Witamy w MAJU! Najnowszy numer SUKCESU jest już dostępny 🌞 zapraszamy do lektury e-wydania najpopularniejszego magazynu lifestylowego o Poznaniu 🌞  

Organizator:

Posnania kończy 6 lat!

01.10.2022 09:24:36

Podziel się

Loterię urodzinową, w której do wygrania będą wakacyjne wyjazdy, karty podarunkowe i setki niespodzianek przygotowała z okazji swoich 6. urodzin Posnania. Największym prezentem jednak są Państwo, którzy od tych sześciu lat tak licznie odwiedzają to miejsce, traktując Posnanię nie tylko jak galerię handlową, ale jak miejsce, w którym po prostu chce się być. Już za chwilę wystartuje tutaj Food Fyrtel, pojawiły się salony Lego, Lacoste i Gant, a otwierający się sklep Nike będzie największy w Poznaniu. O tym, jak przez ostatnie lata zmieniała się Posnania, mówią Agnieszka Juszkis, dyrektorka marketingu, oraz Marek Ćwiek, dyrektor Posnanii.

ROZMAWIA: Joanna Małecka
ZDJĘCIA: Posnania


Posnanii dzisiaj już chyba nie trzeba nikomu przedstawiać…
Agnieszka Juszkis: O popularności tego miejsca świadczy choćby fakt, że ludzie poświęcają na dojazd do nas nawet 90 minut w jedną stronę. To naprawdę sporo czasu. Cieszymy się, że nas lubią i chcą do nas przyjeżdżać.

Marek Ćwiek: Doskonale pamiętamy dzień otwarcia – 19 października. Z jednej z strony była to wielka niepewność tego, co będzie, z drugiej – ciekawość czy to wypali. Do tego pogoda, która totalnie nam nie sprzyjała, bo cały dzień padało. A mimo to ludzie tłumnie czekali, żeby wejść do środka.

AJ: Wyobraź sobie, że do momentu otwarcia Posnanii 19 października zawsze był słoneczny. Skąd to wiem? Dokładnie 19 października obchodzę swoje urodziny. Pamiętam, że tego dnia rano wyjrzałam za okno, a tam ulewa. Mimo tego na otwarcie przyszło 40 tysięcy ludzi, a cały weekend był rekordowy pod względem liczby gości.

: Pierwsze badania konsumenckie, które przeprowadziliśmy po roku działalności, pokazały, że Posnania została zaakceptowana przez klientów. Potem, z roku na rok, notowaliśmy systematyczny wzrost zainteresowania aż do wybuchu pandemii. I ten nasz rozpędzony pociąg musiał zdecydowanie zwolnić. Miejsce, które odwiedzało milion osób miesięcznie, musieliśmy niemalże zamknąć.

Mieliście też wielkie plany.
: Tak i dziś bardzo się cieszę, że mimo trudności nie udało się ugasić tego naszego zapału, a nasz rozpędzony pociąg dalej sunie po torach. Od początku naszym atutem była dbałość o klienta. Staraliśmy się, żeby czuł się tutaj komfortowo i bezpiecznie. I to podkreślaliśmy na każdym kroku. Kiedy wybuchła pandemia, nasze przestrzenne wnętrza, które wcześniej wydawały się być minusem, dla nowo odwiedzających stały się zdecydowaną zaletą. Ludzie czuli się u nas bezpiecznie, ani razu nie musieliśmy się też martwić, że zamkniemy centrum i nie wpuścimy klientów z powodu obostrzeń.

AJ: Jednocześnie to, co postawiliśmy sobie za cel, to najlepsze customer experience, jakie jest dostępne na rynku. Mieliśmy wdrożony bardzo szeroki zakres usług dla naszych klientów, zarówno wspierających robienie zakupów, jak również niezwiązany bezpośrednio z zakupami, jak choćby udogodnienia dla osób z niepełnosprawnościami czy dla mam z dziećmi. To nasi klienci doceniają do dziś. Przez tych sześć lat zmienił się też sposób robienia zakupów.

Czego dzisiaj ludzie od Was oczekują?
AJ: Tego, żeby wszystko, czego potrzebują, było w jednym miejscu, ekstremalnej wygody, dużego wyboru produktów dostępnych od ręki. Wspominałam, że postawiliśmy sobie od samego początku bardzo wysokie wymagania, nawet wyprzedzające standardy wymagane, kiedy się budowaliśmy. Dzięki temu jesteśmy dostępni dla wszystkich, w tym także klientów ze specjalnymi potrzebami, z niepełnosprawnościami czy ze zmniejszoną mobilnością. Cały czas pracujemy nad tym, żeby ta dostępność się zwiększała. Ostatnio wprowadziliśmy chodzik dla seniorów, którzy potrzebują tego typu wsparcia, osoby niepełnosprawne mogą u nas wynająć na czas wizyty wózek, a dzieci mogą wypożyczyć spacerówkę, samochodzik albo przejechać się… elektryczną kolejką.

: Proszę sobie wyobrazić, że przy okazji tworzenia udogodnień dla osób z niepełnosprawnościami okazało się, że przydają się też osobom pełnosprawnym. Nasze udogodnienia bardzo doceniają choćby mamy z małymi dziećmi czy osoby starsze podczas spędzania czasu w Posnanii.

