 115 zł). Fundusze otrzymały też małe osiedla: Stary Grunwald (94 810 zł), Nowe Winogrady Wschód (139 133 zł) czy Ogrody (210 235 zł).