Organizator:

Siła kultury w dobie pandemii

03.02.2021 13:57:32

Podziel się

Mimo fizycznego zamknięcia, miejskie instytucje kultury działają, utrzymują kontakt z odbiorcami i realizują szereg ciekawych, niejednokrotnie nowych projektów, dopasowując je do wirtualnej rzeczywistości. – Pandemia zwielokrotniła kreatywność mojego zespołu. Wciąż jesteśmy obecni w mieście, a siła jest w nas, bo nie poddajemy się – mówi Małgorzata Kempa, dyrektorka Estrady Poznańskiej.

Rozmawia: Krzysztof Grządzielski
ZDJĘCIA: M. Zakrzewski

Miejskiego sylwestra na zakończenie ubiegłego roku nie było. Jak bardzo brakowało Państwu organizacji tej imprezy?

Brakowało nam bardzo nie tylko sylwestrowych emocji, ale i miejskiego życia na Placu Wolności. W grudniu stał pusty i ciemny, bo nie było też Betlejem Poznańskiego czy rocznicy obchodów Powstania Wielkopolskiego. Jednak w sytuacji pandemii, już na przełomie kwietnia i maja ubiegłego roku, podjęliśmy decyzję, że miejskiego sylwestra nie będzie. Dlatego wymyśliliśmy, że na koniec 2020 roku, w symboliczny sposób powiemy mieszkańcom Poznania: Siła w nas!

A czy nowo rozpoczęty rok, z Państwa perspektywy, jest rokiem nadziei na dobre zmiany?

Dla mnie, jako osoby odpowiedzialnej za efekty działania instytucji kultury, w której pracuje blisko 50 osób, nadzieją na lepszą przyszłość napawa to co pokazaliśmy mieszkańcom w ubiegłym roku. Na przełomie marca i kwietnia przepracowaliśmy nasz program działania. Tak jak większość osób, instytucji zaczęliśmy działać on-line. Nie wyobrażam sobie, żeby usiąść i czekać, aż wszystko wróci do normy. Pandemia zwielokrotniła kreatywność mojego zespołu, choć – podobnie jak większość instytucji – byliśmy fizycznie zamknięci. Mam nadzieję, że to, co pokazaliśmy, dało trochę rozrywki i nadziei wszystkim, którzy z nami byli. Pracowaliśmy nad tym, by za wszelką cenę nie stracić kontaktu z naszymi odbiorcami i widzami. I tak będziemy na razie działać.

Jak zatem funkcjonuje Estrada Poznańska zaadoptowana do wirtualnej rzeczywistości?

Stworzyliśmy już kilkadziesiąt wydarzeń, które – patrząc na zasięgi w Internecie – zyskały uznanie i popularność wśród różnych grup odbiorców. Wspólnie z artystami oraz twórcami stworzyliśmy słuchowiska dla dzieci i dorosłych. Obecnie jest ich osiem, ale produkujemy już sześć kolejnych. Wśród autorów znaleźli się m.in. Kuba Kapral czy Malina Prześluga. W ten sposób też wspieramy aktorki i aktorów poznańskich teatrów. Od kwietnia ubiegłego roku produkujemy dziewięć serii autorskich podcastów. Dotyczą one bardzo różnych spraw – ekologii, filmu, muzyki czy kobiet. Nagraliśmy ponad 150 odcinków, czyli 7 tysięcy minut opowieści i wiedzy. Mamy też serię „Duety”. W jej ramach zaprosiliśmy do współpracy artystów z różnych nurtów muzycznych. Tak powstały autorskie teksty, muzyka oraz teledyski. Pokazaliśmy premiery sześciu duetów, m.in. Ostrowska i Swiernalis, Michał Wiraszko i Michał Kmieciak czy Aga Czyż i Michał Kowalonek.


Udostępniliśmy także darmowe książeczki dla całych rodzin. Na naszej stronie internetowej, w formatach na czytniki i do druku, można pobrać poradnik Arety Szpury „Ty też możesz uratować planetę” czy książeczki familijne zawierające dużo zadań i frajdy. Są to kompilacje opowiadań takich twórców jak Eliza Piotrowska, Dominika Słowik czy Kuba Wojtaszczyk. Z kolei pod koniec roku zadebiutował nasz nowy cykl – Estrada Live. To szesnaście krótkich sesji na żywo, które zarejestrowaliśmy w Scenie na Piętrze. Wystąpiło w nich 26 artystów prezentując często swoje największe hity w nowych aranżacjach. To m.in. Marika, Małgorzata Ostrowska, DonGuralesko, Ania Rusowicz, Jarecki. Te premiery odbywają się co dwa tygodnie i tak będzie aż do czerwca tego roku. W 2021 rok wchodzimy z przygotowanym programem na pierwsze półrocze tak, że każdego tygodnia mamy zaplanowaną premierę muzyczną, słowną czy pisaną.


W ubiegłym roku Międzynarodowy Festiwal Filmów Animowanych Animator, który kwalifikuje filmy do Oskarów, odbywał się off- jak i on-line. Czy Pani zdaniem taka hybrydowa forma festiwali kulturalnych to będzie nasza najbliższa przyszłość?