Czyli dbacie o klienta w pełnym tego słowa znaczeniu.
AJ: Niektórzy myślą, że nasza rola, jako zarządców galerii, kończy się na witrynie sklepowej, a dalej zarządza właściciel sklepu. Nic bardziej mylnego. Naszym zadaniem jest wspieranie najemców i klientów. Dla każdej osoby, która przychodzi do Posnanii, ważne jest nie tylko to, jak czuje się w tym miejscu, ale to, w jaki sposób jest obsłużona. Wkładamy dużo wysiłku i pracy w to, żeby serwis był na jak najwyższym poziomie. Żeby wesprzeć nasze sklepy, robimy badania tajemniczego klienta. Sprawdzamy jakość obsługi, oferujemy szkolenia dla personelu, na przykład z obsługi klienta ze specjalnymi potrzebami, prezentacji sklepu czy obsługi social mediów.

Macie też pokój wyciszenia. Co to za miejsce?
AJ: To nasza nowa usługa skierowana do osób ze spektrum autyzmu, które potrzebują momentu wyciszenia.

: Posnania w szczycie obłożenia jest miejscem, gdzie tych bodźców faktycznie może być dużo. Pokój wyciszenia powstał po konsultacjach z fundacjami i specjalistami zajmującymi się osobami ze spektrum autyzmu. Pomieszczenie ma obniżony poziom hałasu, jest wyposażone w specjalne meble i zaaranżowane w neutralnych kolorach. Co ciekawe, to miejsce upodobały sobie też mamy z niemowlakami, które chętnie idą tam uspokoić czy nakarmić swoje maluszki, pomimo dostępności dedykowanych pokoi dla rodziców z dziećmi na terenie galerii.

AJ: Pracujemy nad wprowadzeniem w porozumieniu z Fundacją Integracja pomieszczenia o nazwie „komfortka”, gdzie będzie można przewinąć dorosłe osoby z niepełnosprawnością. Takich miejsc w Poznaniu praktycznie nie ma. Kolejną nowością, którą wprowadzamy, jest pętla indukcyjna dedykowana osobom niedosłyszącym. Urządzenie to wspomaga użytkowników aparatów słuchowych poprzez redukowanie szumów. Wkrótce wyposażymy w nie Punkt Info w Posnanii.

To prawda, że będzie też Food Fyrtel?
: Tak, to nasz nowy projekt, powstający w oparciu o coś, co już mieliśmy w Posnanii. Pomysł zrodził się z obserwacji rynku i trendów w gastronomii, ale przede wszystkim z oczekiwań naszych klientów. Widzimy, że wszystkie projekty światowe, zarówno w centrach handlowych, jak i na ulicach, idą w kierunku street foodu. Odpowiadamy więc na te potrzeby i budujemy pierwszy w Poznaniu całoroczny food hall.

AJ: Dodatkowo chcemy, żeby to było miejsce połączone z rozrywką dla osób w każdym wieku. Przychodzi do nas bardzo dużo młodych ludzi, studenci Polibudy traktują nas jak przedłużenie swojego kampusu, a klienci senioralni, których jest całe mnóstwo, chętnie odwiedzają nasze cukiernie, kawiarnie, spotykają się tutaj ze znajomymi. Myślimy, że nowa przestrzeń przyciągnie miłośników dobrej kuchni: hiszpańskiej, włoskiej, polskiej, ukraińskiej, azjatyckiej w wielu odsłonach i dobrej rozrywki. Będzie oferta śniadaniowa i słodycze i codziennie będzie się tam działo coś ciekawego.

Jesteście też bardzo proekologiczni.
AJ: Tak. Sadzimy drzewa wokół Posnanii, mamy nawet palmy, które zimują przy naszych wielkich, szklanych witrynach. Mamy ule na dachu, a nasze pszczoły już od trzech lat zapylają okoliczne łąki i ogrody. Na początku roku otworzyliśmy EKO Przedsionek. To miejsce, z którego jestem szalenie dumna, ponieważ edukujemy tam dzieciaki i dorosłych i ułatwiamy im segregację odpadów.

: Od samego początku funkcjonowania Posnanii ekologia była priorytetem. Dzięki naszym inwestycjom zostaliśmy docenieni certyfikatem Breeam na poziomie Excellent w kategorii Asset oraz Outstanding w kategorii Building Management. Wyróżnienia te przyznawane są budynkom zrównoważonym, czyli takim, które mają jak najmniejszy negatywny wpływ na środowisko naturalne w całym cyklu życia. Stale naszą dbałość o ekologię rozwijamy. Właśnie pracujemy nad zwiększeniem użycia deszczówki do różnych celów, w tym m.in. do tankowania maszyn do czyszczenia naszych powierzchni. Niby małe zmiany, ale ciągle się udoskonalamy.

No dobrze, ale wielkimi krokami zbliżają się Wasze urodziny…
MĆ: Największym prezentem urodzinowym dla nas, jaki dostaliśmy, jest bez wątpienia Tk Maxx, który pojawi się na pierwszym piętrze już w lutym. Za chwilę otworzy się też największy salon Nike w Poznaniu. Poszerza nam się oferta marek premium, takich jak choćby: Lacoste, Gant, Dyson. Piękny salon otworzyło Rituals, gdzie można kupić kosmetyki do domowego SPA.

AJ: A skoro mowa o urodzinach, to tradycyjnie już 1 października startujemy z loterią, w której wygrać można sześć wyjazdów wakacyjnych z biurem podróży Itaka i oczywiście karty podarunkowe na zakupy w Posnanii. Zapraszamy do nas szczególnie w weekend 21-22 października, bo w tym terminie nie zabraknie drobnych przyjemności i miłych niespodzianek!

Czego Wam życzyć?
: Tego, by nasza machina nigdy się nie zatrzymała i byśmy zawsze szli do przodu.

I tego życzę!

Dziękujemy.