Witamy w kwietniu! Najnowszy numer SUKCESU jest już dostępny 🌞 zapraszamy do lektury najpopularniejszego magazynu lifestylowego o Poznaniu 🌞  

Organizator:

Ekologię mamy we krwi

04.10.2023 12:22:02

Podziel się

Od 30 lat są pionierami w produkcji bezzapachowych oczyszczalni ścieków i systemu nawadniania Green Shower, który z powodzeniem umożliwia odzysk wody i substancji mineralnych, wykorzystując ścieki oczyszczone do nawadniania i nawożenia roślin. Rafał Lusina, prezes zarządu, i Piotr Lusina, wiceprezes zarządu Haba Sp. z o.o., ojciec i syn, dumni są nie tylko ze swoich innowacyjnych rozwiązań, ale przede wszystkim z serdecznych relacji, które budują z klientami, bo to dziś w biznesie bezcenne.

ROZMAWIA: Joanna Małecka
ZDJĘCIE: Dorota Urbańska

Zostaliście Liderem Ekologii w plebiscycie Wielkopolskie Filary Biznesu. Co to dla Was oznacza?
Rafał Lusina: Wielką radość i dumę, bo dzięki takim wyróżnieniom wiemy, że nasza praca jest zauważalna i potrzebna. Cieszymy się, że zostały dostrzeżone nasze działania, które mają na celu ochronę zasobów wodnych planety. Doszliśmy w tym zakresie do ponadprzeciętnych wyników, ponieważ od początku skupiliśmy się na współpracy z naukowcami z takich uczelni, jak choćby: Politechnika Poznańska, Uniwersytet Przyrodniczy w Poznaniu, ale i uniwersytety we Wrocławiu, Krakowie, Gdańsku czy Szczecinie. Połączenie teorii z praktyką pozwoliło uzyskać w produkcji oczyszczalni imponujące rezultaty. Skutkiem tego jest to, co mogliśmy zaoferować klientom już siedem lat temu, a więc oczyszczalnie bezzapachowe. To jest w tej chwili coś, co znacząco wyróżnia nas na rynku. Wiadomo, że konkurencja nie śpi i zaczyna nas naśladować, ale świadomość, że byliśmy pierwsi, napawa dumą, bo to efekt wielu lat ciężkiej pracy wielu osób. Dzięki naszym patentom znacząco rozwinęliśmy sprzedaż tych produktów i cieszy nas to, że pomimo ostatnich lat, które dla wszystkich branż były trudne, notujemy wzrosty sprzedaży już nie tylko w Polsce, ale i za granicą. Mamy też rozwiązanie, którego inne firmy nie posiadają, polegające na tym, że możemy z powodzeniem z już istniejących zbiorników szamba robić oczyszczalnie biologiczne.

Jak to?
RL: Jeśli mamy szambo, które jest atestowane, szczelne i spełnia wymogi, możemy zainstalować w nim system, który pozwoli uzyskać bezzapachową oczyszczalnię ścieków. To jeszcze nie wszystko! Ta oczyszczalnia będzie dla właściciela odzyskiwać wodę i składniki mineralne do nawadniania roślin w ogrodzie.

Kto jest Waszym odbiorcą?
RL: Zarówno klient indywidualny, u którego montujemy przydomową instalację, jak i hotele, zakłady pracy, szkoły, a nawet osiedla. Mamy zbudowaną sieć sprzedaży składającą się z ponad 160 firm, które dalej sprzedają nasze produkty, sprzedajemy za granicę – m.in. do krajów bałtyckich, rozpoczęliśmy sprzedaż do Wielkiej Brytanii. Od początku istnienia stawiamy na bliskie relacje z klientami, słuchając ich potrzeb i dostarczając rozwiązania gwarantujące wysoką jakość, trwałość, komfort użytkowania oraz niskie koszty eksploatacji. To jest nasz klucz do sukcesu: wsłuchiwać się w problemy ludzi! Jesteśmy pasjonatami ekologii i nowoczesnych technologii i łączymy te pasje na co dzień w Habie. Z dużym optymizmem patrzymy w przyszłość, bo mamy za sobą spore grono firm współpracujących i naukowców, którzy chętnie pracują z nami nad kolejnymi innowacyjnymi rozwiązaniami.

Jak choćby green shower?
RL: Tak. To system, który z powodzeniem umożliwia odzysk wody i substancji mineralnych, wykorzystując ścieki oczyszczone do nawadniania i nawożenia roślin w ogrodzie.