Chyba wszyscy czekamy na możliwość uczestnictwa w festiwalach jak kiedyś. Z drugiej strony, jest coś przyjemnego we wspólnym oglądaniu dobrych produkcji we własnym salonie. Widzimy, że ta formuła się sprawdza. Warto więc połączyć tradycyjne wydarzenia, na które można przyjść, z tymi w Internecie.

Ze względu na pandemię nie działa zarządzane przez Państwa Kino Muza. Jak udało się zaspokoić filmowy głód u widzów?

Bardzo szybko. Już w maju wystartowała wirtualna sala Kina Muza na platformie MOJEeKINO, która gromadzi ponad 40 kin z całej Polski. Zespół Kina Muza był jednym z głównych inicjatorów tego nowatorskiego projektu i bardzo mocno zaangażował się w tworzenie jego koncepcji oraz uruchomienie. Była to jedna z pierwszych tego typu platform na świecie i stała się inspiracją dla innych krajów. Tęskniący za artystycznym kinem widzowie już od końca maja mogli w Kinie Muza na MOJEeKINO zobaczyć kolejne premiery, pokazy specjalne i festiwale, m.in.: Wiosna Filmów, Transatlantyk, WATCH DOCS, Ukraïna! Festiwal Filmowy, Festiwal Filmów Rosyjskich „Sputnik nad Polską”, AfryKamera. W grudniu zrealizowaliśmy także wirtualne spotkania naszego DKF Kamera, który istnieje nieprzerwanie od 1956 roku. Przez miniony rok salę Kina Muza na platformie MOJEeKINO odwiedziło prawie trzy tysiące widzów. W 2020 roku odbyła się również w Kinie Muza pierwsza poznańska edycja ogólnopolskiego festiwalu filmów dokumentalnych Millennium Docs Against Gravity. Ten trudny czas dla Muzy okazał się bardzo kreatywny.

Pod koniec ubiegłego roku powstała głośna akcja piętnastu poznańskich miejskich instytucji kultury pod hasłem „Siła w nas!”. Do wspólnej inicjatywy przystąpiły: Biblioteka Raczyńskich, Centrum Kultury ZAMEK, Centrum Sztuki Dziecka w Poznaniu, Centrum Turystyki Kulturowej TRAKT, Dom Kultury Stokrotka, Estrada Poznańska, Galeria Miejska Arsenał, Muzeum Archeologiczne, Poznański Chór Chłopięcy, Teatr Animacji, Teatr Muzyczny, Teatr Ósmego Dnia, Teatr Polski, Wielkopolskie Muzeum Niepodległości i Wydawnictwo Miejskie Posnania. Czy ta akcja miała być mocnym zakończeniem 2020, czy dobrym otwarciem 2021 roku?

Tak naprawdę jedno i drugie. Pokazaliśmy, że mimo fizycznego zamknięcia, miejskie instytucje kultury żyją, utrzymują kontakt z odbiorcami i realizują szereg ciekawych, niejednokrotnie nowych zadań, dopasowując je do zastanej rzeczywistości. Mimo pandemii jesteśmy wciąż obecni w mieście. Siła jest w nas, bo się nie poddajemy. Wciąż staramy się działać. Siła jest także w każdym poznaniaku i poznaniance, którzy mierzą się z pandemią i wciąż potrzebują kultury.

Dla mnie jest najważniejsze, że cała akcja to wspólna inicjatywa wielu osób. Powstała na spotkaniu szefów promocji wszystkich piętnastu instytucji. Dobrze, jeśli możemy się wzajemnie inspirować, wspierać i pracować dla mieszkańców. Każda instytucja ma obecnie swoje specyficzne problemy, ale wszyscy staramy się utrzymać kontakt z widzami czy odbiorcami. To jest dla nas najważniejsze!


Takim emblematem tej inicjatywy jest napis „Siła w nas” na Placu Wolności. Zakładam, że wybór miejsca nie był przypadkowy?

Absolutnie nie. Czasem idę specjalnie na Plac Wolności i obserwuję, jak ludzie zatrzymują się przy instalacji, dyskutują, robią sobie zdjęcia, a dzieci wchodzą na litery. Ten napis można w bardzo różny sposób „zawłaszczyć” dla siebie i to jest w nim bardzo dobre. Jest apolityczny, skierowany do naszych uczuć. Jeśli ktoś w szary, zimowy dzień przejdzie przez Plac Wolności i zobaczy hasło „siła w nas”, to może zrobi mu się trochę lepiej na duchu. I oto też tu chodzi.

 

A jakie działania są podejmowane w ramach tej akcji?

Każda miejska instytucja kultury przygotowała swój program na ferie, który wspólnie promowaliśmy. Pokazujemy też mieszkańcom miasta, czym się zajmujemy na co dzień i co oferujemy. Każda instytucja na jeden dzień przejmuje profile Miasta Poznania na Facebooku oraz Instagramie po to, żeby pokazać pracę ludzi, którzy je tworzą. Poza tym, łączymy również nasze plany programowe na pierwsze półrocze tego roku, które wkrótce zaprezentujemy.

Czego zatem życzyć Państwu na ten nowy rok?

Przede wszystkim zdrowia, ale także nieposkromionego źródła kreatywności. Mój zespół, któremu za cały rok pracy mówię „dziękuję”, pokazał, że nie warto się poddawać i nawet w kryzysie trzeba szukać rozwiązań i wiedzy. Czego więc życzyć? Po prostu: siły w nas!