Witamy w MAJU! Najnowszy numer SUKCESU jest już dostępny 🌞 zapraszamy do lektury e-wydania najpopularniejszego magazynu lifestylowego o Poznaniu 🌞  

Organizator:

Ta, która może być kim chce

05.06.2023 12:18:06

Podziel się

Popkultura wykreowała lalkę Barbie na różową, cukierkowo słodką trzpiotkę-idiotkę. Dotychczas wykonywała ona ponad 200 zawodów, skończyła College, latała w kosmos, kandydowała na prezydenta USA oraz zdobywała medale olimpijskie. I choć w jej ponad 64-letniej historii nie brakowało kontrowersji czy kryzysów wizerunkowych, to dziś uchodzi za globalny fenomen, który inspiruje i zachęca do spełniania marzeń setki dziewczynek. Swoją historię i nieznane oblicza pokazuje na wystawie w poznańskim Muzeum Sztuk Użytkowych.

TEKST: Martyna Pietrzak-Sikorska
ZDJĘCIA: Muzeum Sztuk Użytkowych

Po raz pierwszy świat usłyszał o niej 9 marca 1959 roku, kiedy to pojawiła się na nowojorskich targach zabawek. Barbie Teen-Age Fashion Model – smukła, ubrana w pasiasty kostium kąpielowy blondynka o kręconych, upiętych w wysoki kucyk włosach i zalotnym spojrzeniu była objawieniem. Dziś jej replika, wprowadzona na rynek 60 lat później, wita zwiedzających wystawę „Barbie – nieznane oblicza”.
– Myślę, że na samym początku fenomen Barbie tkwił w tym, że była to pierwsza lalka przedstawiająca dorosłą kobietę. Wcześniej na rynku dostępne były tylko lalki-bobasy, które miały za zadanie przygotować dziewczynki do jedynej słusznej roli w ich życiu – do roli matki i żony. Pod tym kątem Barbie była absolutnie przełomowa – mówi Aleksandra Podżorska, kuratorka i pomysłodawczyni wystawy „Barbie – nieznane oblicza”. Dziś Barbie to nie tylko plastikowa zabawka, to nie tylko przedmiot. Lalka niesie za sobą cały barwny, misternie wykreowany przez firmę Mattel świat, w którym roi się od ciekawych historii i postaci.

Barbie dogania rzeczywistość
Mimo upływu lat, 29-centymetrowa plastikowa lalka nadal wzbudza wielkie emocje, zainteresowanie i pożądanie. Prawdziwym boomem i przełomem w historii Barbie był 2016 rok – wówczas do sprzedaży weszły trzy nowe sylwetki: wysoka, niska i drobna oraz krągła. W tym samym czasie w serii Fashionistas pojawiły się nowe typy urody. Rodzina lalek mocno się rozrosła, a sama Barbie dogoniła rzeczywistość, doskonale wpisując się w trend na różnorodność i inkluzywność. Dzięki temu dziś w jej świecie każda dziewczynka może odnaleźć fragment siebie. – Przez ostatnie lata Barbie bardzo mocno się rozwinęła, mocno promuje różnorodność i dziś jest to jej największa siła. Reprezentuje niemalże każdą kobietę, jeżeli chodzi o kolor skóry, włosów czy oczu. Mamy lalkę na wózku inwalidzkim, z protezą nogi, niedawno swoją premierę miała lalka z zespołem Downa. Barbie ma również przyjaciółkę Elle, która choruje na raka i przechodzi chemioterapię – dodaje Podżorska. Barbie od samego początku przebija szklane sufity (jak chociażby przez skończenie College’u w 1963 roku, kiedy edukacja kobiet nie była powszechna, czy przez podjęcie pracy zawodowej), od zawsze robi rzeczy na pozór niemożliwe i niedostępne dla kobiet oraz pokazuje, że można iść pod prąd, że można być, kim tylko się chce.

Barbie w kinie
Co ciekawe, plastikowy świat Barbie czaruje i fascynuje nie tylko małe dziewczynki. Na lipiec tego roku zaplanowana jest kinowa premiera reżyserowanego przez Gretę Gerwing filmu o Barbie z Margot Robbie i Rayanem Goslingiem w rolach głównych. Oprócz tego na fali popularności długonogiej plastikowej lalki w ostatnim czasie w modzie wypłynął bazujący na różu i dość infantylnej estetyce trend znany jako barbiecore. Tu pojawia się pewien zgrzyt, bo kolor różowy, który na pierwszy rzut oka wydaje się nierozerwalnym elementem wizerunku Barbie, jej atrybutem i znakiem rozpoznawczym, towarzyszy jej dopiero od 1977 roku, czyli pojawił się dopiero 18 lat od powstania pierwszej Barbie. Pierwotnie nie miał on nic wspólnego z cukierkowością i infantylnością, która dziś stereotypowo łączona jest z lalką stworzoną przez firmę Mattel. – Na wystawie chciałam pokazać nowe, mniej znane oblicze różu. Chciałam pokazać, że nie powinien kojarzyć się tylko ze słodkim, bardzo dziewczęcym kolorem zarezerwowanym głównie dla 6-latek. Ten róż, kiedy pojawił się w świecie Mattela, wcale nie był kojarzony z grzecznym i słodkim, bo nowa Barbie Super Star z 1977 roku miała twarz Farrah Fawcett, która w tamtym czasie grała w „Aniołkach Charliego”, była silną, odważną i charakterną postacią. Dodatkowo w 1978 roku wyszedł bardzo popularny musical „Grease”, w którym były Pink Ladies, też niegrzeczne dziewczyny – tłumaczy Aleksandra Podżorska. Róż jest więc tylko jednym z wielu elementów tożsamości Barbie, a ona sama niejako padła ofiarą krzywdzącego stereotypu słodkiej idiotki. – Co więcej, historycznie, aż do czasów powojennych, to kolor niebieski należał do kobiet, wiązano go z kultem maryjnym, z dobrem i łagodnością, a różowy czyli rozmyty czerwony, łączono z siłą i odwagą, która była przypisana mężczyznom. Z resztą – do dziś róż potrafi rozbudzić duże emocje i nawiązywać do buntu – bo jeżeli weźmiemy pod uwagę osoby, które farbują włosy na różowo, to odnoszą się do tradycji punkowych, wychodzą poza przyjęte ramy społeczne i cóż, wówczas nie jest on postrzegany jako słodki kolor – dodaje kuratorka wystawy.

Długie różowe włosy ma jedna z zaprezentowanych na wystawie lalek. Jest ubrana w sukienkę w stokrotki i soczyście różowe sneakersy, bije od niej pewność siebie i odwaga. Szykuje się do skoku, tak jakby wiedziała, że może wszystko. Zdaje się, że chce frunąć na skrzydłach słynnego hasła firmy Mattel mówiącego, że „możesz być kim chcesz”. Faktycznie tak jest, nie tylko w świecie Barbie.