Witamy w MAJU! Najnowszy numer SUKCESU jest już dostępny 🌞 zapraszamy do lektury e-wydania najpopularniejszego magazynu lifestylowego o Poznaniu 🌞  

Organizator:

Zamiast Arsenału renesansowe sukiennice

17.05.2023 10:16:27

Podziel się

Poznański Stary Rynek dziś przypomina plan filmu wojennego, ale wyobraźcie sobie, jaki będzie piękny po zakończeniu wszystkich prac. Wrócą ogródki, gwar rozmów, tłumy turystów. Ciekawe, czy znacie historię tego miejsca, wiecie, które kamienice należały do jakich rodów, że były tutaj sukiennice? Od kilkunastu lat prawnik dr Robert Ostafiński-Bodler, pasjonat historii Poznania, architektury, starożytności, rekonstruktor, jeden z legionistów rzymskich w Legionie X Gemina, walczy o przywrócenie dawnego wyglądu, a przede wszystkim o przebudowanie poznańskiego Arsenału.

TEKST: Elżbieta Podolska
ZDJĘCIA: Archiwum prywatne

dr Robert Ostafiński-Bodler: W tym roku mija 460 lat od powstania sukiennic poznańskich w stylu renesansowym Giovanni Battista di Quadro, który przebudował tak też poznański Ratusz. Sukiennice w Poznaniu były 13-przęsłową halą nakrytą sklepieniem klasztornym z 26 kramami z magazynami i warsztatami na piętrze. Wzdłuż zachodniej i wschodniej ściany biegły arkadowe podcienie. Podobnie jak w Krakowie, sukiennice te były podłużną budowlą w formie bazyliki z piętrową częścią nad wewnętrzną uliczką, przykrytą dwuspadowym dachem. Od południowej i północnej strony sukiennic, a więc przy krótszych bokach, budowano łukowe portale bramne i kolumnowe loggie, ponad którymi przepruwano okna. Ściany wzdłużne natomiast wzmocniono przyporami. Podobny schemat budowania znany jest również z sukiennic w Przystajni, Będzinie, Radymnie, Wieliczce, Żelechowie, Międzylesiu, Prużanie i Nowogródku, a w zachodniej Europie Lakenhalle w Diest, Leuven, Ypres, Brugge, Cloth Hall Leeds i Gewandhaus Brunswik. Do tego modelu nawiązują też sukiennice w Mechelen, Quedenaarde, Tournai, Halifax i w Belfaście.

Poznański Stary Rynek ma ogromny urok, dla wielu jest najpiękniejszy. Pan jednak chciałby zmian. Co się Panu w nim nie podoba?
Zamiast renesansowej perły, od ponad sześciu dekad w sercu Poznania zalega szarobury blok o przekornej nazwie Arsenał i „sukiennice”. Zgodnie ze swym pierwotnym przeznaczeniem miał być sklepem i serwisem RTV oraz cepelią w stylu GS z PRL, jako modernistyczny kontrapunkt komuny dla zindywidualizowanych kamienic Starego Rynku. Styl GS jest prosty, betonowy o powtarzalnych, a więc tanich w produkcji elementach – ideał developerów. Ogromny wysiłek, jaki włożono w odbudowę Starówki, został w ten sposób zniweczony przez komuno-modernistyczny eksperyment Jana Cieślińskiego, i to mimo gotowego i spójnego z całością śródmiejskiej zabudowy projektu inż. Zbigniewa Zielińskiego. W 2011 roku zorganizowano za 170 tysięcy złotych konkurs na modernizację Arsenału. Wygrał „projekt” BWP W. Polak, zakładający powiększenie i pokrycie całości budynku powtarzalnym, ażurowo-betonowym detalem. Jednocześnie oddolnie przedłożono społeczną wizualizację mojego projektu, która jako jedyna nawiązywała do renesansowych sukiennic poznańskich z 1563 roku.

Pana propozycja nie spotkała się z przychylnym przyjęciem...
Kiedy 12 lat temu zaproponowałem w prasie odbudowę południowej bramy sukiennic poznańskich w stylu neorenesansowym (tzw. Brama Patronów Poznania), natychmiast podniosły się głosy sprzeciwu specjalistów wskazujące na nienaruszalną wartość architektoniczną Arsenału oraz brak przekazów ikonograficznych dotyczących dawnych sukiennic. Nade wszystko jednak zarzucono anachroniczność i pseudo-historyczność projektu. Zdaniem oponentów tak się już nie buduje. Argumenty te okazały się jednak fałszywe. Oto w stylu klasycznym w 2011 roku zbudowano Ciudad Cayala, a rok później w samym sercu Londynu Royal Air Force Memorial. W 2017 r. w Yale cały kompleks Uniwersyteckiego Campusu wzniesiono w stylu neogotyckim, tak jak w stylu neoklasycznym bibliotekę w Cambridge, Queen`s Gallery w Buckingham czy monumentalną filharmonię Schermerhorn w Nashville lub neorenesansową Thomas Aquinas Chapel… Więcej, w dawnym stylu przebudowano centrum Portland oraz całe angielskie Poundbury, Brandevoort w Holandii, Heulebrug w Belgii, Sankt Eriksområdet w Sztokholmie, podparyskie Le Plessis-Robinson. Tak więc klasyczne piękno i lokalna tradycja wyparła tam bezduszną technokratyczną funkcjonalność. To są budowle dla człowieka, a nie maszyn.

Zarzucono Panu naśladownictwo...
W Poznaniu naśladowanie dawnego stylu odnajdziemy w Zamku Cesarskim, Zamku Przemysła, budynku opery, filharmonii, poczty, kościoła Zbawiciela, katedry etc. Nie ma w tym nic dziwnego, skoro historycyzm przełomu XIX/XX wieku odnajdziemy w imponującym Votivkirche w Wiedniu, Operze Garnier w Paryżu czy cerkwi Zbawiciela w Petersburgu.

Może remont Starego Rynku to dobry czas, by porozmawiać o poznańskich sukiennicach?
Najlepszy. Jeśli nie teraz, to kiedy? Gdyby Arsenał był jeszcze budowlą wykorzystywaną, obleganą, budzącą zainteresowanie architekturą i tym, co dzieje się w środku, ale nie jest. Czas naprawdę zastanowić się nad jego istnieniem i przywróceniem renesansowego charakteru całemu Staremu Rynkowi, a jeśli ten GS jest tak cenny dla modernistów, to można go – jak Most Cybiński – zdemontować i przenieść na osiedla z wielkiej płyty PRL, gdzie niewątpliwie będzie w końcu pasował do otoczenia i jako świetlica, punkt usługowy, pocztowy – będzie wreszcie użyteczny dla mieszkańców.