Najnowszy numer SUKCESU już dostępny 🌞 Sukces po poznańsku to najpopularniejszy magazyn lifestylowy o Poznaniu 🌞  

Organizator:

Sentymentalna podróż do przeszłości: Odkryj dawny blask wielkopolskich salonów

Podziel się

Są takie miejsca, które nie potrzebują specjalnego wehikułu, by magicznie cofnąć czas. Imponująca architektura, bogato zdobione antyki, retro dekoracje, a często też zapach dębowych mebli czy skórzanych dodatków pozwala przenieść się o dekady, a nawet wieki. W Wielkopolsce jest sporo takich miejsc, gdzie czas dosłownie się zatrzymał.

Pałac w Dobrzycy, fot. D. Bednarek

Tekst: Daria Waśkowiak, Wielkopolska Organizacja Turystyczna

 

Dobrzyckie Muzeum Ziemiaństwa

Jednym z nich jest Muzeum Ziemiaństwa w Dobrzycy, mieszczące się w sercu zespołu pałacowo-parkowego. Powstanie pałacu w obecnej formie datuje się na koniec XVIII w. Nad budową czuwał warszawski architekt Stanisław Zawadzki, który dzięki Augustynowi Gorzeńskiemu mógł dostosować budynek do potrzeb dotychczasowych właścicieli. Niestety II wojna światowa nie oszczędziła tego obiektu i zabudowania pałacowe zostały częściowo zniszczone. Dopiero w 2005 r. zakończono gruntowne remonty i prace konserwatorskie, powołując do życia muzeum w sercu historycznego zespołu pałacowego. Od 2009 r. pałac w Dobrzycy stał się oficjalnie Muzeum Ziemiaństwa – Zespół Pałacowo-Parkowy. Do głównych zadań muzeum należy upowszechnianie tradycji ziemiańskich oraz prezentacja wystaw o tematyce związanej z ziemiaństwem, dawną obyczajowością oraz kolekcjonerstwem.

Wnętrza pałacu w Dobrzycy, fot. D. Bednarek

 

Zespół pałacowy, w którym mieści się muzeum, to unikat w swojej klasie, a jego układ w postaci dwóch skrzydeł zestawionych pod kątem nawiązuje do kształtu masońskiej węgielnicy. Wejście do budynku stanowi czterokolumnowy portyk w stylu toskańskim zakończony frontonem w postaci dwóch herbów: Prus III oraz Nałęcz. Muzeum może pochwalić się ogromną powierzchnią oraz sporą liczbą ciekawych pomieszczeń. W jego wnętrzach znajdziemy m.in. salę balową, salon ze sztukateriami, bibliotekę, salonik z ptakami, salę egipską, salonik kominkowy czy pokój z antresolą. Każde z tych pomieszczeń charakteryzuje się unikatową dekoracją malarską, sztukatorską czy bogatymi w detale płaskorzeźbami. Wnętrzem, które szczególnie wyróżnia się w tym obiekcie, jest salon ze sztukateriami autorstwa Michała Ceptowskiego vel. Ceptowicza. Zadaniem muzeum jest upowszechnianie dziedzictwa historycznego i kulturalnego ziemiaństwa polskiego poprzez organizację lekcji muzealnych, warsztatów, konkursów, pracy naukowej oraz innych przedsięwzięć kulturalnych adresowanych do różnorodnych grup wiekowych, w szczególności dzieci oraz młodzieży. W Dobrzycy na ekspozycji można podziwiać ziemiański wystrój pałacowych pomieszczeń. W autentyczny sposób przedstawiono ich wygląd z czasów, gdy mieszkali tam jego dawni właściciele. Wśród eksponatów są zabytkowe meble, wyjątkowe obrazy, rzeźby odtwarzające jadalnie, sypialnię czy główny gabinet. Dodatkowo w muzeum do dyspozycji zwiedzających są aż trzy sale, gdzie umieszczane są wystawy czasowe prezentujące w nowoczesny sposób styl życia polskiego ziemiaństwa.

Wokół pałacu na powierzchni ponad 10 ha rozciąga się malowniczy park, gdzie można podziwiać aż 31 pomników przyrody, około 40 gatunków drzew i krzewów, a do najcenniejszych parkowych okazów zalicza się potężny platan z 1735 r. czy paklon, będący najstarszym przedstawicielem swojego gatunku w Polsce.

