Witamy w LIPCU! Najnowszy numer SUKCESU jest już dostępny 🌞 zapraszamy do lektury e-wydania najpopularniejszego magazynu lifestylowego o Poznaniu 🌞  

Organizator:

Wnosimy wartość dodaną do miejsc, w których budujemy

Podziel się

Zdaniem OKRE Development unikalność inwestycji jako miejsca do życia buduje jej kontekst. Stąd poczucie wielopoziomowej odpowiedzialności nie tylko za same projekty, ale i ich otoczenie. – Dopiero synergia tych dwóch czynników sprawia, że dany adres naprawdę zapada w pamięć i zyskuje tożsamość. I to na długie lata – mówi Agata Tomicka-Stisz, dyrektor sprzedaży w OKRE Development.

ZDJĘCIA: Agata Jesse Obiektywnie, OKRE Development
[współpraca reklamowa]

W Poznaniu powstają obecnie dwa projekty mieszkaniowe spod szyldu OKRE Development – Solna 6 i Dolna Górna Wilda. Niedawno zakończyliście projekt Rynek Wildecki 3. Wszystkie trzy inwestycje są zlokalizowane w charakterystycznych śródmiejskich lokalizacjach. Nie łatwiej jest budować większe osiedla dalej od centrum, niż brnąć w meandry kameralnego projektowania pod czujnym okiem konserwatora?
Agata Tomicka-Stisz:
Zapewne łatwiej. Nasza filozofia, dość nietypowa dla branży, ma swoje źródło w postrzeganiu centrów miast jako niezwykle ważnych i atrakcyjnych miejsc do życia. W OKRE, firmie z belgijskim rodowodem, jesteśmy przekonani, że przyszłością dla polskich miast jest powrót mieszkańców do centrów, które – choćby z racji oszczędności czasu, bliskości i dostępności całego wachlarza usług, będą coraz bardziej cenioną i – co nie do przecenienia – ekologiczną alternatywą dla życia podmiejskiego. Opcją tym ciekawszą, w im wartościowszy kontekst wpisaną. Sąsiedztwo zabytkowej architektury, pomników historii, parków tworzących urbanistyczną jakość otoczenia to kryteria, według których OKRE poszukuje idealnych dla siebie lokalizacji. Doskonałą tego ilustracją jest nasza inwestycja na Solnej 6 projektu JEMS Architekci.

Takie sąsiedztwo jednak zobowiązuje – narzuca kontekst, ale też każe mierzyć się z opinią publiczną. Rynek Wildecki 3 był inwestycją szeroko komentowaną na internetowych forach. Wywołał powszechną dyskusję o tym, jak projektować w historycznym otoczeniu. Nie boicie się Państwo takich konfrontacji?
Wspólnym mianownikiem naszych inwestycji jest szacunek do zastanego kontekstu – niezależnie od tego, czy jest współczesny, czy zabytkowy. Naszym celem jest wnieść wartość dodaną do miejsc, w których budujemy i oczywiście nigdy nie jest to proste zadanie. Dlatego naszymi partnerami są zawsze najlepsze pracownie architektoniczne, a proces inwestycyjny i projektowy poprzedza złożona zespołowa analiza wszystkich uwarunkowań. W przypadku Rynku Wildeckiego nie obawialiśmy się wyrazistości architektury. Zdawaliśmy sobie sprawę z odpowiedzialności, jaka spocznie na budynku domykającym urbanistykę historycznego placu. Zaprosiliśmy do współpracy pracownię Ultra Architects, wiedząc, że podejdą odważnie do tego zadania. Pewna ikoniczność tego projektu jest z naszego punktu widzenia jego ogromną zaletą. Finalnie ta realizacja przyniosła nam wiele prestiżowych nagród.

Dolna Górna Wilda to projekt tej samej pracowni, to jednak zupełnie inny projekt. Bardzo powściągliwy w wyrazie. Skąd ta zmiana?
Jako deweloper budujący przede wszystkim w historycznych centrach miast czujemy się zobowiązani, by wpleciona przez nas część ich historii zachowała jakość formalną i estetyczną przez następne długie lata. Dolna Górna Wilda to projekt w specyficznym kontekście urbanistycznym – 2 z 3 budynków są tu zlokalizowane w kamienicznej śródmiejskiej linii zabudowy – od strony ul. Górna Wilda jest to szyk ponad 100-letnich kamienic, a od strony Dolnej Wildy młodszych realizacji z końca XX wieku i plenerowego sąsiedztwa przyszłego parku po drugiej stronie ulicy. Klasyczne i eleganckie formy współczesnych kamienic o przemyślanych proporcjach były tu bardziej odpowiednie niż wyraziste gesty architektoniczne.

