Witamy w LIPCU! Najnowszy numer SUKCESU jest już dostępny 🌞 zapraszamy do lektury e-wydania najpopularniejszego magazynu lifestylowego o Poznaniu 🌞  

Organizator:

Tajemnice jednej truskawki

Podziel się

– Pierwsze truskawki w naszym kraju uprawiano w XVIII wieku w wielkopolskim Gołuchowie. Od lat 60., wraz z bitą śmietaną są symbolem corocznego Wimbledonu. Mamy ich 2000 odmian – mówi badająca od wielu lat te owoce dr inż. Jolanta Lisiecka z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu.

ROZMAWIA: Krzysztof Grządzielski
ZDJĘCIE: Agata Jesse Obiektywnie

Truskawka to królowa wśród owoców, ale w sumie roślina jagodowa, która ma orzeszki. Jak to?
Jolanta Lisiecka: Rzeczywiście, to może być intrygujące. Truskawka, jak mówią botanicy, to owoc pozorny, rzekomy. To, czym się zachwycamy, jest, tak naprawdę, rozrośniętym dnem kwiatowym. Na tym dnie osadzone są orzeszki, w których znajdują się nasiona. Tych orzeszków może być nawet ponad 200! Czasem nam przeszkadzają, gdy wchodzą w zęby, ale to są owoce właściwe truskawki!

Sama nazwa „truskawka” pochodzi od słowa „trusk”. Kiedy zajrzymy do słownika języka polskiego, to przeczytamy, że oznacza dźwięk, jaki się wydobywa przy złamaniu pędu lub liścia. Co ciekawe, nazwa łacińska „fragaria” nawiązuje do słowa „fragum” co oznacza „wonny owoc”. Zwróćmy uwagę, że truskawki, które kupujemy w sklepach zimą, wyglądają nawet ładnie, ale nie smakują i nie pachną. Te sprzedawane latem mają już swój zapach i wyjątkowy smak.

Dlatego często mówimy, że te z pola są najlepsze i najsmaczniejsze?
Są po prostu uprawiane przy pełnym dostępie światła. Te w szklarniach czy w tunelach mają do niego ograniczony dostęp przez warstwę folii lub szkło. Co ważne, w pełnym słońcu dojrzewają jedynie te truskawki rosnące w gruncie. To istotne, że one rosną w glebie, bo w tunelach lub w szklarniach często stosuje się tzw. uprawę bezglebową, z wykorzystaniem różnych podłoży. To też przekłada się na poszczególne walory smakowe truskawek.

Czyli truskawka jest tym słodsza, im ma lepszy dostęp do słońca?
Niekoniecznie słodsza. Smak na pewno jest inny, bo inny jest skład chemiczny takich truskawek. O smaku decyduje stosunek cukrów do kwasów, który może być inny w przypadku uprawy otwartej na polu, a inny w tunelu.

Kojarzymy truskawki ze słodkim smakiem, ale okazuje się, że w ilości witaminy C przebija je tylko czarna porzeczka.
Porcja 100 g truskawek zawiera 60 mg witaminy C, co pokrywa dzienne zapotrzebowanie dla osób dorosłych. Owoc ma w sobie znacznie więcej witaminy C niż pomarańcze i inne cytrusy.

Nie da się ukryć, że truskawka jest wrażliwa na pogodę…
Zdecydowanie! Przede wszystkim nie służy jej deszcz. Po pierwsze, jeśli mamy nieściółkowaną plantację, to brudzi on owoce. Po drugie, może sprzyjać rozwojowi chorób grzybowych i bakteryjnych. Przede wszystkim jednak truskawka lubi słońce, więc powinna być sadzona tam, gdzie go nie brakuje. O tym powinni pamiętać wszyscy, którzy chcą ją mieć np. we własnym ogrodzie.

Mamy ogromny wybór truskawek na ryneczkach. Czym się różnią?
Jest ponad 2000 odmian, a co roku pojawiają się nowe. W handlu mamy tak naprawdę do czynienia z kilkunastoma rodzajami. Różnią się kształtem, wielkością, barwą i porą dojrzewania. Są też takie, które powtarzają owocowanie.

Kupując, zawsze stajemy przed decyzją, jaką wybrać…
Obecnie jedną z najpopularniejszych wczesnych odmian jest Honeoye. Jest to amerykańska krzyżówka odmiany Vibrant i Holiday. Pojawiające się później rodzaje to chociażby Polka czy słodka Senga Sengana nadająca się idealnie na wszelkiego rodzaju przetwory.

Czy jest coś, co łączy je wszystkie?
Tak, kształt serca. Ze względu na niego, jak i czerwony kolor, truskawka jest symbolem bogini miłości Wenus. Mówi się też, że jeżeli dwie osoby zjedzą tę samą truskawkę, przekrojoną na pół, połączy ich uczucie.

Wiele osób kocha smak truskawek, ale chyba niekoniecznie umie się z nimi obchodzić…
Tak, nie da się ukryć, że to bardzo miękki owoc. Wymaga właściwego przetworzenia czy też zjedzenia szybko po zbiorze.
Zawsze z przerażeniem patrzę, jak na straganie panie szuflują truskawki, wysypują z łubianek, a później tą charakterystyczną łyżką nakładają je do torebki. Często nie mija nawet chwila, jak zaczyna przesiąkać, bo owoce są tak uszkodzone, że wypływa z nich sok.
Na takich owocach „po przejściach” bardzo szybko mogą pojawić się grzyby lub nalot pleśniowy, co wyklucza ich jedzenie. Najlepiej byłoby po prostu do takiej torebki ręcznie nakładać truskawki albo sprzedawać w wielorazowych pojemnikach, do których odpowiednia ilość pakowana jest bezpośrednio w czasie zbioru.

Domyślam się, że nie można badać truskawek i jednocześnie ich nie lubić?
Ja uwielbiam (śmiech). Nie lubię z nich dżemu, ale świeże są zdecydowanie najlepsze.

Czeka Pani na ten czas zbiorów w czerwcu?
Tak, tym bardziej że w tym miesiącu mam też imieniny, więc tradycją jest ciasto z truskawkami albo deser z nimi. Co roku czekam, kiedy pojawią się z pola albo z mojego ogrodu. Te są najpyszniejsze! Zebrane jeszcze ciepłe od słońca i przepięknie pachnące.