Witamy w MAJU! Najnowszy numer SUKCESU jest już dostępny 🌞 zapraszamy do lektury e-wydania najpopularniejszego magazynu lifestylowego o Poznaniu 🌞  

Organizator:

Osobliwe pomniki – wielkopolska toplista

09.03.2023 11:24:57

Podziel się

Pomników u nas bez liku. Do niedawna na cokołach królowały jedynie wyniosłe sylwetki bohaterów narodowych, społeczników lub artystów. Znakiem nowych czasów okazały się ławeczki z brązu ze sławnymi osobistościami. Ostatnio podbijają nasze serca rzeźby postaci z legend, symbole lokalnych tradycji i figurki zwierzaków.

TEKST: Daria Miedziejko, Wielkopolska Organizacja Turystyczna
ZDJĘCIA: A. Krysztofiak, K. Budziński, J. Rybicki, M. Jankowski, G. Wójcik, D. Kryszak, J. Cieślewicz

Przedstawiamy subiektywną toplistę zdumiewających pomników w Wielkopolsce. Na oryginalne rzeźby można trafić w dużych miastach, miasteczkach, a nawet na wsiach – zupełnie poza utartymi szlakami. Kolejność w naszym zestawieniu nie gra roli.

Glan, czyli bu(n)t
Powiatowe miasto Jarocin o średniowiecznym rodowodzie to dla wielu z nas przede wszystkim stolica polskiego rocka. W 2011 r. na pamiątkę kultowych festiwali, które w latach 80. były azylem wolności dla artystów i fanów, postawiono tu pomnik glana. Jest to glan-klasyk z dziesięcioma dziurkami. Szybko okazało się, że rzeźba przyciąga nie tylko uczestników letnich festiwali, ale i zwykłych turystów. Przez cały rok – niezależnie od gustów muzycznych – na jej tle pozują goście i przejezdni.

Gdy okazja tego wymaga, mieszkańcy zakładają glanowi patriotyczne sznurówki. Ostatniej jesieni przygotowali mu nawet gustowne szydełkowe ubranko. Ta najnowsza akcja ma przypomnieć wszystkim, że glan jak każdy but wymaga pielęgnacji. Po 11 latach od odsłonięcia pomnika fundacja Ogród Marzeń zbiera środki na renowację, obrazowo mówiąc – pilną wizytę u szewca.

Cisza z Kalisza
Ryby i dzieci nie mają głosu? W Kaliszu także żaby. A wszystko za sprawą Świętego Wojciecha, który w drodze do Gniezna zatrzymał się tutaj, by wygłosić kazanie. Rozrechotane towarzystwo zagłuszało jego słowa, tak więc biskup rozkazał żabom milczeć. Niestety, zapomniał zdjąć z nich zaklęcie. O tym wydarzeniu przypomina rzeźba żaby ustawiona przed fragmentem murów miejskich. Zaraz obok klęczy szewczyk z brązu – inna postać z kaliskiego podania. To Marcinek zakochany w Dorotce, córce starosty, którą srogi ojciec kazał zamurować w baszcie. Dziś w tym miejscu – Baszcie Dorotce – działa Centrum Baśni i Legend Kaliskich.

Muzykalny kozioł
Na ziemi zbąszyńskiej do dziś żywa jest tradycja gry na dudach wielkopolskich, zwanych też kozłem. Skąd ta nazwa? Otóż worek tego instrumentu dętego jest wykonany ze skóry koźlęcia, dodatkowo jedną z piszczałek kończy element w kształcie główki kozła. Wierne odwzorowanie instrumentu zobaczymy na zbąszyńskim rynku. To tutaj stoi pomnik koźlarza. Jeśli jednak chcielibyśmy posłuchać dud, to mamy dwa wyjścia: czekać na zaproszenie na tradycyjne wesele w okolicy lub wpaść na coroczną Biesiadę Koźlarską. Impreza ta odbywa się w Zbąszyniu od blisko pięćdziesięciu lat.

Dwieście metrów od uroczego koźlarza znajduje się inny oryginalny pomnik. Nad Obrą w kajaku siedzi Karol Wojtyła. Rzeźba upamiętnia jego spływ Obrą w 1960 r.

Stylowe Grodziskie
Na grodziskim rynku zwracają uwagę drewniany budyneczek i postać mnicha ustawiona obok. To studzienka ojca Bernarda. Co połączyło ujęcie wody z benedyktynem z Lubinia? Według ustnej tradycji w XVII wieku, podczas zarazy, gdy wyschła główna studnia w mieście, ojciec Bernard ją pobłogosławił. Natychmiast trysnęła z niej woda o wybornym smaku. Właśnie ta znakomita woda stała za popularnością tutejszego piwa (jedyny czysto polski styl piwa górnej fermentacji). W podzięce za cud przez trzysta lat posyłano beczkę grodziskiego piwa do Lubinia na grób Sługi Bożego Bernarda.

