Organizator:

Szkoła online

03.02.2021 12:45:07

Podziel się

Trwająca pandemia uświadomiła nam wiele rzeczy. Na przykład, jak bardzo lubimy spędzać czas poza domem (i jak nam tego brakuje). Albo jak bardzo potrzebujemy kontaktu z innymi. Lub jak bardzo praca z domu potrafi być wymagająca. Przypomniała nam również, jak ważnym miejscem (a nie tylko przykrym obowiązkiem, jak wiele osób ją postrzega) jest… szkoła.

 

TEKST: Izabela Sowińska - Bajon

Szkoła to jedno z pierwszych miejsc, w którym dziecko spotyka się nie tylko ze swoimi rówieśnikami, ale również z nowymi dorosłymi, nawiązując relacje z początku nie tak emocjonalne, jak z rodziną. Te relacje odgrywają ogromną rolę w rozwoju społecznym dzieci, dając im możliwość obserwacji i naśladowania alternatywnych (w stosunku do tych dobrze znanych, rodzicielskich) modeli, ról, postaw i zachowań niezbędnych później do prawidłowego funkcjonowania w społeczeństwie. Szkoła to miejsce, w którym dzieci mogą odnaleźć nowe autorytety, poznać inne wartości, wejść w nieznane do tej pory środowisko, czasem diametralnie różne od tego, w którym funkcjonują na co dzień. Dla dzieci, które niestety nie odnajdują więzi emocjonalnych w rodzinnym domu, nawiązane w szkole relacje mogą stanowić nie tylko ogromne wsparcie, ale są również okazją do treningu umiejętności niezbędnych do regulowania stosunków interpersonalnych.

Dzieci potrzebują kontaktu

Grupa rówieśnicza pełni mnóstwo ważnych funkcji w życiu dzieci i młodzieży. Jest źródłem zaspakajania potrzeb społecznych – akceptacji, przynależności, uznania czy władzy. W wielu przypadkach grupa rówieśnicza jest jedynym źródłem wsparcia emocjonalnego, kiedy między dzieckiem a rodzicami (bądź innymi dorosłymi) występuje konflikt. Dzieci potrzebują kontaktu z rówieśnikami, aby móc się konfrontować oraz uczyć samodzielnie rozwiązywać problemy adekwatne do swojego wieku, a które nierzadko dla nas dorosłych są niezrozumiałe lub (co gorsze) mało istotne. Szkolni przyjaciele dostarczają naszym dzieciom zupełnie innej wiedzy i informacji, często konkurencyjnej wobec szkoły czy domu rodzinnego. To niezwykle ważne do kształtowania swojej osobowości i dalszego rozwoju.

Przez pandemię normalna aktywność szkolna naszych dzieci została mocno ograniczona i w głównej mierze sprowadzona wyłącznie do kontaktów online.

Uzależnienie od Internetu

Taki system nauczania w dłuższej perspektywie może nieść ze sobą wiele negatywnych „skutków ubocznych”. Na przykład takich, że dzieci coraz częściej będą poszukiwały spełniania swoich potrzeb emocjonalnych w sieci. Już teraz wiele dzieciaków jest po prostu uzależnionych od Internetu, nieustannie odczuwając subiektywny przymus bycia online. Czas spędzony w sieci może być swoistą ucieczką oraz stanowić kompensatę deficytów osobowościowych i nierozwiązanych problemów. W obecnej sytuacji jest to też często jedyna droga, aby nawiązać nowe kontakty, które są konieczne do prawidłowego rozwoju młodej osoby. Coraz częściej można zauważyć potrzebę ekspresji własnej osoby poprzez gry, zakładanie kont w mediach społecznościowych czy nagrywanie filmów na Youtube’a. Może to wynikać z tego, że dzieci mają bardziej ograniczone zasoby w stosunku do nas dorosłych, aby poradzić sobie z wyzwaniami, które przed nami wszystkimi stawia codzienne życie oraz opanowaniem stresu, który jest spotęgowany przez niepewność związaną z pandemią.

Trudno określić, jak długo jeszcze dzieci będą uczyć się zdalnie oraz jak ta przymusowa izolacja wpłynie na ich dalszy rozwój psychiczny i społeczny. Wiem, że nam, jako dorosłym i rodzicom, nie jest łatwo. Jednak nie możemy zapominać, że nasze dzieci potrzebują nas – naszej spokojnej obecności i uwagi (nawet jeśli zachowują się w sposób dla nas niezrozumiały) – teraz nawet bardziej niż wcześniej. Myślę, że obecna sytuacja wywołuje u wielu z nas ogromny stres i frustrację, a drogi jej odreagowania mogą być zupełnie inne niż dotychczas. Nikt nie przygotował nas wcześniej na takie okoliczności. Często ani my, ani nasze dzieci tak naprawdę nie wiemy, jak radzić sobie nie tyle z samą pandemią, co z emocjami, jakie cała ta sytuacja w nas wywołuje. Ale dopóki my jako dorośli i rodzice nie znajdziemy najlepszej dla nas drogi na poradzenie sobie z zaistniałą sytuacją, dopóty nie będziemy mogli stanowić przykładu dla dzieci, które odpowiadających im wzorców zachowań coraz częściej będą szukać w wirtualnym świecie.