Co zdecydowało o wyborze działki w przypadku Dolnej Górnej Wildy?
Wilda niesamowicie się przeobraża. Inwestycje takie jak Nowy Rynek kompletnie zmieniły jej wagę i postrzeganie. Do tego nasza lokalizacja ma mnóstwo twardych atutów: położenie na skraju dzielnicy, w ścisłym centrum Poznania, o krok od Starego Browaru; połączenie ze Starym Rynkiem pasażem Półwiejskiej. Ponadto otoczenie parków: park Wilda w miejscu dawnego stadionu Szyca jest planowany dosłownie vis-à-vis naszego budynku, a pięknym parkiem Drwęskich można w cieniu drzew przejść z Górnej Wildy prosto na Nowy Rynek, i to w kilka minut. Jeśli dołożyć do tego spacery wśród XIX-wiecznych kamienic, urok starego bruku, zakupy na straganach, bogatą ofertę kulinarną i coraz bardziej zróżnicowany wachlarz usług, mamy naprawdę idealne miejsce do życia. Takie miejsca to też doskonała lokata kapitału.

Co w takim razie buduje trwałą wartość nieruchomości poza lokalizacją i jakością projektu? Czy OKRE ma na to swój własny patent?
Wiele czynników. Między innymi jakość wykonawstwa, trwałość przyjętych rozwiązań, pewna ponadczasowość. Oprócz oczywistej troski o detale i wybierane przez nas materiały, w swoich projektach nierzadko mamy przyjemność pracować z rzemieślnikami pracującymi bardzo indywidualnymi sposobami. W naszych dwóch dużych wrocławskich rewitalizacjach – Witolda 3840 i Sudei – byli i są to m.in. szklarze, witrażyści, sztukatorzy i rzeźbiarze. Do współpracy zapraszamy też artystów – wierzymy, że przestrzenie publiczne i półprywatne to doskonałe miejsce dla sztuki. Sztuka szyta na miarę nie tylko wzbogaca pod względem wizualnym, ale też stanowi o wyjątkowości i niepowtarzalności miejsca, które nazywamy swoim domem.

Czy w Poznaniu możemy zobaczyć jakieś przykłady?
Na Saperskiej 30 był to ogród w duchu ZEN autorstwa Pawła Grobelnego, uznany w 2021 roku za najlepiej zaprojektowaną przestrzeń publiczną w Polsce. Abstrakcyjną pracę Katarzyny Korzenieckiej w technice ebru, umieszczoną w lobby w kamienicy Rynek Wildecki 3 można podglądać z ulicy. Z kolei Dolna Górna Wilda stawia na rzeźbę Oskara Zięty z polerowanej stali, która pojawi się od strony Górnej Wildy, a instalacje tego projektanta znajdą się wewnątrz budynków. W lobby Solnej 6 zostaną zaś wyeksponowane obrazy Moniki i Tomasza Trzupków, tworząc harmonijną całość z projektem JEMS-ów. Uważamy, że dzisiaj świadomy klient nie szuka dla siebie wyłącznie czterech ścian, ale chciałby, żeby jego dom współgrał z jego osobowością, wyrażał jego indywidualny styl życia. W pewnym sensie wybór miejsca zamieszkania jest jak wizytówka. My staramy się, żeby zapadała w pamięć.

Solna 6 to dzisiaj najlepszy adres w Poznaniu. Czy to prawda?
To wyjątkowe połączenie wysokiej klasy architektury mieszkalnej z unikalną lokalizacją w dawnym przyklasztornym ogrodzie na legendarnym Wzgórzu św. Wojciecha. Dwa kameralne budynki położone są w ścisłym Śródmieściu, ukryte za koronami starych drzew. Za sąsiadów mają zabytkowy klasztor, pracownie Uniwersytetu Artystycznego i kamienice przy ul. Działowej. Stąd tylko krok na Stare Miasto, które widać z górnych kondygnacji, lub do parku Cytadela. Solna 6 leży na przedłużeniu reprezentacyjnej osi widokowej Alei Marcinkowskiego. Inwestycja w apartament przy Solnej 6 to zakup na pokolenia, w stylu dawnych siedzib rodowych. Z racji wysokości pomieszczeń, niezwykłych widoków, ponadczasowej wartości architektury projektu jednej z najlepszych polskich pracowni JEMS Architekci to wyjątkowa propozycja na poznańskim rynku nieruchomości w segmencie premium. Dodatkowym atutem jest też unikalny sposób budowy, zarezerwowany dla kamienic z ubiegłego wieku, wysokie pomieszczenia, ściany zewnętrzne o głębokości 60 cm, tworzące zdrowy klimat w pomieszczeniach czy ręcznie „drapany” gruboziarnisty tynk konserwatorski. Kameralna inwestycja obejmuje 90 mieszkań w dwóch budynkach, po kilka w każdej klatce schodowej. Charakterystyczną cechą projektu są falujące, plisowane elewacje i przeszklenia ogromnych okien i loggii od podłogi po sufit. Szlachetne materiały wykończeniowe, rzemieślnicze wykończenie detali i stonowana paleta kolorystyczna dbają o dyskretne, luksusowe wykończenie.

ZAPRASZAMY DO GALERII ZDJĘĆ