Witamy w MAJU! Najnowszy numer SUKCESU jest już dostępny 🌞 zapraszamy do lektury e-wydania najpopularniejszego magazynu lifestylowego o Poznaniu 🌞  

Organizator:

Zapomniany Kościuszko

05.04.2023 11:09:29

Podziel się

Poznań to miasto, w którym ceni się solidną pracę, a nie powstańcze zrywy. Pewnie dlatego w Krakowie pomnik Kościuszki stoi przed bramą na Wawel, a w Poznaniu został zepchnięty na bezimienny skwer i ukryty między drzewami.

TEKST: dr Paweł Cieliczko
ZDJĘCIA: Archiwum

Idea uczczenia pomnikiem wodza insurekcji narodziła się w trakcie przygotowań do Powszechnej Wystawy Krajowej w 1929 roku. Organizatorzy PeWuKi chcieli stworzyć nowe, polskie, centralne wejście na Targi, aby zmarginalizować Wieżę Górnośląską, postrzeganą jako symbol niemieckiej dominacji. „Polską Bramą” był westybul wzniesiony u zbiegu ul. Focha i ul. Bukowskiej, który z „Bałtykiem” po drugiej stronie ulicy wyznaczył centralny plac z dominantą – pomnikiem Tadeusza Kościuszki.

Figurę naczelnika opracowała rzeźbiarsko Zofia Trzcińska-Kamińska, nadając jego postaci „wyraz porywu patriotycznego, w którym wystąpił zbrojnie w obronie honoru i niepodległości ojczyzny, co podkreślone zostało w ruchu ramion Kościuszki, przyciskającego szablę do piersi”. Zgodnie z tradycją historyczną wódz insurekcji przedstawiony został w chłopskiej sukmanie, co symbolizowało, że powstańcy walczyli o cele narodowe, ale i społeczne.

Atrapa
Pomnik miał stanąć przed westybulem, zanim rozpocznie się PeWuKa. Zrealizowanie go w tak krótkim terminie okazało się jednak niemożliwe. Rzeźbiarka wymyśliła więc fortel, na który zgodzili się organizatorzy. Kilka dni przed inauguracją wystawy na cokole stanęła atrapa – wykonana z gipsu figura Kościuszki, spatynowana na kolor imitujący brąz. To właśnie ten gipsowy posąg pojawia się na setkach pocztówek i fotografii z PeWuKi. Gdy tylko wystawa się zakończyła, artystka zwróciła się do władz o usunięcie tymczasowej figury z postumentu. Jej prośby i ostrzeżenia jednak zlekceważono i… pewnego zimowego dnia naczelnik sam zszedł, a właściwie spłynął z cokołu.

Pomnik Kościuszki był już wówczas na ukończeniu. Odlany został w brązie przez mistrza giserskiego Waltera, a uroczyście odsłonięty 27 grudnia 1930 roku, w 12. rocznicę wybuchu powstania wielkopolskiego. Okolicznościową mowę wygłosił wówczas prezydent Cyryl Ratajski, który podkreślał, że idee naczelnika były dla Wielkopolan „jednym ze źródeł żywotności polskiej, która dała narodowi siły do przetrwania długich lat niewoli”.

Cokół pomnika wykonany był z kamienia, artystka wykuła w nim symboliczne postaci, których znaczenie tak opisywała: „Frontalna postać płaskorzeźb przedstawia „Wielkopolskę” jako młodą kobietę z ludu w stroju wczesnosłowiańskim, z orłem w tle, trzymającą w jednej dłoni hełm i gałązkę dębu, w drugiej sztandar z herbem Poznania. Boczne postacie przedstawiają symboliczne figury wojowników we wczesnosłowiańskim uzbrojeniu. Jedna z postaci chwyta za miecz („Zbudzony Lud”), druga wzywa do boju dźwiękami rogu („Zew”), w gotowości do walki w obronie granic. Te alegoryczne postacie odpowiadały intencjom ówczesnych zleceniodawców pomnika, którzy pragnęli przez ten akcent nawiązać do szczególnie ważnej w naszej dzielnicy zachodniej sprawy obrony kraju przed zakusami chciwych zaborców germańskich”.

Niemcy, przed których zakusami ostrzegała artystka, kilka lat później wkroczyli do Poznania. Pomnik Kościuszki był jednym z pierwszych, który nakazali zburzyć. Metal, z którego wykonano posąg polskiego bohatera, przetopiono na armaty dla zaborczej armii.

Powrót Kościuszki do Poznania nastąpił dopiero po 30 latach. Zrekonstruowanie tego pomnika powierzono Zofii Trzcińskiej-Kamińskiej, której udało się ocalić projekty przedwojennego monumentu i bogatą ikonografię. Uroczyste odsłonięcie odbyło się w 1967 roku, w ramach obchodów 150. rocznicy śmierci wodza insurekcji. Do wykonania posągu wykorzystano brąz pochodzący z dzwonu, który z wieży zamku cesarskiego miał po wsze czasy głosić niemieckie panowanie nad Wielkopolską.

Miejsce pomnika niewiele się zmieniło. Stanął u zbiegu ul. Grunwaldzkiej i ul. Świerczewskiego (obecnie ul. Bukowska), w stosunku do przedwojennej lokalizacji został jedynie „cofnięty” o kilkadziesiąt metrów w głąb ul. Bukowskiej. Niestety, ponad 55 lat po powrocie Kościuszki do Poznania, tylko nieliczni o nim pamiętają. Pomnik stoi ukryty wśród drzew, dojść do niego można po z niszczonych płytach chodnikowych, a za tło ma zaniedbane budynki jeżyckiej energetyki.

Skwer Czterech Powstań Wielkopolskich
Mam nadzieję, że wkrótce ten przykry obraz się zmieni. Wspólnie z Fundacją Kochania Poznania przygotowałem wniosek o rewitalizację otoczenia pomnika, a przede wszystkim o nazwanie tego miejsca Skwerem Czterech Powstań Wielkopolskich. Chciałbym, żeby to miejsce przypominało, że nasi przodkowie aż czterokrotnie chwytali za broń i występowali przeciwko niemieckiemu zaborcy: w 1794 roku zmusili wojska niemieckie do odejścia spod obleganej Warszawy, w której bronił się Kościuszko; w 1806 roku wygnali Prusaków i przyłączyli Wielkopolskę do Księstwa Warszawskiego; w 1848 roku walczyli, by Wiosna Ludów dała wolność także Polakom; a w 1918 roku sprawili, że Wielkopolska stała się wolna i polska. Skwer Czterech Powstań Wielkopolskich z pomnikiem Tadeusza Kościuszki, tuż przy Międzynarodowych Targach Poznańskich, będzie przypominał poznaniakom oraz naszym gościom, że nasi przodkowie potrafili nie tylko solidnie pracować w czasie pokoju, ale także dzielnie walczyć w czasie wojny.