Latarnia i Andersen
W Śremie, na tzw. Pumpenplatz, przy latarni siedzi sobie dziewczynka i ogrzewa ręce przy nikłym płomyczku zapałki… Historia śremskiego pomnika Dziewczynki z Zapałkami wiąże się przywróceniem w mieście światła latarni gazowej. W trakcie jej rekonstrukcji, gdy poskładano już oryginalne elementy w całość, a umowa z gazownią była dogadana, pojawił się pomysł, by projekt zagospodarowania placyku wzbogacić o rzeźbę. Niedługo potem na odsłonięcie latarni i pomnika Dziewczynki z Zapałkami przybył konsul honorowy Danii. Realizatorzy projektu przekazali mu miniaturkę rzeźby jako dar dla królowej Danii Małgorzaty II.

Zakręcony jeleń
Codziennie w południe na wieży ratuszowej w Poznaniu „rogi” idą w ruch. Podobnie w Złotowie. Tutaj, przed ratuszem, pomnik jelenia robi obrót wokół własnej osi, a odbywa się to przy akompaniamencie ryku godowego i fanfar. Jest spektakl, jest radość. Zawsze znajdą się chętni, by wziąć udział w tym wydarzeniu. Ale Złotów ma też coś dla spóźnialskich lub przejezdnych. Jeleń zakręci się i ryknie dla każdego, kto wyśle specjalnego SMS-a! Dlaczego jeleń? Według legendy, to właśnie jemu Złotów zawdzięcza swoje powstanie. Jeleń wskazał rycerzom kryjówkę zbójców, którzy grabili okolicę. Za pozyskane bogactwa szlachetni panowie wybudowali zamek, nadali mu nazwę Złotów, a mądre i życzliwe zwierzę uwiecznili w herbie miasta.

Butelkowa zieleń
Najstarsza huta w Polsce produkująca opakowania szklane działa w wielkopolskim Ujściu! Z okazji 200. rocznicy powstania zakładów odsłonięto pomnik hutnika. Dmuchacz szkła przedstawiony jest przy pracy, gdy wydmuchuje z masy szklanej naczynie. Figura stanowi element fontanny. Woda wypływa z butelek (w tutejszej hucie wytwarza się je w zielonej i brązowej barwie). Fontanna za tło ma odrestaurowany kościół wzniesiony w konstrukcji szkieletowej. Aż prosiłoby się, by ozdobić go witrażem ze szkła miejscowej produkcji. Może na kolejną rocznicę?

Trzeźwy umysł – lekkie pióro
Średniowieczny kronikarz Janko z Czarnkowa jest obok Adama Słodowego najbardziej znaną osobą pochodzącą z tego nadnoteckiego miasta. Nic dziwnego, że pomnik Janka, podkanclerzego koronnego za panowania Kazimierza Wielkiego, ozdobił rynek Czarnkowa. Janko z mosiądzu siedzi na stosownej ławeczce i pisze swoją kronikę. To, co zdumiewa, to biurko pisarza. Jest nim… beczka. Beczka ma kranik, z którego płynie woda. Gdyby duchowny sięgnął po coś mocniejszego, a to w Czarnkowie byłoby zrozumiałe, to niechybnie z kronikarza zamieniłby się w bajkopisarza.

Co ma osioł do rybaka?
Na środku rynku w Międzychodzie stoi fontanna. Zdobi ją postać rybaka rozwieszającego sieci na drzewie. Scena nawiązuje do legendy o powstaniu miasta. Przed wiekami na miejscu dzisiejszego rynku znajdowała się polana. To tutaj rybacy, łowiący w pobliskim jeziorze, suszyli swoje sieci. A że na polanie rosła tylko grusza, rozciągali sieci na jej koronie. Tak legenda tłumaczy niemiecką nazwę miasta: Birnbaum (grusza). Nieopodal fontanny natrafimy na rzeźbę osiołka. Upamiętnia ona prawdziwe, nie legendarne zdarzenia. Przed II wojną światową w miejscu dzisiejszego pomnika działała mleczarnia. Mleko z pobliskiego Muchocina dostarczały rezolutne osiołki. Zwierzaki znały drogę na pamięć i bez nadzoru przewoziły kanki z mlekiem. Tym zaskarbiły sobie względy mieszkańców i pozostały w ich wspomnieniach na dziesięciolecia.

Boskie znalezisko
Kilkanaście kilometrów na południe od Gniezna leży wieś sołecka o intrygującej nazwie: Małachowo Złych Miejsc. Tu w XIX w. podczas prac polowych wykopano posążek z brązu z czasów rzymskich. Przedstawiał egipską boginię Izydę karmiącą syna Horusa. Dysk słoneczny, który jest atrybutem bogini, był spiłowany - być może była to próba przystosowania figurki do nowej chrześcijańskiej rzeczywistości. Posąg trafił do muzeum i niestety zaginął w czasie II wojny światowej. Całą historię przypomina dziś pomnik Izydy w Małachowie. Coś dla miłośników kontrastów: egipska bogini siedzi sobie na tronie, obok młode jarzębiny, a w tle sielski polodowcowy krajobraz…

Więcej ciekawostek i pomysłów na wycieczki na wielkopolska.travel