W jaki sposób dociera Pan do naukowców, którzy dzisiaj z Wami współpracują?
RL: Wie Pani, chyba mam w sobie talent do zjednywania sobie ludzi. Myślę, że wynika to z mojego sposobu bycia, potrafię budować serdeczne relacje. Uważam, że poszanowanie drugiego człowieka jest niezwykle ważne i staram się podchodzić do innych z bezpodstawną życzliwością, wierząc, że ta życzliwość prędzej czy później wróci. Dzięki temu tak dużo naukowców mi zaufało i wspólnie wypracowaliśmy te wszystkie wspaniałe rozwiązania, z których korzystają tysiące Polaków. Teraz czas na nowe pokolenie, które przejmie firmę. Obecnie jesteśmy w trakcie sukcesji i cieszę się, że syn chce kontynuować rodzinną tradycję.

Kiedy Pan dołączył do firmy?
RL: Syn właściwie wychował się w firmie (śmiech).

Piotr Lusina: W sumie związany jestem z firmą od ukończenia studiów, z czteroletnią przerwą po drodze na własne projekty. Mniej więcej trzy lata temu podjąłem decyzję o powrocie do rodzinnego biznesu i mocno zaangażowałem się w doskonalenie sprawności operacyjnej przedsiębiorstwa. Od początku zajmuję się marketingiem i szeroko rozumianym doskonaleniem procesów wewnętrznych. Lubię transformacje procesowe, podnoszenie wydajności przedsiębiorstw. Do niedawna byłem taką trochę „Magdą Gessler firm produkcyjnych”, która oprócz pracy w Habie pomagała polskim firmom porządkować procesy i poprawiać wyniki oraz rentowność. Było to dla mnie bardzo cenne doświadczenie. Wiele wypracowanych tam rozwiązań mogłem przenieść do naszej firmy. Co ciekawe, ludzie, z którymi miałem przyjemność współpracować, korzystają dzisiaj z naszych przydomowych oczyszczalni. Do dzisiaj zajmuję się doradztwem biznesowym, chociaż już nie na taką skalę.

Za chwilę wejdzie Pan na drogę taty…
PL: Trzeba powiedzieć, że tata ma wiele unikatowych talentów i trudno będzie go zastąpić. Wiem jednak, że będzie obok i zawsze posłuży dobrą radą. Mamy też fantastyczny zespół, który nie boi się wyzwań i szybko przyswaja nowe rzeczy, dlatego jestem dobrej myśli.

Jaką ma Pan receptę na zarządzanie?
PL: Moja recepta na zarządzanie zawiera się w trzech słowach: strategia, system, zespół. Uważam, że po zdefiniowaniu celu należy ułożyć mądrą strategię do jego osiągnięcia i obudować ją w efektywne, uporządkowane i powtarzalne procesy oraz systemy. Następnie nauczyć tych procesów swoich ludzi i po prostu pozwolić im działać. Wierzę, że jeżeli mamy wokół siebie oddanych i solidnych ludzi, to oni potrafią niejednokrotnie zaskoczyć jakimś fantastycznym pomysłem. Ponadto stworzyłem „Dekalog współpracy zespołowej”, zawierający kluczowe wartości, którymi się kierujemy jako zespół. Zasada nr 4 mówi: „Nie jesteśmy idealni, ale każdego dnia coraz lepsi”. Na tym polega nasz sposób działania. Pozwalamy sobie na błędy, nie krytykujemy, ponieważ nie popełnia błędu ten, kto nic nie robi. Dzisiaj w wielu przedsiębiorstwach oczekuje się od ludzi perfekcji, nie dając odpowiednich narzędzi. My idziemy w drugą stronę – nie chodzi nam o perfekcję, tylko o to, byśmy byli z tygodnia na tydzień coraz lepsi w naszym fachu.

I ekologiczni.
PL: Tak. Staramy się być potrójnie ekologiczni – nasze produkty służą ekologii, staramy się budować ekologiczne relacje między sobą, zespołem i światem zewnętrznym, podchodzimy też ekologicznie do wytwarzania samych produktów. Dostarczając je, troszczymy się o to, by zużywać jak najmniej energii, produkować jak najmniej odpadów i jak najmniejszym kosztem ludzkim.

Czy jest Pan dumny z tego, co Pan zbudował przez tych 30 lat?
RL: Bardzo. Przede wszystkim jednak jestem dumny z mojej rodziny. To jest dla mnie najważniejsze, i to, że syn chce kontynuować to, co zacząłem. To będzie nowy rozdział w historii naszej firmy, kto wie, czy nie lepszy.

 

HABA Sp. z o.o.
Zdrojowa 51
62-065 Grodzisk Wielkopolski

haba.pl