Organizator:

Specjalista od odchudzania dzieci

07.09.2020 10:40:45

Podziel się

Wiele lat uczył dzieci. Ma 17 lat doświadczenia pedagogicznego, był dyrektorem zakładu poprawczego, gdzie pokazywał wychowankom, że sukces to efekt ciężkiej i żmudnej pracy. Kiedy spotkał Michała Kubackiego i Piotra Chmielarza, założycieli Lion Group, od razu znalazł z nimi wspólny język. Dziś jest specjalistą od odchudzania dzieci, które coraz częściej potrzebują fachowej pomocy. Michał Tkaczyk udowadnia, że należy aktywnie walczyć z problemem zwolnień z wf-u i niepokojącymi statystykami dotyczącymi nadwagi u dzieci.

ROZMAWIA: Joanna Małecka

ZDJĘCIA: Lion Group

Nauczyciel dyplomowany, dyrektor szkoły, dyrektor zakładu Poprawczego, a teraz specjalista od odchudzania dzieci. Dość ciekawa droga zawodowa.

Zdecydowanie tak. Może na pierwszy rzut oka wydawać się, że są to zgoła różne stanowiska, jednak łączy je element wspólny. Grecki termin paidagogos – dosłownie „prowadzący dziecko”. Zmienia się więc tylko środowisko pracy i zadania. Dalej bazuje się jednak na podobnych kompetencjach.

Jak trafił Pan na Lion Group?

Właściciele firmy Lion Group zgłosili się do mnie z dość kontrowersyjnym projektem resocjalizacji przez sporty walki. Chcieli z wybranymi wychowankami zakładu poprawczego pracować na macie i poza nią. Był to rok 2016.

Brzmi jak szaleństwo. Uczyć walczyć kogoś, kto miał problemy z prawem.

Interesowały mnie wtedy dwa główne pytania: „po co chcecie to robić?” oraz „jak chcecie to zrobić?”.

Jakie usłyszał Pan odpowiedzi?

Takie, które spowodowały, że wyraziłem zgodę na realizację projektu. Projekt nie opierał się ani o chęć zdobycia środków finansowych, ani też o chęć medialnego rozgłosu (organizator w postaci firmy Lion Group był ukryty). Misją firmy Lion Group jest zmiana życia przez proste narzędzia, jakimi są trening i dieta. Piotr i Michał przedstawili mi wiele udanych projektów metamorfoz. Chcieli spróbować czegoś trudniejszego. Standardowy klient Lion Group to osoba, która posiada dom, pracę (często świetnie prosperujący biznes). Problemem jest tylko brak zdrowia i otyłość. Wychowankowie zakładu poprawczego często nie znają normalności. Trzeba było ich więc zainteresować czymś, co dla nich od początku będzie atrakcyjnie.

Treningami i dietą da się zmienić życie wychowanka zakładu poprawczego?

Zależy jak podejdzie się do tematu. Gdyby przedstawić wprost cel, z jakim się przychodzi do takiej grupy, to z góry należałoby zaakceptować porażkę. Trzeba było zainteresować ich czymś atrakcyjnym (a sporty walki są taką dziedziną). Wystarczy spojrzeć jakie plakaty wiszą w pokojach wychowanków. Są tam albo emblematy drużyn piłkarskich (patrz grupy kibiców/chuliganów) albo obrazy gwiazd UFC, KSW. Obecny jest kult siły i tężyzny fizycznej.

Na czym polegał sam projekt?

Treningi miały być tylko przykrywką dla prawdziwej zmiany. Przede wszystkim wychowankowie mieli zobaczyć, że sporty walki to nie tylko siła i dominacja nad przeciwnikiem. To cała filozofia, oparta również na wyrzeczeniach.

Po tym projekcie narodził się kolejny pomysł, stałeś się szefem działu metamorfoz dla dzieci w Lion Group.

To prawda. Nie ukrywam, że w trakcie realizacji programu zaprzyjaźniłem się z organizatorami. Okazało się bowiem, że Michał i Piotr od początku działalności firmy (2014) szukali kogoś, kto mógłby pomóc im w odchudzaniu dzieci. W kadrze mieli trenerów, którzy osiągali świetne wyniki z dorosłymi. Zawsze jednak marzyli, o stworzeniu działu dla dzieci.

I udało się. Czy to znaczy, że odchudzanie dzieci jest trudniejsze?

Jest to na pewno proces inny, bardziej złożony. Występuje w nim wiele etapów, a jego budowa przypomina sieć połączeń. Są trzy znaczące podmioty: trener, dziecko, rodzic.

Jak wygląda plan treningowy?

Standardem są 2 zajęcia w tygodniu. Trzeba pamiętać, że dziecko posiada przecież swoje zajęcia, w tym lekcje wf, które realizuje w szkole.

Jak duża różnica występuje pomiędzy lekcją szkolną, a waszymi zajęciami?

W Lion Group pracujemy z dzieckiem sam na sam. Przez 60 minut dziecko ma trenera do swojej dyspozycji. Obciążenia treningowe są więc idealnie dopasowane pod jednostkę. Dieta i trening zmieniają się, tak jak zmienia się ciało dziecka.

Czy polska szkoła robi gdzieś błąd, skoro wśród dzieci nadwaga jest tak powszechnie występującym problemem?

Temat rzeka. Przede wszystkim wiele mówi się o problemie zwolnień z wf-u. Statystyki dotyczące nadwagi u dzieci również nie napawają optymizmem. Ciężko jednak jest nauczycielom opracować optymalne rozwiązanie, gdy pracuje się z grupą, gdzie poziom fizyczny dzieci jest bardzo różny. To nie tak, że jest to nowy problem. Występuje on w szkole odkąd pamiętam. W zasadzie nic się nie robi, aby ten problem wyeliminować.

Czyli Lion Group ma skuteczną formę walki ze zwolnieniami z wf'u?

Jesteśmy zwolennikami tezy, że lepiej zapobiegać, niż leczyć. Pracujemy również z osobami dorosłymi (stanowią większą część grupy podopiecznych). Proszę mi wierzyć, gdy patrzy się na poziom kondycji fizycznej 30-latka, to często nie dowierza się, że młoda osoba może być w tak kiepskim stanie. Kiedy przeanalizuje się dodatkowo jego wyniki badań medycznych, to dopiero widać ryzyko, jakie ze sobą niesie brak aktywności fizycznej i właściwej diety.