Dom Strzeleckiego, czyli Dwór w Koszutach

Prawdziwą perłą okolic Środy Wielkopolskiej jest Muzeum Ziemi Średzkiej „Dwór w Koszutach”. Ekspozycja stała muzeum zatytułowana „Mała siedziba ziemiańska w Wielkopolsce” mieści się w późnobarokowym dworze szlacheckim z XVIII wieku. Zwiedzanie prowadzone jest przez osiem dopracowanych sal, urządzonych na wzór polskiego dworu z przełomu wieków XIX i XX. 

W muzeum można doświadczyć atmosfery jak za dawnych lat. Cały klimat budują zestawy mebli, epokowe malarstwo, tkaniny czy charakterystyczne artystyczne rzemiosło. Wszystkie elementy wyposażenia tworzą spójną całość i w magiczny sposób odzwierciedlają wygląd dawnego, romantycznego dworku. Smaczku dodają drobne sprzęty osobiste, które przypadkowo odłożone dają wrażenie, jakby dawny mieszkaniec majątku dopiero co wyszedł z pomieszczenia. Jednym z ciekawszych pomieszczeń w muzeum jest Gabinet Pana, czyli miejsce pracy Pawła Edmunda Strzeleckiego – wybitnego podróżnika, geologa i geografa. We wnętrzu można podziwiać m.in. obrazy „Ułan na koniu” autorstwa Wojciecha Kossaka, „Śmierć księcia Józefa Poniatowskiego nad Elsterą” stworzony przez Jerzego Kossaka, czy drewniany intarsjowany, inkrustowany stół ozdobiony arabeską z masy perłowej. Wrażenie robi też Pokój kredensowy połączony z jadalnią, w której znajduje się pochodząca z końca XIX w. szafa grająca z metalowymi płytami. Bogato zdobiony porcelanowy serwis obiadowy zastawiony na stole aż zachęca do wspólnego ucztowania. Ściany tego wnętrza udekorowano grafikami prezentującymi codzienne dworskie życie.

Koszuty, fot. D. Bednarek

 

Dwór w Koszutach można zwiedzić również online i odbyć wirtualny spacer po dworskich izbach. Co ciekawe, podczas zwiedzania w sieci można wsłuchiwać się w radosne odgłosy ptaków żyjących w przydworskim parku, a przechodząc z izby do izby, można usłyszeć charakterystyczne skrzypienie podłogi, a nawet sprawdzić, jak brzmi fortepian Carl Bechstein z 1908 r. Całość wygląda bardzo naturalnie i daje poczucie, jakbyśmy naprawdę byli we wnętrzach tego obiektu.

Architektoniczna perła z Rogalina

Na południe od Poznania w gminie Mosina znajduje się imponujący Pałac w Rogalinie, w którym mieści się oddział Muzeum Narodowego w Poznaniu. Rogalińskie Muzeum prezentuje historyczne wnętrza pałacowe, galerię obrazów, galerię antenatów, powozownie, rokokowy ogród oraz otaczający rezydencję park krajobrazowy. Inicjatorem budowy rogalińskiej rezydencji był pisarz wielki koronny Kazimierz Raczyński i za jego sprawą w latach 1770–1776 postawiono ten znakomity budynek, który został mianowany jego główną siedzibą. Lokalizacja obiektu nie była przypadkowa. Zdecydowano się na to niezwykłe miejsce ze względu na bliskość urokliwych warcianych terenów czy wiekowych dębów. Również bliskość Poznania pozwalała na aktywność zawodową czy towarzyską fundatora.

W muzeum można podziwiać wybitną architekturę pałacu wraz z ekspozycją wnętrz rodu Raczyńskich. Do tego ponad 250 obrazów pochodzących z jego osobistej kolekcji. Do najwspanialszych okazów zalicza się dzieło „Dziewica Orleańska” autorstwa Jana Matejki, obrazy Aleksandra Gierymskiego, Jacka Malczewskiego, Olgi Boznańskiej, Juliana Fałata czy Leona Wyczółkowskiego. Ogromna liczba dzieł sztuki, detale, sztukateria, ornamenty, bogato zdobione meble czy tkaniny sprawiają, że rogaliński pałac jest jednym z piękniejszych w Wielkopolsce. Na jego zwiedzanie warto zagospodarować sobie kilka godzin. Pałacowe wnętrza oddają klimat przedwojennego domu, a wspaniałe wyposażenie pozwala sobie wyobrazić, jak wyglądały realia życia w takich rezydencjach. Prawe skrzydło pałacowe zostało przeznaczone na galerię pamiątek przodków Atanazego Raczyńskiego z Gaju Małego oraz gabinet londyński Edwarda Bernarda Raczyńskiego – Prezydenta RP na uchodźstwie. XVIII-wieczne lektyki, pojazdy konne, akcesoria podróżnicze czy dawne dziecięce sanki można podziwiać w przypałacowej powozowni. Dla miłośników architektury krajobrazowej ciekawostką będzie rokokowy ogród z kopcem widokowym, szpalerowymi gabinetami i korytarzami, ziemnymi kurtynami, rzeźbami mitologicznych bóstw czy strzyżonymi roślinami. Muzeum w Rogalinie otoczone jest parkiem krajobrazowym z nadwarciańskimi łęgami czy polami, będącymi częścią dawnego majątku. Wśród najcenniejszych okazów rogalińskiego parku są potężne dęby, które są jedną z bardziej malowniczych i rozpoznawalnych wizytówek tego miejsca.

Pałac w Rogalinie, Fot. J. Cieślewicz

 

Pałac Lipskich w Lewkowie

Muzeum w Lewkowie – Zespół Pałacowo-Parkowy wraz z pałacem Lipskich to miejsce, gdzie prezentowane są epokowe meble będące depozytem rodziny Lipskich oraz regionalne pamiątki pozostałe po dawnych właścicielach tego pałacu. Klasycystyczne zabudowania pałacowe powstały w latach 1788–1791 za sprawą Wojciecha Lipskiego, adiutanta króla Stanisława Augusta Poniatowskiego. Zaprojektował je Jan Christian Kamsetzer. Główne wejście do pałacu stanowi czterokolumnowy portyk joński wykończony trójkątnym tympanonem oraz frontonem ozdobionym sentencją „Sobie, Swoim, Przyjaciołom, Potomności”. Pałac może pochwalić się unikalną w swojej klasie dekoracyjną sztukaterią wykonaną na elewacji budynku. Jej motyw nawiązuje do heraldyki oraz rzemiosła wojennego. Natomiast we wnętrzach można podziwiać polichromie Antoniego Smuglewicza, które datuje się na ok. 1800 rok.

Przed II wojną światową pałac mógł pochwalić się zbiorem ponad 10 tys. książek, cennych mebli, dzieł sztuki oraz pamiątek narodowych. Większość najcenniejszych zbiorów została zagrabiona przez Niemców.

W pałacu największe wrażenie wywiera Sala Balowa zwana przez rodzinę Lipskich Salonem Okrągłym, która została usytuowana na planie koła i zajmuje aż dwie kondygnacje. Ogromna przestrzeń i wspaniała akustyka były doskonałym punktem wyjścia do rozwijania muzycznych zainteresowań dawnych właścicieli Lewkowa. Natomiast najcenniejsze okazy związane z wystrojem wnętrz zostały zaprezentowane w Salonie Pejzażowym, gdzie ściany tego pokoju przyozdobiono malowidłami wybitnego artysty warszawskiego Antoniego Smuglewicza lub członków jego warsztatu. W 1812 r. przekształcono salon w sypialnię Hieronima Bonapartego – króla Westfalii, brata Napoleona, który w Lewkowie zatrzymał się, będąc w trasie do Moskwy, a w 1928 r. pokój gościł Ignacego Mościckiego, Prezydenta RP. Jedną z nowości we wnętrzach pałacowych jest tzw. Salonik Zofii, czyli miejsce wystylizowane na dawny pokój dziewcząt. Ta nowa wystawa stała przypomina o niezwykłej roli kobiet w dawnym pałacu i wspomina przedostatnią właścicielkę Lewkowa – Zofię Lipską, żonę Wojciecha. Dodatkowo prezentowane są tam prace aktualnych mieszkanek Lewkowa, które z zaangażowaniem przez siedem miesięcy pracowały na warsztatach haftu angielskiego i snutki golińskiej, by stworzyć prace inspirowane dawnymi właścicielkami pałacu.

Pałac w Lewkowie, fot. J. Fibich

Wielkopolskie pałace, rezydencje czy dwory to miejsca, które warto odwiedzić, ale nie tylko raz. Warto do nich systematycznie wracać, by za każdym razem odkrywać coś zupełnie nowego. Na zwiedzanie należy poświęcić więcej czasu, by dokładnie wczuć się w atmosferę dawnych rezydencji. By zobaczyć na własne oczy, jak dawniej żyli Wielkopolanie, jaką wagę przykładali do detali, przestrzeni domowej oraz otoczenia swoich posesji. Dawnych właścicieli wielkopolskich rezydencji łączyło zamiłowanie do sztuki, architektury, czasochłonnego stolarstwa oraz rzemieślnictwa na najwyższym poziomie. I to wszystko można obecnie podziwiać we wnętrzach tych pięknych zabytków.